Witajcie,
wczoraj wogóle nie miałam czasu żeby zobaczyć co tutaj słychać na forum - walczymy ze swędzeniem ospowych kropek, Wojtuś tak się drze przy smarowaniu jakbyśmy go ze skóry obdzierali (mamusia synka mi się przypomniała i jej dzieciątko podczas inhalacji). Dobrze że sąsiadka głucha. Od dwóch wieczorów dołączyła do tej ospy gorączka. Eh ... niech to juz zacznie się goić. Tak mi Wojtusia szkoda, taki bidulek mały.
Nocki kiepskie przez to, dobrze że w ciągu dnia jakoś udaje nam się czymś go zająć żeby nie myślał o swędzeniu. Wczoraj robiliśmy ozdoby z makaronu na choinkę, dziś układaliśmy puzzle (w sumie to ja je układałam :-), no i w między czasie szachy. Przy okazji się dowiedziałam że w grudniu Wojtuś będzie brał udział w swoich pierwszych zawodach szachowych dla przedszkolaków w Urzędzie Gminy. Problem tylko z tym że Wojtuś ma problem z przyjęciem przegranej
Młodamama - mój Sebastian też czasem tak ułoży jakąś kończynę że nawet się zgiąć nie mogę, mam nadzieję że to chrupnięcie to nic takiego. No chyba w tych naszych brzuszkach dzidziulki bezpieczne są.
Z tymi pieczeniami, swędziawkami to przesrane. Ale dzięki za podpowiedź z jogurtem - skorzystam. U mnie suchości nie ma, wręcz ciągle coś mi wylatuje.
Juszka - świetne łóżeczko. Super zakup.
Mój Sebastian wczoraj tak mi dał popalić z kopniakami że szok. Normalnie co chwilę uciskał mnie i to tak mocno na pęcherz albo tak się rozpychał że nie mogłam sobie ani usiąść ani stać. Drugi wariatuńcio mi się szykuje

Dobrze że chociaż w nocy daje mi spokojnie spać.
Carri - zdrówka dla Madzi, dobrze że siedzicie w domku, niech się porządnie wyleczy skoro w sobotę imprezka.
Jaspis - ja też używałam łóżeczka i przewijaka, bardzo mi to odpowiadało. Ale ponieważ pożyczyłam później koleżance przewijak i niestety dali go do piwnicy i cały spleśniał. Co prawda już mi ta koleżanka zapowiedziała że odkupi ale ponieważ ja bardzo lubię to nie chcę jej robić kłopotu. A poza tym i tak na pierwsze kilka miesięcy planujemy kupić kołyskę na kółkach żebym mogła dzieciątko bez problemu i wysiłku przemieszczać po mieszkaniu. No i mniej nam miejsca będzie zajmować niż łóżeczko. A dopiero jak dzidziulek wyrośnie z tej kołyski to rozłożymy pewnie łóżeczko.
Ewula, Alesia - zdrówka również dla Was. Kurujcie się. Ewula a czy Ty urodziny masz czy to inna okazja ???
Alesia - pogratuluj mężowi utraty 5 cm.
A jeszcze mi się przypomniał że jak wczoraj pojechaliśmy do szpitala potwierdzić ospę to zapomnieliśmy wyłączyć rosół i się tak gotował i gotował. Nie było nas około godzinki, prawie cały się wygotował

Zwaliłam to oczywiście na ciążę :-) Dobrze że nic się złego nie wydarzyło przez to.
Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz życzę wszystkim zdrówka !!!