reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa moja szwagierka zaczęła rodzić rano, dopiero teraz rodzice męża dali nam znać, na bank mam nockę bezsenną bo będziemy myśleć i czekać na telefon :D
 
reklama
Ciężki dzień dzisiaj , niech już się skończy. Oby jutro było lepiej... Mam tylko nadzieję że przez moją nerwówkę nie zaszkodziłam fasolce bo było ostro i jeszcze mnie brzuch kłuje:-(

Ja też jestem dziś cały dzień nerwowa, teściowa mnie wkurza, jeszcze nic nie mogę jeść bo wszystko mnie odrzuca , organizm chce żebym zwymiotowała a ja nie mam czym .
 
Już mi trochę lepiej, była u mnie sąsiadka wygadałam się, zjadłam mega talerz pieczonego bigosu i powoli wracam do formy.

Dziękuję dziewczyny za wsparcie, przynajmniej Wy mnie rozumiecie, a tą genialną lekturkę na bank dam mężowi do wkucia na pamięć jak tylko wróci z trasy. Ostatnio mam dużo na głowie i pewnie dlatego jestem bardziej drażliwa - mianowicie mebluję mieszkanie bo jedzenie obiadu na kolanach to żadna przyjemność. Biegam po sklepach (w każdym jest praktycznie to samo) i już mnie trafia bo chciałabym żeby wszystko pasowało a nic takiego nie mogę znaleźć.... Chciałabym to meblowanie skończyć zanim się dzidzia urodzi ale nie wiem czy dam radę:dry:

U mnie z objawami już lepiej - nie mdli mnie tak bardzo i mogę normalnie jeść (oprócz kotletów bo sam zapach mnie drażni), wszystkich palaczy wysłałabym na księżyc i musiałam zrezygnować prawie ze wszystkich perfum - tylko lola mnie nie odrzuca, a i ten okropny posmak w ustach też go macie? bo ja cały czas mam jakieś landryny do ssania przy sobie bo inaczej ciężko wytrzymać.
 
Dziewczyny, ja tylko na chwilę. Jestem w totalnym szoku i chyba jak mi szok minie to Was nadrobię.... Dziś miałam pierwsze USG. Okazało się, że będę miała bliźniaki... I zastanawiam się, jak ja podołam z czwórką dzieci... Jak się troszkę ogarnę, to Was odwiedzę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry