reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

ojjj też chcę jagody!!! w kuchni mam nektarynki, właśnie się biję z myślami czy je zjeść, czy zostawić mężowi... bo ostatnio z całego opakowania zostawiłam mu 1 nektarynkę... musi wybaczyć:-)
 
reklama
ewa dzieci sa debesciarskie, moj ostatnio mojej siostrze powiedział: no wiesz ciociu ale ty jesteś bardzo dziwna.................., cały czas jakies teksty wali, ze czasem mam ochote zapaść sie pod ziemie.......
 
Arania, kompana to on już ma - Nuśkę ;) Dzidziuś mu jest potrzebny do noszenia ;) Jak sam mówi ;)

Gorzej, że łazi teraz za wszystkimi z ciut większymi brzuchami i mówi: "Ale masz wieeeelki brzuch. Masz dzidziusia w środku?" ;)

Wczoraj mijaliśmy sąsiada, który plewił sobie w ogródku, Franek przystanął tuż przed nim, przygląda mu się i drze się na całe gardło: "Mamusia, patrz, jakie wieeelkie wąsy!!!".

Ta dziecięca szczerość czasem zgubna jest ;)

świetny jest, ale nie wiem co bym zrobiła, jakby mi dziecko powiedziało coś o moim brzuchu- chyba bym się popłakała, bo strasznie boję się tego brzucha...
 
My już po spacerze, Adaś zrobił psikusa i 5 minut przed domem zasnął :baffled: Ja zawsze wciągam wózek na pierwsze półpiętro, tam przyczepiam i motywuję dziecka do wchodzenia po schodach na 3 piętro, do tego zakupy i jakoś się człapiemy, a tu psikus :/ Dobrze, ze pani sprzątająca była, to pomogła mi wózek wciągnąć na półpiętro zaraz koło mnie, Adaśka władowałam do łóżeczka, a zakupy zniosłam osobno. Liczyłam że trochę pośpi, a ten po 45 minutach się obudził i mało co zdążyłam zrobić :/
Kupiłam mu dziś w Biedronce kredki w takiej tubie i się bawi od 15 minut we wkładanie i wyciąganie, malowanie to nuda ;)

Gotuję te nóżki na obiad i mi okropnie śmierdzi :/ Produktem ubocznym będzie rosół :P Choć nie wykluczone, ze na dzisiejszy obiad jedynym, a resztę dokończę wieczorem :P
 
Ja nie badałam progesteronu w żadnej ciąży. To nie jest standardowe badanie.

świetny jest, ale nie wiem co bym zrobiła, jakby mi dziecko powiedziało coś o moim brzuchu- chyba bym się popłakała, bo strasznie boję się tego brzucha...

E, coś Ty ;) Dzieci uczą nabierać do siebie dystansu :) Przynajmniej mnie :)
Franek np. umyślił sobie, że biust to skorupki. Kiedyś rano, jak byłam w koszuli nocnej, bez biustonosza, powiedział mi: "Mamo, a gdzie są Twoje skorupki?" ;) Akurat przeżywałam czas załamania znikającym po karmieniu Anieli biustem ;P

ewa dzieci sa debesciarskie, moj ostatnio mojej siostrze powiedział: no wiesz ciociu ale ty jesteś bardzo dziwna.................., cały czas jakies teksty wali, ze czasem mam ochote zapaść sie pod ziemie.......

A pamiętam, jak niedawno jeszcze narzekałam, że nic nie mówi. Franek ruszył z gadaniem dopiero po 2 roku życia. A teraz czasem marzę o tym, żeby zamilkł na chwilę. On gada non stop. Czy go ktoś słucha, czy nie...:/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry