reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Ja dzisiaj pojadę po choinkę z moim tatą. Jak w zeszłym roku wysłałam męża to kupili mi z ojcem choinkę ogromną do salonu, a nie na komodę taką góra 1m i oddaliśmy teściowej...

Tak więc dzisiaj po pracy znowu jadę z Tadziem do lekarza, tym razem do ortopedy... później mąż go przechwyci, a ja skoczę po choinkę i jeszcze mi dzisiaj zostaje dentysta... czyszczę kły z kamienia :)
 
reklama
Dzień dobry z rana kochane Marcóweczki :* :-)
Widzę, że przygotowania do świąt wrą u większości, u nas stanęło na etapie "dokańczania" kuchni. Musimy jeszcze parę rzeczy zrobić, by można było swobodnie korzystać ze wszystkiego :baffled: Myślałam, że szybciej to wszystko będzie, ale niestety to to, to tamto i tak się przeciąga w nieskończoność, a co do wigilii, będziemy tylko ja, mój Zbysio i Mateuszek, bo babcia chce iść do sąsiadki i w sumie to nawet lepiej, bo ciężko mi na nią patrzeć po tym jak zadzwoniła na nas na policję. Nie doczytałam tego co pisałyście, bo strasznie ciężko, jestem na 1444 stronie, ale postaram się to zrobić, bo ciekawe wątki tam były i nie chciałabym ich ominąć. Dziś mam wigilię w pracy, sukieneczka, buciki, biżuteria i torebka naszykowane, paznokcie pomalowane, jeszcze tylko muszę chatę na błysk ogarnąć, bo po wigilii ma się "impreza" przenieść do nas :sorry2:Razem z moim pracujemy w jednej firmie, a że on w ogóle bardzo rzadko się widuje z kolegami i w ogóle to będę musiała to jakoś przeżyć :-pOstatnio nikt nas nie odwiedzał przez ten remont. Co do babci to przyszedł dzielnicowy z policjantem wtedy kiedy ja latałam na szmacie i sprzątałam, a Zby wycinał dziurę w blacie na zlew. Troszkę się zdziwił jak zobaczył nas takich jak wyglądamy no i mnie w ciąży, coś pogadał o zakłócaniu spokoju to mu wyjaśniliśmy, że my i impreza to raczej nie na tym samym wózku jedziemy, bo bardzo rzadko zapraszamy gości, jak codziennie wracamy ok. 18 do domu, ja nieraz wcześniej, on nieraz później i alkoholowe libacje to raczej tylko wymówka, że oni tu przyszli i przyznali się, powiedzieli, że to nie sąsiadki ich wezwały i że nie będzie przyjemnie jak pozwiemy tą osobę o pomówienia (rozmawiałam z kolega policjantem, powiedział, że spokojnie możemy to zrobić i wygramy). Zapytali tez jakie mamy stosunki z babcią i czemu źle ją traktujemy, to powiedziałam wprost, że chodzi wymyśla bzdury, bo przeszkadzają jej zmiany, przeszkadza jej remont, ale taka była umowa przy wykupie mieszkania na mnie, że będzie remont. Nie widzi tego co dla niej zrobiliśmy tylko chodzi po sąsiadach i opowiada bzdury, że nie ma co jeść to pokazałam policjantom lodówkę, że pełna, to oni na to, że powiedziała, iż my jej nie pozwalamy z niej korzystać! KPINA! :angry: Nie odzywamy się do siebie nawzajem, mi to nie przeszkadza wcale, bo przynajmniej nie podnosi mi ciśnienia swoimi wymysłami jakie nieraz mi zarzucała. Policjanci zobaczyli co się dzieje, że babcia nawymyślała i że normalni jesteśmy i powiedzieli, że jakby to było oficjalne wezwanie, że zadzwoniłaby nie do dzielnicowego, a na 997 to ukarali by ją bezpodstawnym wezwaniem policji, ona to usłyszała i trzepnęła im drzwiami od swojego pokoju przed nosem - jak zwykle pokazała klasę :confused: Nic, już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, miało być plusem, że mam własne mieszkanie to super zajebista sprawa, przy metrze, Bielany, ładnie i zielono...tylko wolalabym chyba wynajmować i bulić w czyjąś kieszeń, a nie mieć takich jazd z babcią :-(Boję się myśleć co będzie jak urodzę maluszka, bo po urodzeniu Mateusza to kazała mi się wyprowadzić, bo jej płacz dziecka przeszkadzał (o czym też wspomniałam policji, jakby o to zadzwoniła to uprzedziłam ich na zaś), w ogóle nie lubi go i pokazuje to na każdym kroku, a ja prosiłam notariusza o akt służebności, żeby mogła do końca życia tu mieszkać :no:

Mamusia synka – Ty to jesteś przygotowana na tip top, gdyby nie terminy to Gwiazda mogłaby spokojnie już wychodzić. Ja mam jeszcze parę rzeczy do kupienia, ale to w przyszłym miesiącu, bo w tym spłukały mnie piekarnik, płyta gazowa i zmywarka. Twoja koleżanka powinna wziąć się w garść, choć nawet nie wyobrażam sobie co ona czuje w tej sytuacji, w sumie nie mi to oceniać, ale szczerze współczuję i trzymam &&& żeby wszystko u niej i u maluszka było dobrze! :-D Szacun dla rodziców tego bidulka za wytrzymałość, bo to na pewno nie jest dla nich łatwe…

[FONT=&quot]Flower – no niestety na policję, ale przyszła i już wyjaśnione. Babcia opowiada, że ją głodzimy, że kuwetę dla kotów każemy jej trzymać w pokoju (i przeniosła spryciula z łazienki do siebie) i różne inne rzeczy, psuje jej się w głowie, ja to już mam dosyć, dobrze, że dzielnicowy zobaczył jacy jesteśmy, podpytał sąsiadów o nas i powiedział, że to co usłyszał mija się z celem. Kurcze, dopiero teraz przeczytałam co napisałaś o tych butach, a już czarne kupiłam…ehh. Co do tych kubków do mrożenia mleka miałam na myśli te [/FONT] POJEMNIK VIA AVENT POJEMNIKI POKARM 240ml POKRYWKA (3776505171) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
Teraz mam mały zamrażalnik to pewnie przystanę na torebkach do mrożenia mleka.

[FONT=&quot]Jo_asia – no właśnie dzielnicowy przez telefon straszył, że postępowanie karne będzie i zmienił zdanie, za to babcia straciła w naszych oczach i to strasznie. Co do uderzenia w inne auto przyznaj się, że wypięłaś brzuszek jak miałaś do niego podejść, hehe, ciąża to same profity :-D
[/FONT] Jaspis – hehehe, niezły sen miałaś o tym porodzie, szok! :szok:

Josek – to nie sąsiadka, a moja babcia z którą mieszkamy, niestety. Zawiodła mnie i to bardzo!

Megi Pegi – Mateuszowi też nie chciał kikut odpaść po tych nasączanych wacikach i to samo zrobiłam ze spirytusem, teraz to nawet nie mam zamiaru tych wacików kupować (Otenisept) tylko od razu pojadę z tematem spirytusowym, bo to stara i dobra szkoła :tak:

Agnis – u nas jest tak, że jak będę rodziła na Żelaznej, to ona wysyła papiery do najbliższego USC (czyli pewnie Wola lub Centrum) i tylko tam trzeba się zgłosić po resztę formalności i chyba tylko tyle :-p


Wrzucę fotkę jak się odstroję, tylko muszę po rajstopy ciążowe podjechać do sklepu :-D Trzymajcie &&& za udaną zabawę, mam nadzieje, że żarełko będzie dobre skoro pić nie mogę, hehe :-D
 
Byłam na pogaduchach u sąsiadki:tak: (najlepsza koleżanka zresztą, razem pracujemy) i pare stron do czytania :-D

Mój Kacper też na dziadka mówił KAKA :-D a na księżyc, który widział z łóżeczka "AŃCIA" nie wiem skad mu się to wzielo.
Też słyszałam o tym ze chłopcy mówią później od dziewczynek:tak:

Niedługo zabieram się za robienie ciasta naleśnikowego bo dziś naleśniki z dżemem :-D

Kama co do syropku ja w sumie go nie piję teraz bo nie mam potrzeby, kuruję tym męża. Ciekawe właśnie jak kobiety w ciąży by zareagowały nie? Pewnie małe żyganko by było :baffled: Ale to wiadomo indywidualnie.

Muniuś udanej zabawy. A sytuacji z babcią nie zazdroszczę... U kazego w domu coś..u mnie mama, u Ciebie babcia, u kilku dziewczyn teściowe...no cud miód malina....:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Ja wstawiłam pościel, a mąż jak wróci to nawlecze nową bo mamy kołdrę 200x220 i nie będę się z nią męczyła.
A teraz pójdę obiadek przygotować, a potem idziemy po choinkę :tak:.
muniuś udanej zabawy życzę:tak:
Współczuje sytuacji z babcią, w każdej rodzinie chyba jest jakaś czarna owca....

susi super że już w domku i wyniki dobre:-D. Tylko nic nie rób, odpoczywaj!!!!
 
Susi super to zrobili ci prezent na studniowke :-)

ja juz po zakupach, uwielbiam robic zakupy jak wszyscy jeszcze w pracy i luz blus, nawalilam caly kosz ze ledwie go pchalam, jak tylko wjechalam do garazu zadzwonila moja przyjaciolka co jest w 35 tc czy jakos tak i wpadla na kawke az moj maz sie smial ze to zjazd brzuchatek :-) i zaraz jeszcze przelaze przez plot do sasiadki na herbatke odpoczne i dopiero bede sie brala za robote....

agnis ta dziewczyna urodzila w terminie nie pamietam dokladnie ktory to tydzien ale dotrwala do konca i miala w sumie 3 usg i na polowkowym i na tym w po 30 tc mowili ze chlopak :szok:
 
Susi super ,że do domku i dobre wyniki !
Kanikas waga sie az tak bym nie przejmowała bo nasza waga w ciagu jednego dnia może skakać o 1 kg w przód i w tył. Zalezy czy wazysz sie rano czy wieczór ile zjadłas ile pilaś , co masz ubrane, czy sie wypróźniałaś. Także spokojnie.
Ja teraz tez mam podejżenie, że mały za mało przybiera na wadze ale u mnie ogólnie jest problem z data porodu bo cykl jakis zwariowany i z OM wychodzi 22 luty a z Usg 7 marzec wiec rozstrzał duzy ale ja miałam wtedy duzo nerwów i wiem ,że sie wszystko poprzesuwało, na wizycie 2 stycznia sie dowiem co i jak u mojego szkraba.

a umnie dzis szaleja hormony jakiegos wscieka mam na męza. Dobry chłop z niego ale jest takim bałaganiarzem dzis doprowadza mnie to do furii do tego wziął sobie na jutro nadgodziny wrrr. Wiem ,że kasa jest nam potrzebna ale on jest tez mi potrzebny. Do tego zabrał mi auto i jestem uwięziona bo jego nie pojade a pozatym wziął je jego brat na dzis. do miasta daleko a i tak przeciez nie taszczyłabym sie z zakupami ech szlag mnie trafia. Wziełam sie za pakowanie prezentów co by sie odstresować.
 
reklama
Susi - super, że już jesteś tu z nami. o tam dokładnie wyszło, czemu Cię w ogóle wzięli do szpitala, jaka diagnoza - opowiadaj!
Kolega wojskowy ma nam w sobotę przywieźć choinkę za butelkę wódki, ale się cieszę! Mam nadzieje, że będzie duża tak jak w zeszłym roku, tylko pachnąca, bo ta z zeszłego nie pachniała nic a nic :szok: Wojskowi z tutejszej jednostki (u nas w Wawie to akurat na cytadeli) mają ugadanych leśniczych i lasy w których rok w rok obcinają choinki dla siebie, rodzin i najbliższych :tak:Wczoraj pod Carrefourem na Bemowie zobaczyłam, że stoją z chloinkami, podeszłam i zapytałam jakie i po ile, a on mówi, że ma choinkę z Holandii czy skądś tam, że jedyna w swoim rodzaju i 220 zł., a miał pecha, bo Zbysiu mój skończył zawodówkę leśniczą i ma tytuł technika leśnika, wię zna się na każdym drzewie i krzewie jaki jest :-D I wciska nam tu koleś kit, że to inne igły niż w PL, a to widać żywcem z hodowli ścięta i to na dodatek wyskubana na górze. Współczuję tym co w to wierzą, bo para za nami wzięła tą choinkę, ale to chyba logiczne, że koleś po jedno drzewko za granicę by nie jechał :nerd: Zresztą dopóki nie zaczęłam pracować jako przedstawiciel handlowy to wszystko można było mi wcisnąć, a ja jeszcze bym się cieszyła jak głupia, że kasę na to wydałam :baffled: Poza tym po parędziesiąt choinek nawet by im się nie opłacało jechać za granicę jak u nas piękne i zdrowe lasy i powiedziałam mu to, to odszedł do kolejnych za nami klientów :-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry