Marysia, a ma gorączkę? Jeśli tak to daj ibum albo panadol. A jak nie, to odciągaj katarek, nawilżaj pokój i często dawaj pić. A jak się pogarsza, to zadzwoń do swojej przychodni z dyżurem nocnym.
Dymelek, ulewanie jest wtedy, kiedy leci kącikiem ust, po brodzie i tak po prostu wypływa, a dziecko nie odczuwa przy tym żadnego dyskomfortu. Jak chluszcze na odległość to są wymioty i zazwyczaj po tym jest płacz (moje obie płakały po wymiotach). A odbijać po karmieniu piersią warto również, choć nie każde dziecko piersiowe ma taką potrzebę - Mania w ogóle nie odbijała, a Nela tak. Często ulewanie jest właśnie przez nieodbicie. Moja lekarka mówiła, że delikatne ulewanie niedługo po jedzeniu to norma. Mocne i w 2h po warto skonsultować. A może Adaś po prostu za dużo zjada na raz?
Kamelija gratulacje!
Kinia i co lekarz powiedział? A jakieś inne objawy niż wymioty, że boisz się, że to skaza? Może to bardziej prozaiczne - nie taki smoczek/butelka, nie to mleko, nie ta pozycja?