Monisia, Susi, Nikusia - dzięki za słowa otuchy

A co do cesarki to najpierw nastraszę moją panią gin, że jestem w panice z powodu tych oczu i zobaczymy. Dzisiaj byłam u ginekologa gdzie mam abonament i powiedział, że jest jedna pani doktor (jeszcze inna), która w wątpliwych przypadkach bez problemu robi cesarki, trzeba się do niej umówić prywatnie i wytłumaczyć sytuację... Więc jak ta moja ze szpitala się nie da przekonać, to pójdę jeszcze do tamtej. Takie sobie robię pielgrzymki po różnych lekarzach... A teraz dostałam od gina z abonamentu skierowanie na pełno badań (Monisia, miałaś rację, w ogóle nie robił problemu, że chodzę też gdzie indziej), powtórka HIV i HBS, toxoplazmoza, i jeszcze coś tam. Ale GBS dopiero za 4 tygodnie, jak skończę 36 tyg (obym wcześniej nie urodziła!!). Swoją drogą,
Nikusia, położna na szkole rodzenia mówiła z zupełnym spokojem o tym GBS, że jak wyjdzie to się nie martwić, że się podaje antybiotyk w czasie porodu i już, jako takie rutynowe podejście do sprawy... Podobno pełno pacjentek ma paciorkowca i w ogóle nie ma się co tym stresować. Jasne, że lepiej byłoby nie mieć, no ale co poradzić, tak to bywa...
Flower, trzymam kciuki, oby Cię wypuścili z dobrymi wynikami wkrótce!
Idę sobie zjeść jakieś warzywka, bo jak mnie potem wilczy głód dopadnie, to znowu zjem coś niezdrowego i będę zła!!
Dojrzałam jeszcze właśnie w newsletterze z bonprixu - moda i akcesoria z motywami zwierząt:
Animals (jeszcze nie przeglądałam, więc nie wiem, czy coś fajnego).
Edit - już przejrzałam, oczywiście lwów brak, ale za to wielbiciele sów znajdą dużo dla siebie, haha, nawet zegar
