Lulu84 masz rację z tym zahartowaniem Anglików.Kiedy my chodzimy opatuleni w kurtki oni chodzą w koszulkach z krótkim rękawkiem.No nawet już nie będę wspominać o tym jak często można spotkać w chłodne (dla nas oczywiście)dni malutkie dzieci w wózkach z gołymi nogami (bez skarpetek).No ale trzeba przyznać że choruja też o wiele rzadziej niż my.Ja od początku staram się ubierać Zuzę tak jak ubieram siebie.Żadne dodatkowe warstwy.Trzeba przyznać że jak narazie zdaje to egzamin i od urodzenia tak poważniej chorowała tylko raz a pozatym parę razy miała przeziębienia.Nawet jak ja byłam przeziębiona jej nic nie było.Sama byłam w szoku że się nie zaraziła.Oby tak dalej...