Kotti, każda decyzja, którą podejmiecie będzie dobra. Bo zdecydujecie najlepiej jak się da dla Waszego dzieciątka.
Ja Ci mogę tylko powiedzieć, co napisała mi koleżanka, która urodziła w kwietniu synka z bardzo poważną wadą serca (pół serca właściwie nie działa, miał już jedną operację, w październiku czeka na drugą) - lekarze nie dawali mu szans na przeżycie, ochrzcili go w drugiej dobie, ale był silny i dał radę. W szpitalu spotkali wiele osób z dzieciaki z niedomykalnością zastawki. To się operuje. I żyją potem zdrowe dzieciaki. A co mówią Wasi lekarze o operacji?
Co do zespołu Downa - wszystko zależy od stopnia zaawansowania, ale tego nikt Wam nie określi teraz. Mojemu znajomemu urodziło się kilka lat temu dziecko z zespołem Downa. Świetny chłopczyk! Pięknie się rozwija. Ale poświęcają mu mnóstwo czasu - lekarze, rehabilitanci, stymulacje rozwoju. Takie dziecko na pewno wymaga mnóstwo pracy.
Nie wiem, czy Ci pomagam, czy szkodzę takim pisaniem...:/
Mocno trzymam kciuki, żebyście podjęli decyzję, którą uznacie w 100% za słuszną. O ile to w tej sytuacji możliwe.