reklama

Mamuski grudniowe

Dzień dobry,
ja dziś po pierwszej samodzielnej próbie kłucia, wczoraj kłuł mnie mąż. Przełamałam się, pokłułam ale nie udało mi się prawidłowo zebrać kropli na pasek :confused2: ciągle się zatrzymywała i nie wchodziła tam gdzie trzeba, próbowałam chyba ze 4 razy aż w końcu zrobiło mi się słabo i bałam się że zemdleję :szok: no ale udało mi się szybko położyć, otworzyć okno i przeżyłam. Znowu musiał pomóc mi mąż :confused2: Ale przynajmniej na czczo pomiar w normie, w górnej granicy ale jednak norma. Zobaczymy jak pójdzie mi dalej, bo w końcu będę musiała mierzyć też w pracy :crazy:
Chyba nie byłabym dobrą pielęgniarką :baffled:

Asia kciuki za wizytę :tak:
 
reklama
cześć brzuchatki :) przy tym leżeniu jestem bardziej poturbowana niż po sprzątaniu całej chałupy:eek: w dzień nie jest źle, najgorsza jest noc... mężuś mnie pilnuje, jak za długo z toalety nie wracam to wpada z kontrolą. Miłe to, ale mam wrażenie, że jest jakiś smutny i nie chce mi o czymś powiedzieć... teraz sprząta (rzadko się to zdarza, ale jak już to można dosłownie jeść z podłogi po tym jego sprzątaniu:tak:) i robi w międzyczasie pranie ciuszków Antosia... szkoda, że nie mogę mu pomóc... jakiś dół psychiczny mnie dopadł.
Vivienne współczuję kłucia, ja sobie nie wyobrażam siebie, ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia. Trzymaj się Kochana i mam nadzieję, że jednak obejdzie się bez insuliny.

Miłego dnia Mamuśki;-)
 
4madlen- biedaku nie zamartwiaj sie tak - czas szybko zleci i to nie jest Twoja wina ze musisz sie oszczedzac- to moze kazdego spotkac.. a co to meza - to ciesz sie ze takiego masz! - po prostu powiedz jemu jak to doceniasz co robi i jaki on super jest - bo my czesto facetom tego nie mowimy a oni to lubia i przestan czuc sie winna ze mu nie pomagasz (bo chyba troche tak jest?) Wiec glowa do gory - i pamietaj odpoczywasz dla dziecka a nie tylko dla siebie :)
 
Widzisz madlen jak to jest, Ty leżysz a ja się kłuję ;) to nie jest najgorsze, bardziej mnie przeraża pilnowanie godzin jedzenia i wartości tego jedzenia :crazy:
Mówisz, że już pierzecie ciuszki? Ja muszę najpierw pralkę wymyć w środku, bo okazało się że jakimś osadem zarośnięta.
 
Noukie Miki urodził się dokładnie w skończonym 24 tyg :-) Pewnie twój smyk już niezłe wygibasy wyczynia na trampolinie bo dzieciaki chociaż malutkie to mają ogromną siłę w sobie. Ja to widziałam po młodym jak leżał w inkubatorku :tak: Ty dziś do szpitala a my jutro. Mamy kontrole u okulisty i aż mnie przeraża bo trzeba o 4.30 wyjechać żeby by na miejscu po 7 rano, ale cóż jak mus to mus ;-)
Vivienne ja przystawiam do palca zamykam oczy i kłuję :-D U mnie dziś na czczo 78 a 1h po posiłku 89 :-D Przełamiesz się zobaczysz a jak robi ci się za malutka kropelka krwi to "dociśnij" troszkę paluszek a wyjdzie więcej - lepsze to niż kłucie drugi raz :tak:
Bulkaasia miłego dnia w pracy i udanej wizyty :tak:
4madlen wytrwałości życzę. Początki najgorsze później się przyzwyczaisz a jak Antoś już się urodzi to wręcz zatęsknisz za takim lenistwem :-)
Ja nastawiłam pranie. Czekam aż się wypierze, rozwieszę i pewnie z młodym w miasto ruszę. Muszę sobie autko zatankować dzisiaj bo jutro nie będzie mi się chciało z rana jeszcze na cpena jechać. Może kopne się też do gazownictwa bo przez nasza działkę leci rura i nie wiem ile muszę się od niej odsunąć a w związku z tym jaki domek możemy projektować :-)
 
Dzięki Lolcia za wsparcie :) Muszę jeszcze tylko dopracować jak zbierać tą kropelkę żeby się ładnie zasysała, chyba już wiem jak to lepiej wychodzi, zobaczymy po obiedzie. Dzisiaj na czczo 87 a 1,5 h po śniadaniu 131 :no: No ale to pierwszy dzień... co mnie denerwuje to to że na badaniu krzywej I raz miałam na czczo 68, II 77 (czy coś zbliżonego) no ale się naczekałam te trzy tyg. ponad i teraz z rana startuję z 87 :crazy: a norma do 90 :baffled:

Mała mi dziś w nocy spała, za to z rana jak zaczęła szaleć, tak po 8, to i teraz bryka że brzuch się wierta :-D

Lolcia powodzenia w rannym wstawaniu i u okulisty, ja wstawałam wczoraj o 5 i całe szczęście że udało mi się przełożyć poniedziałkowy dyżur do 23 bo nie wiem jakbym to zrobiła ;) ale za to dziś muszę go odrobić, a miałabym wolne :tak:
 
Lolcia powodzenia u okulisty. Jejku nie pamiętałam, że Twój Mikołaj jest wcześniakiem. Długo musieliście być na oddziale? Długo był do aparatury podłączony?
Vivienne u mnie jakieś inne normy mają :eek: Jak mi pomiary wychodziły godzinę po posiłku koło 120 to diabetolog mówiła, że super i ani słowa o insulinie. Ważne żeby nie było powyżej 140. Po tych waszych postach zgłupiałam :eek:
 
Mi mówili że na czczo ma być 60-90 a 1,5h po posiłku 60-120, a mi na czczo pokazało 87 a po posiłku dziś 131.

Lolcia pisała że miała wyniki 122-125 parę razy i prawdopodobnie potrzeba będzie insuliny. Ja się dowiem za 3 tyg., póki co kłucie 4x dziennie i z zapisem do kontroli. Chodzę z tym do diabetologa w poradni patologii ciąży, to chyba będzie wiedział, co z tym zrobić. Ja dopiero dziś zaczynam tak naprawdę tą dietę, więc jeszcze nic nie jest przesądzone. No ale po dwóch kanapkach z ciemnym chlebem, sałatą, rzodkiewką i szczypiorkiem mam 131 :eek: że tak spytam po czym... tylko że na czczo tak naprawdę też było raczej więcej niż mniej.
Ja się tylko martwię że zaszkodziło mi to czekanie na wizytę, bo wcześniej miałam lepsze wyniki a w oczekiwaniu na diabetologa to jeszcze sobie pofolgowałam :/
 
Nadrobiłam was :-)
Kajcia - Dania super, też chętnie bym wyjechała z tego grajdołu ;-)
cinamona co do podróży też ciut mam obawy, ale tłumaczę sobie, że skoro przeżyłam 14 godzinny powrót z nad polskiego morza, to parę godzin dłużej do Cro. też dam radę :tak:
4madlen to chylę czoła normalnie przed twoim meniem :-) Co do cen, to mężczyźnie zazwyczaj nie zwracają na to aż takiej uwagi jak my, kobitki. Mój jak ma coś kupić, to idzie gdzie mu po drodze i jak jest to czego szukał, to kupuje i nie zastanawia się czy gdzieś może być taniej :laugh2:
clodi współczuję tych bóli. Ja też miewam migreny, ale nie tak często jak u ciebie :confused2:
sarka trzymam &&& żeby z małą nie było to nic poważnego i sił dużo dla ciebie.
noukie fajnie, że się zaczęłaś wysypiać :tak: Ja w sumie też wstaję ze 2x tylko, więc "tylko" debil z góry ma wpływ na moje nie wyspanie :confused2:
lolcia, Viv szkoda mi was, że się musicie kłuć :sorry: Ale dacie radę :tak:
Bulkaasia miłej wizyty :happy:
Fiolka z tym lekarzem to chodzi o to, że moje gin miała być w tym tyg. a będzie dopiero 24 i już się zapisałam. Ale kończy mi się L4 jutro i chciałam przed wyjazdem się upewnić, że ze mną i z Piotrusiem wszystko ok. Więc muszę na szybko znaleźć innego gin, żeby mi dał dalej L4. Obdzwoniłam już 2 i lipa, w tym tyg. nie da rady, a ta moja nie odbiera tel :baffled:
A słuchajcie, wiecie coś o Llilith? Czy ja coś przeoczyłam?
Zbieram się do kuchni zacząć pichcenie, potem po małą, powrót do pichcenia, pójście na zebranie do przedszkola, powrót i wekowanie... I obiecuję sobie, że na wyjeździe nie robię NIC, tylko leżę na leżaczku i obżeram się owocami :-p Mam nadzieję, że nic nie wyskoczy nam w ostatniej chwili i pojedziemy :sorry:
 
reklama
Chyba jestem nie na bieżąco... Viv widze ze dietka zastosowana ... kłucie sie nie jest takie złe nie przesadzaj...a co powiesz na wstrzykiwanie sobie insuliny w brzuch ???

Dzisiaj odbieram komode dla malutkiej ...pozniej cos napisze wiecej lece na poczte.

No i na poczte nie poszłam, przecież nie bede szła z psem i mlodym chyba bym zwariowała. Ja już pisałam dzisiaj jade po komode dla Oleńki i zaczne powoli prać ciuszki dla nie i chować do szuflad, trzeba wykorzystać ładną pogodę, później zimą to juz nie to samo. No i przy okazji zrobie generalny porządek w sypialni. Trzeba powolutku urządzać kącik dla córeczki.

w ogóle musze sie troche opanować...bo zamiast kupować ciuszki dla małej to ja szaleje z ciuchami a raczej z butami dla młodego... kupiłam mu w poniedziałek adidasy reeboka i traperki nike ... R sie ze mnie smieje ze juz nie mam co robić w domu i szaleje z zakupami. A i jeszcze 3 urodzinki mlodego sie zblizaja i kupuje mu rowerek ... no i znowu kasa leci ojojoj musze sie troszke powstrzymać.

O właśnie "R" wyjeżdża na 3 dni nad morze na obóz sędziowski ( nie wiem czy pisałam ale R jest sędzią piłkarskim ) akie zloty mają co roku, i nawet nie chce wiedziec ile tam sie wódki leje.

przepraszam dziewczyny ale nie nadrobie Was bo prawie 3 dni mnie nie było. Ale teraz postaram sie byc na bieżąco ...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry