Vivienne
Marysiowa Mama :) Moderatorka
Liwuś ale fajna butelka
ja spróbowałam wczoraj i dzisiaj z kaszką ale bezsmakową, jakoś mi się zdawało że mała tyle mnie ssie bo się nie najada, ale jak obczaiłam dokładnie ten okragły brzuszek i trochę ją ponosiłam popołudniu bo marudna była, doszłam do wniosku że koniec z kaszką, niech wcina cyca bo najwyraźniej jej starcza
poza tym jak na razie to męczące, kaszka raczej rzadka, wszystko z tej łyżeczki na śliniaczku ląduje, to by było pół biedy, ale Maria jednocześnie z łyżką łapki pcha do buzi
a przez smoczek kaszka nie leci, więc koniec eksperymentów na razie.
Neska szczerze to nie próbowałam jej odłożyć z chustą
Basia ale Mati Ci ładnie waży
ja spróbowałam wczoraj i dzisiaj z kaszką ale bezsmakową, jakoś mi się zdawało że mała tyle mnie ssie bo się nie najada, ale jak obczaiłam dokładnie ten okragły brzuszek i trochę ją ponosiłam popołudniu bo marudna była, doszłam do wniosku że koniec z kaszką, niech wcina cyca bo najwyraźniej jej starcza
poza tym jak na razie to męczące, kaszka raczej rzadka, wszystko z tej łyżeczki na śliniaczku ląduje, to by było pół biedy, ale Maria jednocześnie z łyżką łapki pcha do buzi
a przez smoczek kaszka nie leci, więc koniec eksperymentów na razie. Neska szczerze to nie próbowałam jej odłożyć z chustą
Basia ale Mati Ci ładnie waży

biedny maluszek:-( ja przezywalam podobne historie ze starszakiem, operowali go jak mial dwa miesiace tez mu jesc nie moglam dac, a on biedny tak plakal wtedy, no i to, ze trzeba oddac takie malenstwo
wydaje mi sie że to nie od jabłuszka jabłko powinno działać rozwalniająco na moją małą tak działają może poradź sie pediatry
I cała zabawa od nowa żeby to obrzydlistwo jej podać.
