reklama

Mamusie w 2012

Agnieszka- Twój Mały Mężczyzna już jaki duży :) 4 latka :) robicie jakąś imprezkę?

Ja biorę witaminy dla kobiet karmiących (bo I. jeszcze na cycusiu jest), ale po odstawieniu Igora też będę brała Folik. Co do wiesiołka to nic nie wiem, nie stosowałam.
 
reklama
Czyli trzeba bdb znać swój organizm, żeby wiedzieć kiedy dokładnie występuje owu...


dokladnie, bo niestety jesli podczas owulacji doszloby do poczecia, to wiesiolek moze doprowadzic do skurczow macicy i poronienia. Gdzies czytalam, ze najlepiej nie stosowac go do owulacji nawet tylko do kilku dni przed, tak na wszelki wypadek
 
dokladnie, bo niestety jesli podczas owulacji doszloby do poczecia, to wiesiolek moze doprowadzic do skurczow macicy i poronienia. Gdzies czytalam, ze najlepiej nie stosowac go do owulacji nawet tylko do kilku dni przed, tak na wszelki wypadek

Czyli u mnie odpada, bo ja nie wiem kiedy mam owu...nie czuję żadnych bóli jajników.... nic, nie mierzę tempki, nie obserwuję śluzu...
 
Jeju, ja chyba bym się nie zdecydowała na poznanie płci Maleństwa dopiero po porodzie, bo nalezę raczej do tych niecierpliwych osób.. Inna sprawa, że żeby nie wiedzieć czy chłopczyk czy dziewczynka musiałabym nie patrzyc na monitor przy USG, a to chocby nie wiem co jest niewykonalne :-D
Jak ja się rodziłam (wtedy jeszcze USG Mama w ogóle nie miała robionego), poród odbierał kolega ze studiów moich Rodziców - jak sie urodziłam to mój Tata podobno (jak juz zostałam zabrana przez neonatologa) podszedł do tego swojego kolegi co poród odbierał i spytał, czy jestem chłopcem czy dziewczynką, bo On tylko widział, ze mam skosne oczka i mały nosek, a poza tym nic więcej nie pamięta ;-)
 
...aaa zapomniałam się pochwalić:)
dziś złożyłam aplikację do szkoły i czekamy...proszę 3majcie kciuki aby mały dostał się do wybranej przez nas szkoły bo szkoła ta mieści się zaledwie 3 minuty drogi od domu.Można powiedzieć że widzę Ją z okna:)


wika dokładnie:)))
 
reklama
Jak będzie starszy to dopiero będzie imprezował dwa dni pod rząd:-D:-D
Kciuki &&&&&&&. Czyli idzie do "zerówki", tak?? Czy Wy tam nie macie "zerówki"?

oj już się boję jak pomyślę o podwójnej imprezie gdy Alan będzie starszy...:)

Nie u nas nie ma czegoś takiego jak zerówka.
Alan idzie normalnie do pierwszej klasy i na full time czyli od 8 do 15.30 z przerwą na lunch ale to już będą jedli w szkole.
Sama jestem w szoku że Alan idzie od września do szkoły.
Pogodziłam się z tym faktem ale początkowo byłam wściekła...

Po przemyśleniu wszystko będzie się układać.
Ja będę zaprowadzać synka do szkoły a potem do pracy.
Mąż będzie odbierał więc wszystko ok a jak pojawi się dzidzia to super byłoby gdyby Alan dostał się do szkoły którą mamy koło domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry