Witam Was kobietki ;* :-)
Widzę dziś typowo porodowo i dobrze, jakby któraś rodziła na Żelaznej to daję linka co trzeba wziąć do porodu:
Przyjęcie do porodu, Szpital Św. Zofii w Warszawie Dzisiaj pierwszy dłuższy dzień w pracy po świętach, ale wciąż daję radę, choć pod koniec dnia pojechaliśmy z moim do Atrium Targówek, potem do Ikei i powiem Wam, że dobrze mnie wykończyło to po robocie. Jak tylko wróciłam do domu to na szybko posprzątałam kuchnię i poległam w łóżku. Kupiłam sobie komplet - spodnie i bluza dresowa, ale nie wory ani xxl tylko m-kę, żeby po porodzie w to wejść, a żeby nie zwisało

Oczywiście moja kochana przyjaciółka ZGAGA nie omieszkała mnie dziś ominąć.
Aneta – udało mi się zobaczyć to zdjęcie Kubusia w kiblu, które wczoraj wrzuciłaś, hahahahah

Ja też mam walizkę na kółkach na kod kupioną u chińczyków haha, ale hula jak ta lala i na pewno ją zabieram na porodówkę, bo jest mała idealna pod bagaż podręczny w Wizzair (się latało przed ciążą)
Marcia – ooo, zapomniałam o "o matko"! Jakby któraś chciała to łapcie:
O Matko! - Odcinki Online | Oglądaj program w tvn player! Ja dziś byłam w Realu i nie było tych gotowych bez, więc kupiłam tylko składniki na nie, a jutro w kolejnym będę szukać; były tylko te małe bezki takie wiesz jakie

Najpierw spróbuję zrobić, jak nie wyjdzie to gotowa będzie czekała w pogotowiu

Co do bluzeczki to normalny top, nie wiem o co tej wariatce chodzi
Secreto – druga ciąża, ale z pierwszej niewiele pamiętam, zapomina się i niektóre moje pytania brzmią jakbym pierwszy raz była, hehe zresztą tak jak Ewa napisała każda ciąża jest inna. Poprzednią całą przeleżałam, bo była zagrożona, mało się ruszałam, pół ciąży przerzygałam, miałam wysypkę na brzuchu, sporo w szpitalu leżałam i ten ciężki poród…no i kochana zgaga, ale w tej zgagunia też postanowiła o mnie pamiętać – właśnie ją mam od rana

Co do mieszkania to my przedpokój mamy świeżo pomalowany, kuchnię też, został nam salon to pomalujemy jakoś w lutym, łazienki, ale za nie zabieramy się za 2 tygodnie i „graciarnia”, ale nad ostatnim będę myśleć czy malować.
Agnis – ale fajnie Twoja psinka wyglądała, hehe :-)
Josek – ale Ci się dzień przytrafił, daj spokój…no, ale tak to już jest z rodzeństwem, ja też jestem najstarsza i zawsze któreś coś odwali, a ja muszę po nich „sprzątać”
Koreczek – to ja za 60 ml zapłaciłam 20,49 zł. hehe :-) Strasznie Ci współczuję tej rozłąki ze swoim, ja to się tak przyzwyczaiłam do Zbyszka, że noc bez niego byłaby dla mnie problemem, a nie myślałaś jechać z nim za granicę?
Mrówka – jeśli te dresy są z H&M to mam identyczne i też różowe

Ładny brzunio i niezła śliweczka na ścianie
Jaspis – rożek jak najbardziej zabieram, bo przydaje się w tych pierwszych dniach, a o laktatorze nawet nie myślałam, ale nie ma sensu, bo chcę dobę po porodzie się wypisać ;-)
Mamusia – jak ja zrobiłam sobie ostatnio grzywę to tak klnęłam, bo buzia taka pyzata i gruba była hahaha, ale Ty to szczuplak to pewnie Ci pasuje
Ewa – właśnie ja też chcę wyjść po dobie, nie chce tam siedzieć 3 dni – wiem jak karmić, wiem jak kąpać i przewijać to po co mi tam siedzieć i patrzeć na te szpitalne ściany, a w domciu zawsze przytulniej no i na pewno swobodniej. Bardzo przeszkadzało mi to przy poprzedniej ciąży jak leżałam na sali z czterema laskami i chciałam sobie odpocząć, a tu tabuny - ciotki, wujki, bo że męzowie to rozumiem, kuzyni z lustrzankami pykają zdjęcia dzieciakom i przy okazji innym leżącym na tej sali na pewno niechcący...a mi ciekło po nogach, czułam się jak po teksańskiej masakrze piłą mechaniczną i tyle ludzi w jednym pokoiku

Mój usnął przy cycu, a tu kolejny w ryk i budzi go...ehh, ponarzekałam sobie
Kasiak – u nas szkoła rodzenia bezpłatna, refundowana przez nfz.
Moniqaa – wkładki laktacyjne to podstawa inaczej będziesz zalana między karmieniami, przynajmniej ja tak miałam, a z praniem nie przesadzasz - ja pierwsze prania zrobiłam w wakacje, a łóżeczko i przewijak stoją złożone od września
Kainkas – ale dużego dzieciaczka już masz, no no gratulacje! Ciekawe ile mój kolos już waży, ale dowiem się 9 stycznia
Weronika – witam nową marcóweczkę!
