jestem w domu, po judo zaliczyłam nieplanowaną wizytę i usg, bo przyszłam do domu i zobaczyłam takie nitki krwi na bieliźnie. Nie czekałam tylko zadzwoniłam do przychodni i szybki transport do lekarza. Na szczęście wszystko jest ok, stwór cały i zdrowy, tylko łożysko trochę za nisko więc mam się uspokoić i przestać latać jak wściekła (nie wiem czy to realne, bo ja raczej jestem nadruchliwa)
jagna, nie jestem zarejestrowana w UP. Przeszło rok temu dostałam od nich forsę na rozpoczęcie działalności gospodarczej i teraz muszę się do końca rozliczyć i podostarczać wszystkie wymagane zaświadczenia. A co od nich potrzebujesz. Jeśli chcesz się zarejestrować to nie wiem czy jest taka szansa, bo ciężarna to raczej pracy nie podejmie.
tehawanka, pierwszym świadomym słowem Ignaca było
koń, bo obok nas w parku była przystań dla koni i my tam często chodziliśmy, a później Ignac na nich jeździł. Niestety konie rok temu przenieśli a na ich miejscu zrobili budy z piwem

Idę czytać Baltazara Gąbkę, bo potwór wyspał nam się w samochodzie i teraz szaleje.