Witam Was kochane na wpół przytomnie - dołączam do grona tych co nie mogą spać no normalnie budze się o 5 rano i koniec, ja to często mam problemy ze snem i w pierwszej ciąży tez na bezsenność cierpiałam ale wcale zmeczenia nie odczuwałam a teraz to ledwo się trzymam nad biurkiem w pracy.
Ktoś pisał o rozbudzeniu się po wizycie w Wc - ja po ciemku chodze i nigdy nie patrze na zegarek bo jak nie daj boze lookne to zaraz mysle ile mi do budzika zostało i po snie
na zakupy to tez ja chodze bo moja zawsze czegos nie kupi albo pomyli - oczywiście za wyjątkiem słodyczy i swoich kosmetykow
gratki za udane wizyty i dobre wieści, witam nowe mamusie
mam nadzieje ze już ciaze większości z nas sa na tyle zaawansowane ze nie będzie więcej przykrych wiadomości - mowi się ze 6-7 tydz jest najwecej poronien
***
cora po prawie 3 tygodniach urlopu z tatusiem/babcia/kuzynem na zmiane wrocila do zlobka (wcześniej nasz był zamknięty a ten co była na dyżurze to jakiś koszmar i chyba z tydzień tam pochodzila) - poszla chętnie bo sowje ciocie uwielbia ale pewnie w ciągu dnia zdarzy się jej "buczeć" i tesknic