reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

A JA DOPIERO W STRACHU,WODY MI ODESZŁY!!!!!chyba
Siedzę i czekam na dalszy rozwój,cholera nawet nie wiem do końca czy to to,ale przecież chyba się nie zesikałam.Wieczorem ćmił mnie brzuch,lekkie skurcze i spakowałam do końca torbę maluszka a teraz nie wiem o mam robić,boję się bo przecież skoro ma być cesarka to trzeba szybko jechać,a jak zajadę i zrobię z siebie kretynke:szok:
 
reklama
Jeszcze miesiąc temu kombinowałam co będe robić żeby poród wywołać a teraz mi sie wczesniak szykuje,bo jeszcze nawet 37tygodnia nie przekroczyłam:wściekła/y:,skurcze delikatne dalej ale chyba wyjścia nie mam muszę sie zbierać i chłopów budzić i w drogę
 
Jeszcze miesiąc temu kombinowałam co będe robić żeby poród wywołać a teraz mi sie wczesniak szykuje,bo jeszcze nawet 37tygodnia nie przekroczyłam:wściekła/y:,skurcze delikatne dalej ale chyba wyjścia nie mam muszę sie zbierać i chłopów budzić i w drogę

Milenka ty uciekaj do szpitala niech sprawdza co i jak. Jak to nie były wody to wrocisz do domku :) jesli były to pewnie juz wrócicie za kilka dni :) trzymam kciuki i dawaj znac.

A ja juz nie spie - w nocy 4 h snu. O dziwo jestem wyspana, iekawe jak długo. Dzisiaj wizyta u diabetologa i pobranie krwi na tarczyce bo wyniki potrzebuje na czwartek.

Milego dnia!
 
Milenka - w takim razie czekamy na informacje. Na pewno wszystko będzie dobrze :-)
My wczoraj hmm... dorabialiśmy maluszka i wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że dziś mnie podbrzusze i krok tak bolą, że ledwo chodzę:-/ mam nadzieję, że to jakoś przejdzie.... Na szczęście zapowiada się dość luźny dzień, trochę telefonów do zalatwienia i obiad do zrobienia. Chyba podołam wyzwaniu.
 
Czesc dziewczyny,

Ponawiam moje pytanie/prosbe! :-(

Moze ktorakolwiek z WAS podpowie co na te `MEGA OPUCHNIETE STOPY/KOSTKI`???
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif

Moze macie jakies wlasne doswiadczenia albo domowe sposoby na radzenie sobie z nimi.... ja jedynie tymi liscmi z kapusty sie ratuje... opuchlizna nie schodzi ale np wczoraj caly dzien nie zakladam bo akurat bylismy na wyjezdzie wiec nie mialam jak! bo nawet tych skarpet w mezowe buty bym nie wlozyla.. I chciaz wiecej siedzialam jak bylam na nogach to jak przyjechalismy do domku to stopy jak banie... I dlatego na noc maz musial mi nalozyc skarpetki z liscmi tej kapusty bo inaczej bym nawet nie zasnela... bo az paluszkami u stop nie moglam ruszyc... ach mowie wam ledwo zipie z tego powodu.......
juz mi te zdretwiale palce u raczek tak nie dokuczaja jak te stopy...
 
Ostatnia edycja:
Neti - ja mialam ewidentnie mniejszy problem niż Ty. Pomagało mi wysokie trzymanie nóg i moczenie w chłodnej wodzie. No i opuchlizna w dużym stopniu schodziła w nocy. Wydaje mi się, że jeśli opuchlizna w nocy się nie zminiejsza to u nas należy zgłosić to lekarzowi. Może Ty też skonsultuj się z kimś kto ma szerszą wiedzę medyczną.
 
reklama
Czesc dziewczyny,

Ponawiam moje pytanie/prosbe! :-(

Moze ktorakolwiek z WAS podpowie co na te `MEGA OPUCHNIETE STOPY/KOSTKI`???
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif
unhappy.gif.pagespeed.ce.n1XZpFA-3P.gif

Neti... jakby któraś miała jakieś sposoby to podzieliłaby się nimi. Serio, to nie wiedza dla wtajemniczonych... :) Ja bym jednak radziła skonsultowac się z lekarzem, bo być może są to objawy gestozy (Gestoza czyli ZATRUCIE CIĄŻOWE - Papilot.pl)

Ja mam spierdzielony dzień od momentu podciągnięcia rolet - mam BIAŁO za oknem... w nocy spadł śnieg ;(
No i jeszcze szanowna milenka mi humoru nie poprawiła... Ale czekam na wieści :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry