reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

reklama
ja tego lactulosum to wypic nie moglam-ale do tego tez sie organizm przyzwyczaja...mi teraz pomaga keffir, jabłka i dużo błonnika-ciemny makaron al dente, kasze, płatki owsiane - w sytuacjach ekstremalnych czopki glicerynowe-ale w tej ciąży nie miałam potrzeby, no i na te nerki dużo pije-około 4litrów dziennie.

ja w poprzedniej ciązy nabawiłam się takich zylaków, że wypróżnianie po porodzie było bardziej bolesne niż poród... a jak żylak wyjdzie na zewnątrz to wogóle usiąść nie mozna....
 
Secreto ja mam same ciażowe przypadlości jak nie rzyganie na potege to krótka szyjka albo zaparcia ahhh piękny to stan.................

ja pije kefir, maślankę ( wczoraj duzy kubek tego i tego), jem ciemne pieczywo, nasiona, sliwki suszone i dupa ale ja chyba za duzo leze i to dlatego tez......


Była z Julem zobaczyc szopkę, nakarmiliśmy osiołki marchewką, hmmmmm sama powinnam ja zjesc hihihi
 
Mamusiu synka... też macie żywą szopkę? My mamy.. Tadzik codziennie chodzi na spacer, karmić "kozie" jabłkami :-D
Współczuję problemów... Na mnie działam pieczony przeze mnie chleb na zakwasie z siemieniem lnianym... mimo, że biorę żelazo, problemów żadnych nie mam :)
 
dlatego wkurza mnie podejście męża rodziny do mojej ciąży :no:teściowa myśli, że jak ona 30 lat temu dobrze się w ciąży czuła i pracowała to końca to dziwne czemu ja tak narzekam .. oni są zdziwieni moim stanem i myślą chyba, że jakaś głupia jestem a dla mnie ciąża to jak choroba :dry::shocked2: a oni myślą że siedzę w domu i tylko się obijam :O

kurde ale mam dzisiaj bojowy nastrój :P:szok:
 
Megi no mam zywa szopke, duzo zwierzatek jest :-) duzo dzieci przychodzi :-)

Secreto moja tesciowa mowi ze jestem nierobem, ze biedny jej synus musi na mnie pracowac, ze wszystkie rzygaja w ciazy tylko mi sie pracowac nie chce, nie wazne ze mam taka prace jaka mam i niedawno poronilam.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry