Witam sie porannie

czytam cztam a tu ciagle posty nowe, myslalam, ze nie skoncze
Ja w nocy mialam dwie pobudki, o 1 i po 4. O 1 corcie napoilam woda i zasnela, po 4 tez ja uspalam, ale potem zachcialo mi sie siku i wode spuscilam, co spowodowalo ze sie franca obudzila, i sie wziela na sposob, bo mamusie za raczke trzymala, a jak chcialam puscic i odejsc od lozka to wrzaski byly, tak sie przemeczylam do 5 i o 5 dalam jej jesc. Potem troche sie jeszcze bawila w lozeczku i zasnela do 8.
Ja w nocy ledwo doszlam do jej pokoju, teraz tez mnie strasznie boli spojenie i wogole na dole brzucha. Juz nawet mezowi nie kazalam do niej wstawac bo to on ja nauczyl tego nocnego jedzenia i przy nim od razu jest placz, bo ona wie ze on jej dawal jesc, a ze mna trzy podejscia do wody i nie dam za wygrana. Jeszcze musze ze spaniem dziennym cos zrobic, bo wczoraj np wogole nie spala.
Wczoraj tesciowa rozbawila mnie na gg, ale tez troche zdenerwowala, ona ma czasem tak glupie pomysly ze mi sie wiezyc nie chce, o toz zaproponowala, ze jak bedzie wracac do polski od nas to ona wezmie ze soba Majcie, zebysmy mogli sobie odpoczac.....eee15 miesieczne dziecko mam odeslac 2000 tys km od domu? Chyba ja pogielo, a pozniej mnie nie pozna. To dopiero bylo, moj maz powiedzial ze jak Maja bedzie miala z 5 lat to mozna ja na wakacje wyslac, ale nie takiego maluszka.
Ja dzis na obiad mam mielone z ziemniaczkami i gotowana kapusta kiszona. A zaraz ide wszamac jakies sniadanko i wypic kawusie. Pozdrawiam