reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Hey Kobietki :-)
Kurczę katar mam... mam nadzieję, że to tylko zbieg okoliczności z wczorajszą awarią (bo chyba za wcześnie by wylazło)...
Ja dzisiaj biorę się za ogarnianie domu, bo w poniedziałek wyjeżdżam i mąż zostaje sam... a wtedy to już nikt nie posprząta ;-)

To mówicie, że maluszki dają Wam popalić :-D Fajnie :tak:
No wiecie... jak Wam się nie podoba to ja się zamienię na jeden dzień i zobaczę jakie to uczucie :tak:
 
reklama
Dzięki muniuś- chociaż z siostrą i z tym wspieraniem to różnie bywa… Ostatnio miałam z nią ciężko. Ma czasami takie humory, że np. nie odzywa się przez 2 tyg. Nie wiadomo dlaczego, a ja się wysilam wtedy, a to i tak bez sensu. Teraz wymyśliłam, że ją biorę na przeczekanie i póki co pomaga… Inni mówią, że to hormony szaleją ale ja do licha też jestem w ciąży i co?! Ja to hormonów nie mam pewnie :/
Fiolet uwielbiam :) dałabym czarne dodatki, a buty na zmianę pod stół, żeby Ci wygodnie było!
A do kina się właśnie wybieramy jutro na zaległe Igrzyska Śmierci. Od premiery coś nie możemy dotrzeć. Będzie multum ludzi pewnie ale co tam. Bilety zarezerwowane, odbierze się wcześniej i git :)

Susi trzymam kciuki za auto!

Mamatek znam ten ból z autem- dokładnie to samo miałam na wiosnę w tym roku. Tylko dałam ponad tysiaka! Ale to była pierwsza i jak na razie ostatnia poważniejsza naprawa w moim autku. A ubóstwiam je odkąd tylko kupiłam :) a w styczniu ubezpieczenie i niedługo potem przegląd mnie czeka ehh. Gratki pomyślnego przejścia glukozy i dobrych wyników.

Moniqaa Ty dziś poleguj w łóżeczku z ciepłą herbatką z cytrynką! Obyś się nie dorobiła po takiej przygodzie.

Masiosia zdrówka, zdrówka, zdrówka!!! Niech już żesz Cię odpuści to choróbsko. Ja też disnemar psikała jak mi sie nos zatykał, no i na chwilę pomagało. Jeśli to zatoki to możesz spróbować babcinny sposób- sól rozgrzana na patelni do skarpety i przykładać do czoła, nosa, zatok kilka razy dziennie. Może to zbieg okoliczności ale jak mi nic już nie pomagało to 2 dni tak robiłam, co parę godzin i przeszło...

Koreczek, jak Cię kuzynka na fb denerwuje to możesz zaznaczyć żeby Ci nie pokazywało jej postów na Twojej tablicy. Ostateczne rozwiązanie ;) ale jej nie wyrzucasz, tylko nie oglądasz tego, co wstawia i już.

Jaspis wiem jak to jest z rodzinką. Pisałam wyżej o siostrze. Ona coś tam przeżywa, na mnie odbija, a ja sobie w domku po cichu odpłakuje… Więc poniekąd rozumiem. Chociaż wiem, ze nie można się tak przejmować i czasem jednak pomyśleć samolubnie o sobie- bo te wszystkie emocje przecież odbijają się na naszych maleństwach! Ja mam postanowienie już tak się nie przejmować...


Ja dziś pospałam, od godzinki dopiero nie śpię. Mój poszedł do znajomych pomagać im w przeprowadzce, a ja sama siedzę. Mieszkanie wysprzątane wczoraj. Idę sobie zrobić śniadanko, potem na zakupy skoczę jakieś żarełko kupić. Mam dziś zamówienie na racuchy drożdżowe :)
A wieczorem idziemy w odwiedziny do 4 miesięcznej Rozalki :) zobaczyłam na zdjęciach, że mój brat cioteczny ma dla małej taki wózek jak chcemy i jedziemy testować. No i poznać w końcu malutką.
 
hej
Ogarnęłam z rana bajzelek, zmieniłam pościel już na Święta, wyprałam, m umył 2 okna więc powoli robi się świątecznie :-)


Tak piszecie o tych pampkach z Rossmana, chyba musze się wybrać i kupić, chociaż ja już paczke mam :-) myślę, ze z wyprawka jestem gotowa na 95 % :-)
 
Witam szaro buro i ponuro w tą sobote...co za pogoda...

muniuś mój m to spod znaku ryby i ryby czesto są takie "uczuciowe" :-) mnie szczerze też zatkało jak to powiedział :zawstydzona/y:

Moniquaa mam nadzieję, że duże koszty nie bedą naprawy tego auta :-(. Wygrzej się porządnie, żeby Cie przeziebienie nie zlapało!

Muniuś ja jeszcze nie czułam czkawki małego...ciekawa jestem jakie to uczucue :-D

AnetaNorwegia
ile masz prezentó do zapakowania? :szok: maskara, współczuję!

Koreczek a Ty znowu sie denerwujesz!!! :wściekła/y: Książkę weź i zapomnij o wszsytkich otaczających Cie problemach! :tak:

masiosia kuruj się!! próbowałaś inhalacji?

jaspis nie jesteś glupia tylko serce masz no :-(

Juszka1988 masz racje, że stresy wykańczają... ja przez 6 miesiecy w ciaży mimo ze staralam sie nie stresować stanem taty to i tak w glebi to wszystko siedzialo... teraz to wszystko zeszło, nawet moj doktorek powiedzial ze widać ogromną różnicę w wyglądzie po 2 tyg, bo spokojniejsza taka jakaś jestem....szkoda ze stresow nie da się uniknąc...:-( Co do snów chyba coraz częściej beda nas takie nawiedzać :-D ale lepiej sny, bo rzeczywistość to niech jeszcze poczeka ze 2 miesiące :tak: no i GRATULUJĘ wyników :rofl2: a co do szmyrania, to mój chyba czesto szmyra mnie po pęcherzu, tak gilgocze śmiesznie :-D a pępki macie już na wierzchu? mój sie splycil i jedynie przy kaszlu troche wyskakuje :-D

Agnis83 ja zaczelam omijać wagę...:zawstydzona/y:a jak gardełko młodego? Lepiej trochę?

Co do programu wiem co jem to na pewien czas przestałąm oglądać, bo stwierdziłam, że ze sklepu to z pustą reklamóką bede wychodzić.... :zawstydzona/y:

Rezygnujemy na razie z kupna łóżeczka...bo przed swietami szał jest z kurierami...szkoda mi nerwów...bo czekam już kilka dni na fotelik i nie ma :wściekła/y:.. a może po świetach wybierzemy sie do bydgoszczy do hurtowni i tam kupimy jakies?..

Ja dzisiaj pojechalam po zakupy i w sklepach taki szał ze szybko uciekałam. Pojechalam sobie na cmentarz do taty i sie poryczalam na calego..brakuje mi go...bardzo...musimy z m i mama pojechac w koncu te zwiędniete wieńce posprzatac... :-(
Nic zabieram się za porządki bo niedlugo udusimy sie od smrodku królika :-D. A popoludniu robie zamóienie mojego m: oponki :-)

Trzymajcie się zdrowo dziewczyny i niech wam maluszku w brzuszkach brykaja :-D
 
kamaa mój pępek cały na wierzchu, tylko taki krater w samym środku ma :-D pod każdym ubraniem go widać i mnie wkurza, nie mówiąc już jak ktoś mnie w niego smyrnie, czyt, mąż :wściekła/y:
Też jadę zaraz do rossmana i wezmę te pieluchy bo o zniżce mi pisali. A wyprawki mam... może połowę. Tyle dobrze, że ubranek dużo- prawie wszystko z ciuchów :-) i parę "grubszych" rzeczy zakupiłam- termometr, laktator, łóżeczko. Reszta w styczniu.
Mój Mały się rozszalał właśnie w brzuszku i takie góry widzę że szok! :szok: Wiecie, że on mi tak zawsze czadu daje jak się z lapkiem położę?! Normalnie nie pozwala mi posiedzieć z Wami. Bo sprzątać, zmywać, gotować a nawet czytać to mogę. Tylko lapek i TV nie :-D
 
U nas na przedpokój też się zawsze nanosi piach, dlatego zainwestowaliśmy w mały podręczny odkurzacz, wystarczy dwa razy przejechać miotłą, a potem szybko tym odkurzaczem i spokój, bo szufelki to ja nie znoszę używać :P

Co do teściowych to trzeba jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać i generalnie dużo luzu mieć, no chyba że któraś z Was z nią mieszka to już jest gorzej :P

muniuś to po soku ta zgaga, kwaśne szkodzi na żołądek :P Też nie mogę takich rzeczy pić, co innego napoje, w których soku mało :P

Koreczek, to weź zablokuj na tablicy wpisy kuzynki i będziesz miałą spokój i nie denerwuj się bzdetami :P

Mąż dziś na rajd pojechał i wróci pewnie nad ranem jak dobrze pójdzie, a Adaśka i mnie mama zgarnia do siebie, bo ma pod opieką jeszcze siostrzeńca młodszego i dzieci będą ubierać choinkę, a później upieczemy pierniczki - o takie Moje Wypieki | Czekoladowe pierniczki ciasto już zagniecione czeka w lodówce :)

Wpadła dziś sąsiadka, własciwie koleżanka z podstawówki w jednym i przyniosła mi dwie reklamówki ubranek po córce :) co prawda już takich na około rok, ale jak dostanie z powrotem te malutkie to też ma nam dać :D A od nas dostała kurtki dwie i kombinezon po Adaśku z zeszłego roku, wcześniej jakieś buty. Nie ma to jak wymiana :)
 
reklama
Ojej dopiero sniadanie jem.... juz was chyba nie doczytam :sorry:

Zrobilam ponad kilometr do sklepu i juz biodro mnie boli :-(

Pozniej wam pokaze pieska sasiadki jak slodko mi na rekach spal :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry