Kotti całą noc o tobie, o was myślałam..
nie wiem czy Ci to jakoś pomoże, czy pogorszy Twój stan.. ale moja mama 19lat temu miała do wyboru albo przerwać ciąże w 7mc, bo wtedy dostała zawału i na 9,5minuty straciła przytomność więc dziecko w brzuchu nie miało tlenu i innych potrzebnych składników do prawidłowego rozwoju i wybór albo ona przeżyje albo dziecko... ale nie zgodziła się!Mama żyje ma 62lata ciężko już choruje jej serce nie pracuje ma wszczepiony kardiowerter defibrylator (nie ważne..) Mój brat urodził się w bardzo ciężkim stanie, z wylewem 3stopnia w mózgu (nie znam dokładnie tych medycznych wyrazów - musiałabym w karte zajrzeć) problemy z oczkami miał, miał nie mówić, nie chodzić nigdy jego rozwój miał być rozwojem warzywka.. wszystkie problemy z oddychaniem, z jedzeniem itp
spędził na oddziale dzięcięcym ponad 2mc swojego malutkiego życia, urodził się zaledwie z wagą ok.2kg i 54cm długości.. przez pierwszy rok życia, ciągle był na rehabilitacjach, wizytach lekarskich itp mama ćwiczyła z nim w domu .. w dniu pierwszych urodzin sam postawił pierwsze kroki.. dziś ma 19lat, jest zdrowym (pomijając astmę) facetem, ma nadal problemy z oczami (jedno oko my bardzo ucieka, przez to źle widzi ale czeka na operację) nie ma śladu po wylewie, nikt nigdy nie powiedział by że on tak ciężki stan miał w dniu narodzin.. urodzony jako wcześniak!
To tylko Wasza decyzja, nikt nigdy Was nie potępi za to co zdecydujecie! Uwierz że każda decyzja ma swój sens.. teraz napewno jest Ci bardzo ciężko.. gorzej niż nie jednej z nas.. Żadne słowa nie sprawią że poczujesz się lepiej.. gdybym tylko umiała zabrała bym ten krzyż z Twoich barków.. ale tego zrobić nie mogę, wiedz jedno że Wasze dziecko obojętnie jak decydujecie zawsze będzie z Wami!!!
Tak bardzo chciałabym żebyś nigdy nie musiała wybierać.. ;( :*