Hej Dziewczyny!!!
Czekam do 13 i dzwonię do lekarza, zobaczymy jaką podejmie decyzję... Niby jest minimalnie lepiej ale szału nie ma.
U mnie Młoda też głową w dół...
Liwus nie przejmuj się, ja też się czuję okropnie, myślałam, że dam radę do końca być na chodzie i trochę się ze szkołą mi omsknie... nie wiem, czy jeszcze pojadę przed porodem, tym bardziej, że mam problem z siedzeniem
mogę albo stać albo leżeć
Czekam do 13 i dzwonię do lekarza, zobaczymy jaką podejmie decyzję... Niby jest minimalnie lepiej ale szału nie ma.
U mnie Młoda też głową w dół...
Liwus nie przejmuj się, ja też się czuję okropnie, myślałam, że dam radę do końca być na chodzie i trochę się ze szkołą mi omsknie... nie wiem, czy jeszcze pojadę przed porodem, tym bardziej, że mam problem z siedzeniem
mogę albo stać albo leżeć
gratuluję opanowania;-)
Miłego poniedziałku!
Wiadomo, że jakby się coś więcej zaczęło dziać, to byśmy pojechali. Już wystarczy, że jak byłam w ciąży z Idunią, to spędziłam 3 tyg. w szpitalu, bo najpierw 2 przed porodem,potem tydzień z małą. A taka była piękna pogoda wtedy (czerwiec) i mnie trafiało, że muszę tam się kisić, zamiast leżeć sobie spokojnie na trawce. No, ale było po terminie i mnie trzymali. Dlatego teraz chciałabym pobyt w tymże "uroczym" miejscu ograniczyć do absolutnie niezb. minimum. 

i nie przemęczaj się zbytnio tym układaniem ;-)
. Z goleniem to ja sobie kupie krem z eweline i co 3 dni aż do porodu będe nakładać, wole to niż żeby ktoś w szpitalu miał mnie skalpować. A mój mąż powiedział że sie boi z resztą ja tez sie go boje bo widze jak sam sie goli i przy każdym goleniu sie zatnie