Koreczek dobrze, ze pojechalas to sprawdzic, najwazniejsze, ze Lena ok I nic sobie nie xlamalas... idz dzis do gina reszte odpoczywaj w lozeczku I pora zaczac myslec o sobie I Lence Kochanie.... secreto ma racje...
U mnie dopiero dochodzi 1 w nocy... wybudzam sie co chwile, Julek b biednie znowu... jeczy a ja przy nim..... zadzwonilam umowic go na wizyte.... nie bylam jeszcze u tej dr.... ogolny office robi wywiad ze mna I gostek mowi mi, ze pierszy wolny termin 21.... ale po chwili powiedzial, ze mowolam ze ma goraczke wiec wysle im maila I ze jutro do 9 musza tyrknac, bo do konca tyg maja nas przyjac....
M przywiozl mi odpowiednik appapu wczoraj I syeop na przeziebienie..... ok 9 dostalam znowu takiego ataku, ze mi w klatce, piersiowej zsczelo taj kloc...myslalm, ze umre.... m dal mi od razu 2 tabletki I przeszlo po 20 min ale zaczelam sie tak pocic ze w ciagu godziny 3 razy sie przebieralam.... katar mnie puscil.... dostalam tez syrop co 12 h..... mam nadzieje, ze rano wroce do zywych....
Mam nadziwjw, ze Wam spokojnie minela noc....
Jeszcze raz Koreczek uwazsj na siebie....