Wiola te nasze dzieci sa naprawde silne:-), chyba specjalnie dostaly tyle sily zeby mogly jakos sobie dawac rade;-) Quinten tez z tych walecznych mi czesciej jest ciezej niz jemu;-) kupilismy mu teraz trampoline i on na niej skacze

i to jakie akrobacje wyczynia ( a w nozkach przeciez nie ma miesni

)
Ortezy, pierwsza para na rok jest finansowana z naszego ubezpieczenia i kolejne jej poprawki tez, natomiast kazda kolejna para w roku juz z naszej kieszeni, srednio wychodza nam dwie pary na rok bo maluszki rosna, do tego drogie sa te buciki, w ktore sie wklada orteze i je musimy juz kupic sami, zwykle buciki nie pasuja, no i na nozki zakladamy taki bandaz on jest niby uzywany przy leczeniu oparzen, bo oddycha, ale jest tez dobry dla Quintusia bo jest super cienki oddycha i nozki sie nie odparzaja w tych ortezach, tez jest dosc drogi bo 10 metrow kosztuje ok 80 zeta, a stracza srednio na 2/3 miesiace

wszystko kosztuje mase peiniedzy bo rehabilitacja do tego bo specjalny basen raz w tygodniu ale sama wiesz, ze to jest nic w porownaniu z usprawnianiem naszych dzieci:-) w PL ortezy sa chyba platne
