reklama

Mamusie z Łodzi

witam

a my wczoraj wyszlismy ze szpitala....trafilismy tam w poprzednią srode 28 stycznia. w ciagu 30 minut paweł tak wymiotował ze zemdlał mi na rekach...tak wiec pogotowie.szpital..rotawirus....po prostu horror.

10 dni w szpitalu wykonczylo i mnie i pawła.ja padam psychicznie i fizycznie,
teraz wracamy do normalnosci..paweł jest przestraszony nerwowy.nie chce sam spac...boi sie wszelkich hałasów, jak tylko traci mnie z oczu płacze...

echh damian przez to wszystko nie pojechał na ferie,teraz tylko modle sie zeby on sie nie rozchorował.niby nic mu nie jest ale ja juz popadam w jakies schizy po tym szpitalu...

ania - wiem ze bylysmy umowione wiec wybacz. mam nadzieje ze sie nie gniewasz

oj jej biedny bobas:-(:-(:-( my zaszczepilismy naszego szkraba Rotarixem przeciw rotawirusowi drogo bo drogo gdyz sa dwie dawki a jedna kosztuje 300 wiec razem 600zl ale czuje ze warto jesli ma to go uchronic przed zachorowaniem:-( nastepna dawka za 2 tygodnie. Ale jestem w szoku gdyz maz mial ostatnio jelitowke a maly sie nie zarazil:-D:-D
 
reklama
u nas tez ostatnio mielismy problem Fifi robil mi kupki z duza iloscia sluzu i krwia:-( nawet otarlismy sie o szpital ale cale szczescie go tam nie zatrzymali:tak: Pediatra podejrzewala skaze wiec jestesmy na Nutramigenie ale okazalo sie po badaniach ze ma gronkowca zlocistego wiec bardziej to jego wina:crazy::crazy: ale kupki sie narazie unormowaly i probujemy go zwalczyc priobiotykami a jak sie nie uda i stan sie pogorszy to zaatakujemy go antybiotykiem:-(:-( wiec trzymajcie kciuki by bylo ok:tak::tak::tak:
 
oj jej biedny bobas:-(:-(:-( my zaszczepilismy naszego szkraba Rotarixem przeciw rotawirusowi drogo bo drogo gdyz sa dwie dawki a jedna kosztuje 300 wiec razem 600zl ale czuje ze warto jesli ma to go uchronic przed zachorowaniem:-( nastepna dawka za 2 tygodnie. Ale jestem w szoku gdyz maz mial ostatnio jelitowke a maly sie nie zarazil:-D:-D

U nas tez byla jelitowka, najpierw zosia, potem jacek a na koniec ja, maly robil tylko luzniejsze kupki i to tyle na szczescie:tak:

u nas tez ostatnio mielismy problem Fifi robil mi kupki z duza iloscia sluzu i krwia:-( nawet otarlismy sie o szpital ale cale szczescie go tam nie zatrzymali:tak: Pediatra podejrzewala skaze wiec jestesmy na Nutramigenie ale okazalo sie po badaniach ze ma gronkowca zlocistego wiec bardziej to jego wina:crazy::crazy: ale kupki sie narazie unormowaly i probujemy go zwalczyc priobiotykami a jak sie nie uda i stan sie pogorszy to zaatakujemy go antybiotykiem:-(:-( wiec trzymajcie kciuki by bylo ok:tak::tak::tak:
Zosia tez jak byla malutka miala gronkowca zlocistego....wspolczuje to cholerstwo dlugo trzyma...trzymam kciukasy i zycze szybciutko powrotu do zdrowia
 
U nas tez byla jelitowka, najpierw zosia, potem jacek a na koniec ja, maly robil tylko luzniejsze kupki i to tyle na szczescie:tak:


Zosia tez jak byla malutka miala gronkowca zlocistego....wspolczuje to cholerstwo dlugo trzyma...trzymam kciukasy i zycze szybciutko powrotu do zdrowia
a jak sie pozbyliscie tego paskudnego gronkowca????????
 
Wiesz co ona brala jakies lekarstwa tylko to bylo jak ona miala z 8 miesiecy wiec juz nie pamietam jak sie one nazywaly. Trwalo to z 4 miesiace zanim sie tego pozbylysmy...Zosia miala w moczu tego gronkowca
 
Trygrysek - trzymam kciuki żeby się obyło bez antybiotyku, my mieliśmy klepsjelle ale udało się bactrimem
U nas przeziębienie wyleczone hurrra


jeju my mamy gronkowca zlocistego i ta klepsjelle wlasnie:-(:-( nie wiem gdzie on sie mogl tym badziewiem zarazic:-( ja mialam robione w ciazy badanie i nosicielm nie jestem :-(:-( ech za miesiac mamy powtorzyc badanie i zobaczymy czy sie tego pozbylismy czy nie:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry