reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

reklama
Z facetami już tak jest chcą dobrze a wychodzi czasem bardzo śmiesznie. Ja mojego jak wyśle do sklepu bez listy to kupi wszystkiego tyle, że potem zostaje i trzeba wyrzucać choć wcześniej zagląda do lodówki i niby sprawdza czego brakuje.
 
Ja mojemu daje listę, ale on i tak połowy rzeczy nie znajduje :| A bo ludzi pełno, a bo go wnerwiają, a bo nie znalazł i takie tam. Ale lody i słodycze to zawsze znajdzie :P
 
Ja nie znoszę chodzić na zakupy ze swoim, bo zawsze gdzieś poleci z koszykiem a ja z pełnymi rękami latam i go szukam. I zamiast się odprężyć, to się wk...
A jak sam pójdzie to połowy nie kupi, tak jak mąż Ewuli:zawstydzona/y:
 
No u mnie zakupy to domena mojego męża. On śledzi czego nam zaczyna brakować, znajduje jakieś promocje na obiadki, pampersy i takie rzeczy, ktore u nas schodzą w sporym stopniu. Ja raczej ewentualnie coś dokupuje i dopisuje w zależności od tego jakie mam pomysły na dania, a resztą on się martwi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry