reklama

Mamusie w 2012

reklama
u mnie nudy.... mala spi dzis pierwszy raz kupka normalna ze nie pobrudzila mi nic:) jupi:) ale sie ciesze
za to ja mam apetyt jak kobieta w ciazy.
w sumie to na pewno nie jestem choc troche pozostakje niepewnosci.
ale bedzie odbrze:)
 
hej
Bylam dzisiaj u lekarza-mam 14 zastzryków dozylnych:baffled: Ze szczepień jak narazie nici, a z badaniami musze poczekac do nastepnego miesiąca i wtedy do gina, teraz morfologia i mocz na bank wyjdzie zafałszowany:crazy: przez leki

Daffodill fajnie, że wizyta się udała:-)

Ilonka26 no to dobre wieści, nic tylko do dzieła;-)
 
hej
Bylam dzisiaj u lekarza-mam 14 zastzryków dozylnych:baffled: Ze szczepień jak narazie nici, a z badaniami musze poczekac do nastepnego miesiąca i wtedy do gina, teraz morfologia i mocz na bank wyjdzie zafałszowany:crazy: przez leki

Daffodill fajnie, że wizyta się udała:-)

Ilonka26 no to dobre wieści, nic tylko do dzieła;-)

bardzo wspolczuje tych zastrzykow...:(
 
witajcie w natłoku cotygodniowych obowiązków:sorry2:;-)
dziś mam po pracy syndrom ppd, mieszkanie ogarnięte, zostało prasowanie, kończę powidła, sałatkę i bigos:rofl2:

Mikusiu współczuję zastrzyków i "pocieszę" Cię, ze ja biorę 3 razy dziennie antybiotyk na pozbycie płynu z zatoki douglasa (????)i czopki doodbytnicze, a nie wyleczyłam się jeszcze z cholernie swędzącej wysypki na inny antybiotyk:-(
jutro postaram się nadrobić bo M na trening pójdzie po obiadku:tak:
miłego popołudnia
 
mikusia współczuję zastrzyków, ale dla pocieszenia napiszę, ze przynajmniej trochę oszczędzisz wątrobę, zawsze to jakieś pocieszenie :)

ja za raz śmigam do dentysty, przez cały dzień stresu nie było, a teraz zaczęłam trząść portkami :) trzymajcie kciuki żebym nie miała za dużo ubytków :)
 
Jeju dziewczyny co Wy takie chorowite?? a 14 zastrzyków to juz jakas masakra:szok: ja przed pobibieraniem krwi umieram ze strachu tak, ze wszytskie zyły mi się chowaja i zawsze jest problem...:baffled:

Daddodill- oczywiście ja też kilkam w pudełeczko
Anna- syndrom ppd?? Nie mogę rozszyfrowac tego skrótu ale same pożyteczne rzeczy z tego wychodzą:-)

Ja dziś strasznie senna jestem, chyba zrobię sobie drzemke bo potem musze mieszkanko ogarnąc- jutro wpadją koleżnaki na korepeytcje do mnie przed wrzesniowa poprawaka, a jeszcze jakieś muffinki przydałoby sie upiec. I jutro smigam do fryzjera odświeżyć móje rude włoski
@ dalej nie ma i tak się zastanawiam czy tamto plamienie nie było jednak mini miesiączką, temp. niska (jak to zwykle na pocztaku cyklu) i brak śluzu czyli objawy jakby zgodne z dc licząc plamienie jako pierwszy dzien cyklu.....hehe codzien nowa teoria a ciekawe co gin powie

pozdrawiam
 
Witajcie

Mikusiu - :szok:przytulam i współczuje tych zastrzyków mnie do tej pory na zmiany pogodowe w tyłku od zastrzyków boli też ich troche miałam :baffled:.

Daffodill- ja też klikam w pudełeczko na wątku cpp napisała nasza koleżanka ,że organizatorzy konkursu zainteresowali się akcją naszego forum.

Ilonko- oj ja teź musze iść bo mi sie uruszył ząbek ,a powinnam iść na kontrol ząbków w lipcu ,ale u mnie to lenistwo sie odzywa bo nie bojam sie mam fajną panią stomatolog ,tak robi zęby ,że sobie można drzemać na fotelu.


A moja siostra ,która miała mieć już dawno cc nie miała go brała w domku antybiotyk (bo ma dwoje dzieci), bo miała infekcje , dziś pojechała do ginka bo ją kłóje w kroku co jakiś czas i okazało się ,że to są już skurcze przepowiadające, ale trzeba jeszcze zrobić badanie krwi i moczu w sprawie tej infekcji i jutro przyjedzie do mnie rano na badania , potem będzie czekała na wyniki i na wizyte bo u nas w mieście mój i zarazem jej ginek przyjmuje prywatnie , i na wizycie będzie niunia podglądana czy już jest gotowa myśle ,że będzie skierowanie kolejne do szpitala bo zwykle rodziła w 38 tc a to już 39 u niej leci więc jutro będe miała potnecjalnie rodzącą kobiete w domu trzeba auto zatankować.


Ja dziś powiedziałam sobie dosyć tego lenistwa trzeba pogarnąć(mam ten sam syndrom ppd) posprzątałam, uprałam to co miałam w koszu zaparzyłam herbatke i jak mnie nie sieknie owulacja, ja to mam sajgon jak owuluje tym bardziej ,że dziś zbagatelizowałam kłócie jajnika i kluchy w majtach:-D:-D:-D:-D:-D (śluz jajkowy), i tabletke wzięłam dopiero jak mnie dopadło ło jeja kochane normalnie zgięło mnie jak strzelbe , myślałam ,że mi brzuch i tyłek rozerwie ,ale lek zaczął już działać, śmiałam się do M i mamy ,że jak przyjdzie pora na dzidzi to będe w odpowiedniej pozycji do działania.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry