reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

to dobrze, że nie ja jedna myśle o praniu ;D
co do przenoszenia ja urodziłam w 41tc, i pamiętam jak dziś codziennie przez 4dni chodziłam do lekarza już bo były skurcze ale rozwarcia nie no i dał mi skierowanie na oddział.. poszłam w piatek po 15.00 to mi kazali do domu iść bo w weekend nikt nie rodzi.. ale mówiłam że zostaje zrobili badania, wody były wporządku a po tych badaniach dostałam większych skurczy, odeszły mi o 20.00 wody a o godzinie2.05 w sobotę urodził się Raddek ;) Wolę urodzić później niż zbyt wcześnie ..
 
reklama
Marcia co za babsztyl, ja bym poszła do innej apteki:wściekła/y: I do tej już nie zaglądała.
Spaghetti gotowe, ryz i jajka na sałatke z tuńczyka ugotowane stygną, będzie wyżerka wieczorem. Koło 14 po młodą:-)
 
Bakalia, masz rację - później lepiej.
Nuśka urodziła się właściwie zdrowa - prawie 3 kilo ważyła, więc też nie jakaś malutka. Ale co się po lekarzach ołaziliśmy, to nasze. Miała sprawdzany wzrok i słuch, przez cały pierwszy rok życia co miesiąc musiała być na kontroli u pediatry i rehabilitanta.

Urodziła się w środku lata, a było jej non stop zimno.
No i nie miała odruchu ssania. A że ważne było, żeby nie spadła na wadze, to w szpitalu dostawała butelkę. Ja walczyłam z laktatorem, trochę ją przystawiałam. Szarpaliśmy się tak tydzień, aż w końcu wywaliłam laktator i mm i po prostu przystawiałam ją do piersi. Załapała na szczęście w jeden dzień i już jej nie dokarmiałam mm. Cud, że miałam zawsze dużo mleka, bo po takim tygodniu u wielu osób już by mleko nie napłynęło...

I mimo że mam zdrowe dziecko, to jednak wolałabym drugi raz nie ryzykować...
 
Witajcie,
EWULA_M, EWA86, JAGNA25, NIKUSIA82, KATERINE, i GINGERKA - u mnie jest podobnie jak u Was jeśli chodzi o mojego partnera i jego pomoc w domowych obowiązkach, pod tym względem nie mogłam trafić lepiej. Już nie pamiętam kiedy myłam podłogi, kiedy odkurzałam czy myłam naczynia. Nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną który wraca z pracy i nie robi nic poza oglądaniem TV. No ale mam koleżanki które tak niestety mają.
A i mój synek tak słodko o mnie dba, ostatnio jak naprawdę źle się czułam to przyszedł i przykrył mnie kocem i dał buziaka w brzuszek. I kazał mi dużo spać bo wtedy dzidziuś rośnie :) I już mi zapowiedział że będzie nam we wszystkim pomagał jak już się dzidziuś urodzi. Ciekawe jak to naprawdę będzie :)

Pozdrawiam Was wszystkie i życzę spokojnego popołudnia.
 
Cześć dziewczyny! kurcze..ciężko nadążyć za Waszymi postami ;-) Ja byłam dziś u lekarza rodzinnego z wynikami badań krwi...i niestety wskazują na ciągle utrzymujący się stan zapalny!!! A chorowałam przecież 19 czerwca! i dalej jeszcze coś tam pozostało... dostałam zwolnienie z pracy na tydzień... W piątek wizyta u gin... zobaczymy co tam słychać u dzidzika :cool2: Trzymajcie się zdrowo!
 
Moja córcia tez dba o mnie, ale buzi w brzuszek nie da wstydzi się, przytuli się i nic więcej. Też zapowiedziała pomoc i wybór imienia:-D Jak będzie z pomocą zobaczymy.
 
Moja wybrała Klaudia:szok::szok::szok:
A jaką zrobiła awanturę jak ciocia była w ciąży i wyszło że to chłopiec, cytuję "chłopcy są głupi, nie umia liczyć i maja coś miedzy nogami"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry