Hej :-)
4madlen hej

Buziaki dla Was

))))
Betiks ja tez jestem tego zdania co Ty, jesli ktos nas komentuje za to, ze chcemy miec duza rodzine i ze jestesmy dzieki temu szczesliwi to najwyrazniej takie osoby sa nieszczesliwe w zyciu. Moja kolezanka, ktora sobie zartowala z naszej obecnej ciazy ma faceta, ktory sie nie garnie do malzenstwa ani do zalozenia rodziny, ona uwaza, ze jej to odpowiada, a ja mysle, ze nam zazdrosci, ale sie nie przyzna

. Ale my sie nie przejmujemy ludzkim gadaniem i robimy swoje
Co do ilosci potomstwa. Ja mam brata, on ma 8 lat, ale mamy roznych ojcow, dla mojego taty bylam jedynym dzieckiem, natomiast moja matka sobie zycie postanowila ulozyc inaczej, czego efektem bedzie to, ze w przyszlym roku jak dobrze pojdzie ja i moj maz sprowadzimy mojego brata tutaj do nas i zostaniemy jego opiekunami prawnymi. Zobaczymy jak to sie wszystko potoczy, bo to nie ejst latwa droga, ale jesli po naszej mysli to w przyszlym roku polecimy do PL po mojego brata i sprowadzimy tutaj, znalezlismy juz szkole itd. Nie jest naszym biologicznym dzieckiem, ale zdecydowalismy sie na to i wiemy, ze poradzimy sobie, troche nas to przeraza, ale juz sie nie wycofamy. Moj maz ma dwie starsze siostry. My chcemy miec duza szczesliwa rodzine i do tego dazymy, teraz czekamy na trzecie dziecko, a w przyszlosci zdecydujemy sie jeszcze na dzieci. Odnalezlismy sie w roli rodzicow i dzieci to nasze najwieksze szczescie.
Basia gratulacje dla corci z okazji pierwszych kroczkow
Fiolka masz racje, ze my swoje a los swoje. Najwazniejsze, ze Wasze marzenie sie spelnilo i juz niedlugo urodzi sie Wasz synus. Ja kiedys myslalam inaczej, zanim R poznalam mialam innego faceta, ale nie myslalam wtedy o dzieciach, bo mialam inne marzenia. R mnie odmienil. Nasza pierwsza ciaza byla wpadka totalna, ale bardzo chcielismy miec tamta dziecko, los chcial inaczej i tamta ciaze starcilsimy. Potem postaralismy sie o pierwszego synka i mielismy wtedy plan, ze jak on skonczy roczek to bedziemy myslec o rodzenstwie dla niego, ale zaszlam w kolejna ciaze, to byla mega niespodzianka, nagle zaczelam sie zle czuc, mialam zawroty glowy, mam anemie, wiec myslalam, ze to przez to, ale jak zaczelam miec mdlosci to wtedy zrobilam test ciazowy

. To byl szok, ale dzidzius bardzo chciany. Urodzil sie Marcus. Mowilismy, ze o trzecie bobo to postarmy sie za jakis czas, ale duzo sie wydarzylo, Marcus tarfil do szpitala, przezylismy koszmar, potem spontaniczna rozmowa i decyzja, ze chcemy miec kolejne dziecko i owoc tej decyzji teraz sobie rosnie w moim brzuszku. Zycie weryfikuje nasze plany, ale najwazniejsze to byc szczesliwym, my jestesmy

Fiolka jeszcze troszke wytrzymamy, juz blizej jak dalej, maluszek Twoj ruchliwy, moj tez, jak sie rusza to konkretnie, czasem daje mi tak po zebrach, ze mam wrazenie, ze ktos je lamie, ale trzymamy sie, usmiech przede wszystkim, bo jeszcze troszke i bedzie ogromna nagroda, powiem Ci, ze jak maluszek przychodzi na swiat to wszystkie niedogodnosci, bole, strachy zostaja wynagrodzone i zapomina sie o nich momentalnie

. Usmiechnij sie

Przytulam
Goko, Ankka, Roziszu kciuki za wizyte i usg
Ciril lacze sie w bolu, mnie tez boli kregoslup mega bardzo
Bulkaasia ojej mam nadzieje, ze juz lepiej, z tymi zawrotami glowy to i ja sie mialam w kazdej ciazy, moja anemia zawsze dawala i daje mi w kosc, w tej ciazy mialam mega zawroty na poczatku ciazy i jak ze szpitala wyszlam, bo pod krolowami lezalam i bylam wykonczona. Trzymaj sie kochana
Basia u nas choinke sie dosc wczesnie ubiera, jakies dwa tygodnie przed swietami, ale za to szybko jest rozbierana, zaraz po nowym roku.
Clodi skurczy porodowych nie da sie pomylic z niczym innym, nasilaja sie, sa bolesne, regularne, silniejsze, u mnie to bylo tak, ze bol przechodzil z brzucha na plecy, takie promieniowanie. Jesli ani prysznic ani leki rozkurczowe ich nie wyciszaja to znaczy, ze sie zaczelo

.
U nas w porzadku

. Wczoraj spedzilismy cudowny dzien, obiad swiateczny sie udal, mielismy gosci, ale maz nakazal mi odpoczywac, zajmowal sie dziecmi i razem z tesciowa zajal sie obsluga stolu itd, a potem jak goscie poszli to wzial sie za sprzatanie

. Spedzilsimy cudowny czas, kazde swieta nabieraja magii przy dzieciach

. Objadlam sie haha, synus wczoraj wieczorem dal prawdziwy popis w moim brzuchu. W nocy tez buszowal, dostal wczoraj porzadna dawke kalorii, czesto sie budzilam, ale w koncu kolo 3 zrobilam sobie melisy, wypilam i bylo lepiej. Obudzilam sie dzisiaj po 6

.Kregoslup boli. Ja fenka juz odstawilam, ale jak narazie cisza, mialam duza dawke. W poprzednich ciazach tez bralam i urodzilam przed terminem, ale wtedy dawka fenka byla mniejsza i byly jeszcze inne problemy, wiec zobacyzmy jak bedzie teraz, teraz to juz rosyjska ruletka, ale bedzie co bedzie, sily juz nie te, wszystko boli, ale tyle sie dzieje, ze ruchu sobie nie zaluje, no i jest git jednym slowem

. U nas dlugi weekend, maz w domu, wiec super

, dzis Black Friday, mega wyprzedaze i promocje w sklepach, wiec dzisiaj ruszymy na zakupy gwiazdkowe, prezentowe i nieprezentowe dla dzieci i dla nas, trzeba skorzystac, bo obnizki teraz mega, ale i ludzi bedzie mnostwo, zobacyzmy czy dam rade.