U mnie fatalnie, dopadło mnie zmęczenie, po prostu uroki końcówki
Kręgosłup zaczyna odczuwać te kg i do tego nogi zaczęły puchnąc
Wczoraj po południu położyliśmy się bo nie było ani tv ani internetu oczywiśćie i D. i mój pies spali ale ja nie mogłam za nic

Już straciłam nadzieję na ciszę tak u góry zawsze ktoś jest i jak nie tłuką się to biegają a i w ogóle masakra nawet bym powiedziała że wolałam tamtego kretyna bo jego częśco nie było a jak już to szalał w nocy i mżna było zadziałać jakoś. Siebie też mam dość bo jestem strasznie przewrażliwiona na tym punkcie
Wczoraj jechałam do ortodontki i się nieźle wkurzyłam też
Tata jechał autem i chyba już nie wsiądę z nim nie w takim stanie.
Na liczniku 140 i prawie ocierał się o inne auta a wyprzedzał wszystko, tak mną wytrzepało że w domu mnie brzuch rozbolał przy tym oczywiśćie wiązanka słowna
Mama się na mnie patrzyła jak głupia jak obca osoba która pierwszy raz brzuch widzi jeszcze jej głupie docinki że płaszcz mam opięty i jeszcze troche i się nie zapnę powiedziała osoba z bardzo dużą nadwagą
Do tego u orto nic nowego i cięzko to widzę w grudniu minie 2 lata noszenia i co ach szkoda gadać.
Niby ok że nie zrobiła mi nic noego bo by mnie mogło boleć a teraz nie chciałam tak ale jechać tyle i płacić 60 zł aby mi tylko kolor gumek zmieniła Przyjechałam wściekła jak osa i chyba mi zostało dziś też.
Nie nadrobię mam kompletnie dość, chce małego już po drugiej stronie :-(