Cześć dziewczyny.
Szczerze przeleciałam wczorajsze rozmowy tylko "po łepkach"... i nic z tego prawie nie pamietam...
Jedynie, że już rozmowa o wybieraniu szpitala gdzie bedziecie rodzic...Jejku naprawde czas myśleć o takich sprawach...
Ja bede w swoim malym miescie rodzic. Ale dalej o jakiś znieczuleniach czy coś nic nie wiem...nieświadoma jeszcze jestem

i chyba taka zostane ;-)
masiosia widzę, że energia w Ciebie wstąpiła

tylko nie przesadzaj! a Twoja siostra naprawde ma 22 lata? czy 12??
jejku ale mialaś przeżycia...cale szczęście, że nic Wam nie jest...ale nerwy swoje...jak coś sie bedzie dzialo to jedz na IP.
igem no te tygodnie lecą teraz jak szalone!!! co do mężów....u mnie też ostatnio coś nie grało...ale to ewidentnie bylo widać że mi hormony podzialaly! masakra...aż mi nastepnego dnia glupio było...

Trzymam kciuki za wizytę!
jagna25 ale zdążyłaś już się "pobawić" przed zapakowaniem tabletu? :-) Moj m się pytał czy może mi kupić...a ja o niego że wtedy już nie bedzie miał żony tylko robota chozącego od laptopa do tabletu! I przypomnialam mu ze nie mielismy sobie nic kupować!
Jo_asia widzialam, że mialaś przejscia z autem...jednak są spoko ludzie na świecie... Mi się wczoraj wpierdzieliła przed galerią paniusia w miejsce parkingowe! widziala ze czekam jak facet wyjedzie!! a ze ona wiekszy lepszy samochod to bach szybko..a ze ja zwinna nie jestem to sie wkur...na maksa...wyskoczylam z samochodu, rozpielam kurtke i powiedzialam ze niech wypie....z tego miejsca bo ja na nie czekalam...az mi pozniej glupio bylo ze tak Leona wykorzystalam i tak na babe naskoczylam
katrine ja byłam w czwartek na wigilii firmowej..i też duzo komplementow...ale az tyle ze mialam juz dosyc i do domu to wróciłąm jak po jakims maratonie

a jedzenie też mielismy jakies takie sobie... u mnie za to pstrąg był pyszny

reszta za niczym nie smakowala..co do butków...u mnie szydełko leży, wełenka leży...bo weny brak
Agnis83 Ty widze też szalejesz!!! Oj dziewczyny :-) przywiązać Was do kanapy (ze mną łącznie

)
marcia30 gratuluje kolejnego tygodnia, do tamtej znajomej brakuje Ci jeszcze 10 ;-) szybko zleci.
mamusia synka a może Cie brzuch rozboli? albo cały czas się bedzie spinać? (oczywiście to tylko informacja dla Twojego m i jego rodzicow, a Tobie ma nic nie być...) To zostaniecie w domu? no kurcze, szkoda nerwow... :-(
Juszka1988 nie myśl, że bedziesz szpitala w swieta potrzebować, bo wywowasz wilka z lasu no
ewa86 trzymam kciuki za wizyte Franka! Bedzie dobrze

inajlepsze życzenia dla męża :-) i zdrówka dla Nusi
secreto pod kolderke z gorącą herbatą albo mlekiem...
mlodamama21 ale przykra wiadomość z tą Twoją wiadomość..ja nie pomoge w sensie lekarzy..mam nadzieje, że nie bedzie to złośliwiec...ech co się dzieje, wszedzie pelno tego diabelstwa :-(
No starałąm się naprawde jak najwiecej odpisac... Moje Wy pisarki

nic ide jakieś sniadanie zjesc...Udanych wizyt tym któym nie pisałąm
