Betiks pierwszy raz jej krostki wyszły 21.12 a szczepiliśmy przedwczoraj. Ja się do tej pory skłaniałam na ten trądzik ale dziś to brzydko wygląda tylko nie wiem czy jej nie zaszkodziłam przemywając rumiankiem, trzeba było zostać przy wodzie przegotowanej może
Jak alergia to nie wiem czy pokarmowa, czy raczej coś z czym buzia ma kontakt... Krostki są tylko na buzi i uszkach, no i pod włosami coś jak ciemieniucha plus czasem czerwone plamki.
Niestety ale tatuś Marysi w lato się męczy z wysypką alergiczną więc nie zdziwi mnie podłoże alergiczne ale za chiny nie wiem od czego. Z brzuszkiem nie ma problemów.
Ja z kolei miałam zawsze problem ze skórą, w wieku wczesnej podstawówki miałam straszny łojotok, więc nie wykluczam też łojotokowego zapalania skóry.
Póki co będę się żywić chlebem (może nie aż trzydniowym

i kurczakiem no, jak nie przejdzie to raczej nie od tego. Będziemy szukać dalej, a jak coś to po Nowym Roku do dermatologa trzeba będzie iść.
Sarka u nas z noskiem podobnie jak u Ankki, coś furczy ale przy osłuchaniu czysto. Nawet po wkropieniu soli raczej nie kicha, fridą coś się czasem odciągnie ale nie zawsze.