reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Witam:)
34 tc
Ja juz po wizycie.
Wszystko jak narazie jest w porządku.
Mały waży 2600g
za dwa tyg do kontroli:)
Dzis miałam pobrany wymaz na GBS.


czuje sie i tak niezbyt dobrze..
muszę trochę posprzatac, obiad zrobic, i bede odpoczywac.


Gratuluje pełnych tygodni, trzymam kciuki za udane wizyty i dobre wyniki badan.

oraz witam nowe mamusie ;)) bo widze ze troche nas przybyło.


Pozdrawiam.
 
reklama
hej dziewczyny, dawno mnie nie było bo miałam problemy z zalogowaniem się, nie wiem czemu.
ja jutro wchodzę w 36 tydzień, mała waży 2500 a poza tym wsio ok. tylko strasznie słabo się czuję, nie mam siły posprzatać w domu, nie wiem, może morfologia mi spadła. W pierwszej ciąży też tak się czułam ale dopiero przed końcem. No a tak w ogóle to brzuch mi się opuścił wczoraj i tak mi jakoś dziwnie.

Co do podgrzewaczy to faktycznie można się obejść (jeżeli karmi się naturalnie), szybciej się pogrzeje wkładając butelkę czy słoiczek do gorącej wody, w podgrzewaczu się bardzo długo podgrzewa. W sumie to najbardziej się przydał jak odzwyczajałam małą od jedzenia w nocy, wstawiałam butelkę z wodą na noc do podgrzewacza i coraz słabsze mleko jej dawałam, potem samą wodę i w ciągu tygodnia się odzwyczaiła.

Jeśli chodzi o golenie to mam nadzieję że mąż zdąży wrócić z pracy i mnie opitolić, bo sama to na pewno nie dam rady, ostatnio jeszcze mi się udało ale na 3 razy bo powietrza brakowało... a jak nie zdąży to niech położne się martwią

nieznajoma spore maleństwo :) podobnie jak moje. Ja liczę że moje będzie ważyć na koniec jakieś 3900 bo pierwsza córa w tym samym tygodniu ważyła 2400 a jak się urodziła 3760. Ale poród poszedł sprawnie
 
Ostatnia edycja:
hej.
fajnie że na bieżąco wiecie ile wasze maluszki ważą, ja miałam tylko dwa usg z takim pomiarem tj. połówkowe i tam niecałe 500g wyszło no i w 30tc wyszło że 1447g jestem ciekawa jak teraz to wygląda... mam nadzieję że synek będzie mniejszy od córki:baffled: bo córka to klopsik była ! 4270!!

Ja za tydzień mam wizytę to się zapytam kiedy jeszcze zrobi usg z pomiarem, potem pewnie na ktg będzie zapraszał, bo jest u niego taki gabinet z ktg na miejscu pewnie od 37tc będzie zobaczymy...

Dziewczyny wczoraj skorzystałam z tego kreatora porodu na naszym wątku i jest bardzo fajny m mi dziś wydrukuje w pracy i mam z głowy to już, co prawda z położną miałam to obmówić ale chyba już sensu nie ma skoro tam zaznaczyłam co chcę.
 
Witam
ależ zmęczona już dziś jestem :(
ostatnio miałam dość częste spinanie brzucha, momentami takie niewiadomo jakie, może nie bolesne ale .... trudno mi to opisać
Więc dziś od rana w końcu zaczęłam przeglądać ubranka - chyba się trochę przestraszyłam że zacznę rodzić a jeszcze nie gotowa jestem ;-)
Wszystko mam w spadku po dzieciach sióstr więc nawet nie do końca wiem co mam, są i takie na 50cm i takie na rok już, muszę posegregować wszystko i poprać
dziś już druga pralka pierze, ciekawe gdzie ja to wysusze :szok: a jutro pewnie prasowanie - nieznosze , i kolejne prania
no i muszę się zmobilizować i w końcu torbę do szpitala spakować :baffled: chyba zaczynam panikować, termin już tuż tuż a ja się czuję jakbym w proszku jeszcze była:no:


Jutro kolejna wizyta u lekarza, mam nadzieję że z USG i że się dowiem że maleńka podrosła troche bo martwię się w 31t3d ważyła tylko 1349g :(

jutro tez ksiądz po kolędzie przychodzi, ciekawe czemu w tym roku tak późno :szok:
 
faktycznie późno tego ksiedza bedziesz mieć:szok: ja dziś byłam na ustaleniu daty porodu i jeżeli wszystko dobrze pójdzie to 14 marca powitamy synka na świecie :-)
 
Hej :)

Koreczek, ja też smoka w szpitalu nigdy nie miałam. Dziecko wtedy głównie śpi. A jak płacze, to mu dajesz jeść, bo co masz innego do roboty?:)

Kasiek, pieluchy wymieniasz średnio co 3 godziny albo po każdej kupie. Więc wychodzi tak 8-10 dziennie. Jak dziecko przestaje robić kupy w nocy i mniej wtedy sika (bo mniej je), to można w nocy zrezygnować z przewijania i wtedy mniej ciut idzie.
U nas Franek trzaskał kupę prawie po każdym karmieniu, a Aniela od początku 1-2 dziennie i w nocy w ogóle. A obydwoje na piersi byli.

Joanna, ja bym się bała sobie robić lewatywę. Brrr... Ale u mnie w szpitalu są pokoje jednoosobowe z łazienką, więc jest spory komfort. Gdybym miała być na sali z kilkoma osobami i lecieć do łazienki na korytarz, to bym rozważyła opcję lewatywy w domu.

***
U nas spokojnie dni mijają. Co prawda przeziębienie mi nie przechodzi, ale dziś przyszły wyniki wymazu z pochwy i jest super - czyściutko :D
Więc jestem cała szczęśliwa, bo poprzednio przez bakteryjne zakażenie wody mi miesiąc przed czasem odeszły :) A teraz mogę rozważyć opcję porodu w wodzie nawet :)
 
Kimkim, mam dokladnie takie mysli jak Ty. wszystko odkladalam na pozniej, teraz wlaczyla mi sie panika:-D Ja tez dzisiaj piore ciuszki, a jutro jakos na raty poprasuje. Najpierw wypralam najmniejsze, te niezbedne- koszulki, kaftaniki, spioszki. Torbe mam gotowa, ale w sumie ja niewiele musze zabrac. Dla dziecka nic, jeszcze mam dostac,a dla siebie dres, koszule, kosmetyki itp. W razie czego wiadomo jest maz, moze cos dowiezc, nie ma co sie denerwowac.
A brzuch sie spina i tak ma byc, czasem boli, ciagnie w dol. Ja chyba najbardziej zauwazam ze cos dzieje sie z hormonami, jestem bardziej nerwowa i jakies placze czasami bez przyczyny i wybuchy, chyba hormony podtrzymujace ciaze powoli odpuszczaja i stad te cyrki.
Guziczek, chorowalas? Mnie czasami lapie katar, zatyka zatoki, walczylam z tym jeszcze przed ciaza, zawsze antybiotykiem. Tutaj lekarz ze wzledu na ciaze zapisal mi Sinupret- lek ziolowy. Bylam na niego zla, ale o dziwo bardzo pomogl. Bol glowy przeszedl w 1 dzien, po tygodniu bylam zdrowa. Teraz tez go biore, bo mialam wrazenie zalegania czegos gestego w gardle i plucach i pomaga, moge odkaszlnac i jest juz lepiej. Zdrowiej szybko, zebys byla w pelni sil na porod;-)
A jesli chodzi o wage maluszka to ja mam tak samo, ostatnio wymusilam niemalze ta informacje, bo tak to zawsze wymija z odpowiedzia. Tylko nie za duzy, nie za maly:wściekła/y: a skad mam wiedziec jaka tu srednia? Tydzien temu po nacisku podala 2,5kg, ale nie wiem czy nie z glowy...
Wronka- wiec cc juz pewne?
Ewa, gratuluje dobrego wyniku:-) Jesli chodzi o lewatywe to chodzi mi o ta przed porodem, wiesz... zeby razem z dzieckiem , podczas wypierania niespodzianka sie nie trafila:baffled: Wyczytalam ze bez lewatywy to sie czesto zdarza, no a jak chce zeby byl maz to wiesz...niby ludzka rzecz, a dla mnie nie do pomyslenia:shocked2: Tu na porodowce bede tylko ja, polozna i maz. Moze potem lekarz i podobno sa na wszystko przygotowane, no ale on:szok: Mam nadzieje ze zdaze zalatwic to w domu.. A po porodzie to juz luzik, wezmiemy pokoj rodzinny i zero stresu:tak:
A kochana, jak juz poruszylas temat porodu w wodzie- czy moze wiesz kiedy warto wskoczyc do tej wanny, bo slyszalam ze na poczatku moze opoznic porod? Ale potem podobno lzej...ja mam wlasnie mieszane uczucia, a maz wanna zachwycony, chyba ze sam sie tam bedzie moczyl:-D
 
Ostatnia edycja:
joanna- nie było innej opcji bo za cienką mam warstwe blizny po pierwszym cięciu i musze rodzić przez CC. Co do lewatywy to wlaśnie mam w dniu ciecia sama zrobić sobie w domu:szok: co mnie bardziej przeraża niż sama operacja jak tu sobie takie coś zrobić.....?
 
Joanna co do lewatywy to musisz się zorientować jak tam jest w tym szpitalu co będziesz rodzić. Robienie samemu w czasie skurczów jest ryzykowne bo lewatywa rozkręca poród i możesz nie dojechać do szpitala. Poza tym to nie jest tak że się ją zrobi, pójdzie do łazienki i od razu wszystko wyleci, ja chodziłam po kilka razy na kibelek, a ból nieziemski. Poza tym samemu można źle zrobić, niedokładnie i przy porodzie będzie niespodzianka. Moja koleżanka sama zrobiła w domu a i tak jej poprawkę w szpitalu zrobili. W razie jakbyś musiała sama zrobić to w aptece kupuje się jednorazowy zestaw do lewatywy, wlewa się ciepłą wodę z dużą ilością soli kuchennej i glicerynę. Kładziesz się na lewym boku, nigdy na prawym no i ktoś musi trzymać worek wysoko i dren przytrzymywać żeby nie wyskoczył. Potem trzymasz jak najdłużej. Będzie Ci jeszcze potrzebny jakiś tłusty krem do posmarowania końcówki

Co do porodu w wodzie to nie mam przekonania... To prawda, że gdy za wcześnie się wejdzie do wanny to poród sie opóźnia, bo ciepło łagodzi skurcze. Ja sobie jakoś nie wyobrażam rodzić w wodzie, a jak się w czasie porodu mimo lewatywy pojawi niespodzianka, to co? siedzieć w tej rozmytej kupie? poza tym krew... a jak się popęka to przecież woda nie jest sterylna i rany sie później będą paprać. jakoś tego nie widzę.

Też bym chciała salę rodzinną po porodzie, ale u nas jest tylko 5 takich sal i obawiam się że nie dostanę :(

KIMKIM faktycznie malutka ta Twoja niunia ale weź pod uwagę że to jest tylko orientacyjna waga i może wazyć około 20% więcej, a dziecinka najwięcej przybiera w ostatnich tygodniach, nawet do 1kg miesięcznie. Moja kuzynka urodziła córkę o czasie, a ważyła 2450g i jest zdrowa, szybko to nadrobiła, no a poza tym poród lekki. Także nie ma się co martwić na zapas, po prostu taka jej uroda. Trzymam kciuki

Wronka a nie masz jakiejś znajomej pielęgniarki albo położnej żeby mogła Ci zrobić lewatywę? Bo samemu to ciężko, co nie znaczy że jest to niewykonalne, bo da się ale trzeba się nagimnastykować. a przed pierwszym cięciem miałaś w szpitalu robioną?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Maaadziarka, no ale mnie rozwalilas opisem:szok: Az mi ciarki przeszly, myslalam ze to latwiejsze..i ten bol nieziemski....Bosze...to jednak zapytam co i jak w szpitalu, a w domu moze wezme czopki glicerynowe w razie W. Mialam juz lewatywe przy poprzednich porodach w Pl, ale nie pamietam bolu, w ogole niewiele, moze przez emocje.
No tak, z ta wanna to moze byc mniej higienicznie:tak: Chociaz sa opinie ze rzadziej sie peka bo woda uelastycznia skore. Przy moim bolu to raczej nie wpadne na pomysl zeby isc do wanny przy rozkreconej akcji porodowej, raczej w ogole nie bede miala myslenia:-) A co do pokoi rodzinnych to tu sie za nie doplaca a te dwuosobowe standardowe i tak stoja prawie puste, dzieci sie malo rodzi. My wezmiemy ze wzgledu na corke, nie mamy gdzie jej zostawic jak nagle sie zacznie akcja, zanim mama dojedzie z Pl to moze i 24 godz uplynac...trudno, musimy sobie jakos poradzic
Wronka, a zapytaj w szpitalu czy jak kupisz wlasny zestaw to Ci zaaplikuja? Tak by bylo najprosciej
 
Ostatnia edycja:
Do góry