reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

DZIEN DOBRY dziewczyny poniedziałkowo :-) Za oknem szarawo i chłodno ale no coz na zakupy trzeba isc wiec zaraz się zbieram.
Cos ostatnio pisaliście o strachu i ciąży. Teraz będzie to moja trzecia ciaza, pierwsza stracilam w 2008 roku miesiąc przed na szym weselem bylam wtedy w 25 tygodniu ciąży, myslalam ze tylko 3 pierwsze miesiąca to najwiejszy strach o ciaze i się pomyliłam:-(, jakos to przezylismy potem oczywiście przerwa i w 2010 roku zaszłam ponownie w ciaze , zmieniłam lekarza wizyty miałam nawet 2,3 razy w miesiącu oczywiście lekarz dmuchal na zimne ale kazal mi nie panikować tylo obserwować to co się dzieje dostałam leki i urodzilam w styczniu sliczna zdrowa coreczke (nie miałam zadnych specjalnych badan robionych w tym prenatalnych) teraz jestem w kolejnej ciąży tez biore leki tez obserwuje to co się dzieje ale staram się tez nie panikować , usg robie normalne na sprzęcie szpitalnym .... Teraz mi trudniej bo mam coreczke i mieszkam na 3 piętrze wiec ostrozna jestem jeśli chodzi o dźwiganie i uważam by mala mnie w brzuszek nie udezyla choćby nieświadomie czy np. kopnela ....
Nie pracowałam przed ciążami ani po , teraz czekam znow bo jestem w ciąży - ale oczywiście jak się dziecie urodzi i je do przedszkola puszcze pomysle o jakiejś pracy.

A gdy tylko chorowałam unikałam wszalkich tabletek na przeziębienie leczyłam się domowymi sposobami które oczywiście lekarz mi powiedział (chyba ze było naprawdę zle to musiałam już brac leki)

Pozdrawiam później się odezwie
 
reklama
Byłam u siostry naradzić się co do wózka i chyba weźmiemy, cały 3-funkcyjny quinny spedii wyjdzie nas ok. 500 zł :-)muszę z m pogadać może dziś pojedziemy go kupić bo fajny wózek w dobrej cenie :-D
a ja dziś zapłaciłam jakieś gówniane opłaty w przedszkolu ( książka, ubezpieczenie, teatrzyk, komitet, samo przedszkole a jeszcze musze cos tam donieść bo jeszcze nie wszystko :szok::szok::szok:), oc za auto, kupiłam sobie legginsy i stwierdziłam, ze poszalałam z wydatkami ostatnio i zaciskam pasa bo do wyplaty daleko :no::no::no:


Joasia
współczuje bólu głowy ja idę za kilka dni do neurologa z moimi migrenami :-(

mouse my imię synkowi wybraliśmy jak się dowiedzieliśmy ze chłopak czyli w 16 tyg. :-) nie wyobrażałam sobie żeby miał na imię inaczej niz ma :-) a znajomych córka kilka dni po porodzie nie miała imienia, dopiero jak musieli isc do USC to wybrali bo sie zdecydować nie mogli :-)ale takie wybieranie imienia wczesniej ma tez swoje minusy, np. rodzina kręcąca nosami bo wszystkim się nie dogodzi......
 
Flower88 dzięki za poradę ale ja pracuję w mundurówce i jest mi to obojętne czy biorę L4 w ciąży czy nie bo i tak mam płatne 100 %. Ale będę o tym co mi napisałaś pamiętać jakby się nam przepisy zmieniły.
Pozdrawiam
 
My wybraliśmy imię córci po usg w 36 tygodniu jak już się 2 raz potwierdziło że to dziewczynka. Najbardziej się obawialiśmy reakcji mojego dziadka, ale okazało się, że jego pierwsza miłośc miala na imię Celina:-D
 
farfalla ale sie wystraszylam... 3 mamy kciuki, daj znac, ja mysle, ze wszystko bedzie dobrze;-)

Pozdrawiam wszystkie, ja po pracy, wiec tylko zerkam i podczytuje:-)
 
Ostatnia edycja:
Carri bardzo mi przykro takiej straty:( To już bardzo zaawansowana ciąza... Ja poroniłam w kwietniu tego roku w 6 tyg.Początek ciąży ale mimo to strata była ogromna. W czerwcu ponownie zaszłam w ciąże co było dla mnie zdumieniem że tak szybko po poronieniu bo już od roku się staraliśmy i nam nie wychodziło.
Dwa tygodnie temu już myślałam że kolejny raz straciliśmy maleństwo. Byliśmy w makro i nagle zaczęla sie ze mnie lac krew. Do toalety nie zdązyłam dojść a już miałam całe spodnie we krwi. Obawiałam się najgorszego. Zabrało mnie pogotowie i okazało się że nasze malenstwo żyje, ma się dobrze tylko kosmówka się odkleja i mam krwiaka. Dostałam przykaz leżenia. Krwawienie ustało, teraz brudze od 7.09 leżę w łóżku. Jest ryzyko poronienia:( mam nadzieję że wszystko się ułoży bo nie wyobrażam sobie innej sytuacji....
Kotti bardzo Ci współczuję:( Mój brat cioteczny ma córkę z ZD. Wadę serca operowali w Międzylesiu. Podobno była bardzo poważna ale nic dokładnie nie wiem- nie chcieli nigdy nic mówić. Dziewczynka ma teraz ok 5 lat, ładnie się rozwija ale wolniej niż inne dzieci. Idzie w tym rok do przedszkola. Na razie nie zdecydowali się na drugie. Dziecku jest potrzebny kontakt z dziecmi, spotyak się z kuzynowstwem, nie odtracaja jej tylko sie z nia bawia jak z każdą normalną dziewczynką. Decyzja jest Wasza. Zastanówcie się. Jeśli zdecydujesz się urodzić to zdaży Ci się pomyśleć jak by wyglądało nasze życie po terminacji gdyby dziecka nie było. a jeśli przerwiesz ciążęto wtedy też pomyślisz co by było gdybyśmy jednak byli razem w trojkę. Jak ciężka wada byłaby u naszego dziecka, jak by się rozwijało. zawsze jest pytanie co by było gdyby:( Jestem z Tobą:(
 
Wszystkie jesteście takie kochane... Trzymałyście za mnie kciuki i to się opłaciło. Maluszek żyje, serduszko bije, ale wód płodowych jest nieco mało. Dostałam dodatkowo kroplówkę z minerałami, mam dużo pić i na razie leżeć. Zajrzała do mnie dzisiaj moja pani doktor i powiedziała mi, że jak tylko będę tego potrzebować to wypisze mi zwolnienie lekarskie i żebym się szefową nie przejmowała. Poza tym podała mi swój prywatny numer telefonu, żebym mogła dzwonić gdy tylko coś mnie zaniepokoi. Bardzo lubię moją lekarkę - bardzo się zainteresowała moim stanem ale powiedziała, żebym się nie martwiła, bo z dzieciątkiem wszystko jest w porządku, a wody płodowe powinny wrócić do normy. Więc zapewne jutro wypuszczą mnie do domu, ale rano jeszcze muszą kontrolnie zrobić USG i sprawdzić czy zwiększyła się ilość płynu owodniowego.
 
farfalla nawet nie wiesz jak się cieszę, że wszystko z maluszkiem dobrze. Teraz się kochana nie stresuj niczym i dużo odpoczywaj.
 
reklama
Do góry