reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

MegiPegi - No niestety 10 kg. Zastanawiam się tylko jak i co? Bo na prawdę miałam zachcianki ale nie obżerałam się nie wiadomo jak...No ale jadłam też mnóstwo tych "nie dozwolonych rzeczy" a po nich ja bynajmniej tyję...
Brzuszek jak same widziałyście mam mały ale tyłek, cycki, uda no idzie mi wszerz no :baffled:
Ale to już 3 dzień diety i na prawdę żołądkowo czuję się zdecydowanie lepiej, śpię duzo duzo lepiej że o spoko wypróżnianiu nie wspomnę...No w końcu na razowych, pełnoziarnistych jadę nie :nerd:
 
reklama
Megi - od pn waga stoi, bo ważę się teraz codziennie. Wiadomo w takim okresie ciąży młody będzie koksował a tempo mojego tycia bądź chudnięcia w gruncie rzeczy będzie zależało od niego. Chciałabym przytyć jeszcze maks 3 kg do marca...CZY REALNE???
Zapewne bo teraz jem mniej a częściej i DUUUUUZO ZDROWIEJ...poza tym no cukier całkiem wyeliminowałam a wbrew pozorom jest go wszędzie pełno :baffled:
 
Nikusia będzie ok!

wiecie właśnie się kapnęłam, że ja chyba starej daty jestem... nie wiem chyba inaczej mnie wychowano czy nie wiem... dziewczyny ze starego forum planują co kupują na mikołaja.. klocki, kolejki domki z lego duplo po 200zł... to samo zaraz 2ga tura pod choinkę i w styczniu urodziny...

a ja wgl nie chce uczyć dziecka, że drogie prezenty są najlepsze.. nie wiem my z mężem nigdy nie obsypujemy się złotem, telefonami czy laptopami... więc nie chce by mi dziecko za 3 lata napisało w liście do mikołaja, że chce smartfona czy tableta z lte...mała dostała teraz łóżko więc będzie na mikołaja miała ksiązki, kolorowanki, kredki i tyle.. nie mogę patrzeć jak te dzieci teraz nie potrafią się niczym bawić.. nie będą się bawiły taką laką bo w domu mają ładniejszą i gadającą:szok:

chyba wyszłam na nienormalną przy nich..
 
Młodamamo, moje dzieci dostają JEDEN prezent na Mikołaja. Nusia owocki drewniane do krojenia, a Franek samolot z bajki Disneya za całe 15 zł ;) Samolot sobie zażyczył w liście, więc tu problem pomysłu z głowy ;)
Pod choinkę pewnie dostaną coś od Dziadków. Urodziny się Frankowi zbiegają z Mikołajem, bo ma 6 grudnia, więc dodatkowo ma tylko imprezę w przedszkolu, na którą ja piekę tort.
Na Dzień Dziecka nie dostają żadnych prezentów, ewentualnie coś słodkiego, czego nie ma na co dzień (bo u nas tylko domowe), np. jajko niespodziankę - i jest mega radość ;) Albo idziemy całą rodziną na lody czy do zoo.

I mam zamiar ten stan jak najdłużej utrzymać :) Dla mnie to jest normalne, a nie kupowanie tony prezentów, co jeden to droższy. Dzieci tego naprawdę nie potrzebują. Większość woli czas z Rodzicami spędzić.

***
Spotkaliśmy dziś w przedszkolu Anielkę :) Córkę przedszkolanki - z 18 sierpnia, więc jakieś 3 tygodnie młodszą od Nuśki.
Ale młoda wygląda jak niespełna roczniak. Nie ma włosków w ogóle, od Nusi niższa o pół głowy, łazi ze smokiem, tzn. raczkuje, bo chodzi dopiero za dwie ręce i to niepewnie. Nic nie mówi, a jak Nuśka podeszła jej przybić żółwika, to się przestraszyła i rozpłakała :/

Ale jej Mama wraca jako przedszkolanka od września i Młoda idzie razem z nią. Więc będą dwie Aniele w grupie, a ja już się nie boję o Nuśki przystosowanie :) Jako drugie dziecko ma sporą przewagę nad rówieśnikami :)
 
Byłam, jestem i zaraz uciekam zakupy zrobić.

BYŁAM na skontrolowaniu ręki, nadwyrężona jest bardzo i mam bandaż elastyczny nosić i sie smarować. Byłam jeszcze dzisiaj u ojca (nie mieszkamy razem) i razem sprzatliśmy kotłownie, ja lekkie a tato ciezkie rzeczy i jest dobrze. I cały dzień dzisiaj z nim spędziłam, wiec nie narzekam ;-) Jak upadłam, to mamy nie było w domu.... Teraz jej opowiedziałam, to się rozpłakała biedna... :baffled: A tak ogólnie to dobrze jest, dziecko kopie jak zawsze wiec nie mam sie czym martwic, jedynie co to ręka mnie jeszcze boli, ale przestanie :tak:
 
Witam popoludniowo!

moj maz pierwszy raz od momentu kiedy nasza corka zaczela edukacje idzie na wywiadowke :-) ja mialam pilnowac dzieci brata ale okazalo sie ze mam wolne bo bratowa miala dzisiaj jakis egzamin i wczesniej byla w domu takze ja sie relaksuje a on zasuwa do szkoly hihi

secreto nie robilam jeszcze posiewu ale tym razem jak cos wyjdzie w moczu to od razu robie posiew. A tak wogle z tym sikaniem to poczytalam i chyba u mnie macica uciskajac pecherz powoduje ze sie calkowicie nie oproznia i zalegajacy mocz prowadzi do zapalenia. Napisali rowniez zeby posiedziec chwilke na kibelku i sie poruszac w przod tyl itd i powiem wam ze bylam w szoku bo zaszlam zrobilam normalnie siku i tak siedzialam jeszcze chwile bujajac sie na kibelku i za kazdym razem wyciekala jeszcze spora ilosc moczu mimo iz ja juz nie czulam ze chce mi sie siusiu takze zobacze teraz bede tak robic siku :-)

co do prezentow na mikolajki to tak zawsze cos symbolicznie jakies slodycze itd.

nikusia musze z toba przejsc na diete bo cos czuje ze ta moja insulinoopornosc tez mi moze przyspozyc problemow jesli chodzi o cukrzyce, wprawdzie ja orzytylam jakies 3,5-4 kg ale boje sie ze moze byc teraz gorzej bo wlasnie maly teraz rosnie najintensywniej i cieszko bedzie zapanowac nad kg.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry