Wiecie co znam rodzinę bardzo biedną (małżeństwo+dziecko) on jest chory po wypadku, ma rentę w wys. ok. 600 zł. Żona się nim opiekuje bo wymaga on stałej opieki. Siłą rzeczy ona nie może podjąć pracy. Do lipca ona otrzymywała świadczenie pielęgnacyjne na męża w wys. 600 zł (sama pomogłam im je wywalczyć bo dostali początkowo odmowną decyzję) i jakoś im szło od 1go do 1go. Potem rząd zmienił ustawę i im się przestało to świadczenie należeć. Dziś zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego że ta zmiana była niezgodna z konstytucją. I co? I nic!!! Rząd nie musi zwracać pieniędzy ani przywracać uprawnień do świadczenia. Ma tylko zmienić ustawę ,,bez zbędnej zwłoki"- czyli to będzie trwało i trwało....
Przepraszam że tak to wtrąciłam ale jestem zbulwersowana, niech zabierają tym co mają za dużo, czyli sobie a nie biednym ludziom!!! Bo kogo tam u władzy obchodzi że człowiek nie brał leków i nie rehabilitował się przez pół roku i Bóg wie jak jeszcze długo nie będzie, bo trzeba dziecku jeść dać i opłacić mieszkanie a na resztę nie starczy!!!