reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Betiks pierwszy raz jej krostki wyszły 21.12 a szczepiliśmy przedwczoraj. Ja się do tej pory skłaniałam na ten trądzik ale dziś to brzydko wygląda tylko nie wiem czy jej nie zaszkodziłam przemywając rumiankiem, trzeba było zostać przy wodzie przegotowanej może :crazy:
Jak alergia to nie wiem czy pokarmowa, czy raczej coś z czym buzia ma kontakt... Krostki są tylko na buzi i uszkach, no i pod włosami coś jak ciemieniucha plus czasem czerwone plamki.
Niestety ale tatuś Marysi w lato się męczy z wysypką alergiczną więc nie zdziwi mnie podłoże alergiczne ale za chiny nie wiem od czego. Z brzuszkiem nie ma problemów.
Ja z kolei miałam zawsze problem ze skórą, w wieku wczesnej podstawówki miałam straszny łojotok, więc nie wykluczam też łojotokowego zapalania skóry.
Póki co będę się żywić chlebem (może nie aż trzydniowym ;) i kurczakiem no, jak nie przejdzie to raczej nie od tego. Będziemy szukać dalej, a jak coś to po Nowym Roku do dermatologa trzeba będzie iść.

Sarka u nas z noskiem podobnie jak u Ankki, coś furczy ale przy osłuchaniu czysto. Nawet po wkropieniu soli raczej nie kicha, fridą coś się czasem odciągnie ale nie zawsze.
 
Ania witaj:tak:

Moj maly tez mial wysypke i takie czerwone plamki ale jeszcze w szpitalu lekarka powiedziala, ze to urodzeniowa wysypka i zeby z nia nic nie robic, tych rodzajow wysypek jest od groma, a z tego co sie spotykam to nawet lekarze maja trudnosci w dobrej diagnozie:sorry2:

U nas w nosku tez stale cos furczy;-)
 
Noukie no właśnie, sama czytałam o tych wysypkach to jednocześnie pasuje mi do wszystkiego i do niczego :dry: Dlatego jak nie zblednie do Nowego roku to pójdę z nią do dermatologa, bo jak pisała Sarka najłatwiej stwierdzić skazę. Choć w rodzinie mojego m. miewali, bo u mnie alergii niet.
 
Mój malutki też miał wysypkę jakąś ale leciutko kilka krostek/plamek
ale ja myślę że skórka musi się przyzwyczaić do nowego środowiska.
Na nóżce miał straszne bardzo brzydka wysypka ale po bephantenie przeszło :)
 
Widze że wasze maluszki też coś z noskami mają, ale ja boje się że mój jest chory :-(. Bo już przy jedzeniu nie może oddychać. Jak mu chce odciągnąć gruszką to nic nie wychodzi tak jakby katar miał gdzieś w zatokach, do tego dzisiaj zauważyłam że oczko mu się skleja po spaniu tak jakby ropiało :-(. Jutro chrzcimy a on taki jakby przeziębiony aż się boje do tego zimnego kościoła go brać
 
nathani nie placz kochana, to juz naprawde niedlugo, juz praktycznie niedziela. Trzymam kciuki, zeby wywolanie bylo jak najmniej bolesne i szybki porod.
vivienne a moze to od waszego proszku, jesli malutka ma stycznosc z waszym ubraniem, lub jakies perfumy. Mojego znajomego synek tez mial problem z wysypka, mysleli ze to pokarmowe a sie okazalo ze dziadki sie perfumowali jak u nich byli i to bylo od tego. A tradzik to tez moze byc, bo teraz hormony dzialaja u ciebie, wiec i u maluszka.

Dzis zjadlam barszczyk, salatka gotowa, ciasto tesciowa tez zrobila, takze mam co jesc hehe. I tylko czekac na rozwiazanie. Troche chate ogarnelismy. Juz po poludniu maz sie oddobrazil, bo powiedzial, ze juz mu sie znudzilo udawac zla mine i juz nie chce sie klocic, bo klotnie sa dobre na krotko:-D
Wieczor nam mija spokojnie, znajomi nas odwiedzili, Maja ladnie sie bawila z kolega. Zadowolona jestem, tylko cos mnie skora ciagnie na brzuchu.
 
Basia właśnie też szukam winowajców w kosmetykach, bo mam wrażenie że małej się to nasila jak jest u mnie na rękach. U męża chyba mniej albo wcale, nie zdążyłam sprawdzić.
Ostatnie karmienie jej zafundowałam na leżąco z tym gorszym policzkiem u góry i nie nasiliło się, wzięłam ją potem na moment do ramienia i też nic, a myślę czy to aby nie balsam którym smaruję ramiona, ręce. Perfum nie używam po ciąży, proszek mamy cały czas ten sam, mogłoby wyjść dopiero teraz? Bo jej proszek to chyba by ją uczulał bardziej na ciele, a nie na buzi która ma najmniejszy kontakt z ubraniem :confused:
No i jeszcze myślę czy to aby nie zwykłe potówki lub ten trądzik, i czy właśnie nie zaszkodziłam jej wczoraj i dzisiaj tym rumiankiem, bo wczoraj jeszcze było ładniejsze.

Clodi powodzenia jutra, ładnej pogody i ciepła w kościele.
I odetkania wszystkich furkoczących nosków ;-) U nas jeszcze czasem furczy ale mniej intensywnie niż wcześniej, bo bywało że jak Marysia ssała, to z nosa było słychać jakby coś wciągnęła i blokowało przepływ powietrza :dry:
 
reklama
Ciezko okreslic co to moze byc i od czego jak sie tego nie widzi:-( mam jednak nadzieje ze to nie okaze sie pokarmowe i ze znajdziesz przyczyne. Ona malutka jest i to moze byc od wszystkiego :baffled:

A ja spac nie moge..zgaga paaaali aaaaaa i jeszcze corcia cos niespokojnie spi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry