No i ja sie przywitam porannie, dzis pospalam dlugo. Mala nam sie zbudzila ok 3:30 i niestety musiala zjesc bo tak sie darla ze ja nie moglam na to patrzec. Strasznie bylam zla i sie jeszcze z mezem w nocy poklocilam, nawtykalam mu ze to jego wina bo jak jak jej szly zeby i byla w nocy marudna to ja futrowal butelka, a wczesniej spala normalnie cala noc, teraz on sie wkurza ze trzeba do niej wstawac, a wcale mnie w tym oduczaniu nie wspiera. Ryczalam w nocy ale jakos zasnelam. No ale za to od rana mala nam cos nadmiernie mleko ulewa i juz nie wiem czy to od alergii czy co jej jest, fakt zauwazylam ze ten refluks to jej do konca nie przeszedl, cofa jej sie caly czas tylko juz tak czesto nie wylatuje z buzi.
Ostatnio zauwazylam ze coraz czesciej siara mi sie pojawia i kluje mnie podbrzusze z lewej strony. Ide sie ogarnac, cos zjem i chyba coreczce wymienie zestaw zabawek bo troche jej sie juz nudzi. Postaram sie jeszcze zajrzec, po poludniu jedziemy do znajomych choc wcalemi sie nie chce, bo moj D. Znow zasiadzie za stolem a ja bede jak ten kon pociagowy przy Majce, bo ona pewnie mi nie odpusci z chodzeniem i wogole. Ehhh zyc sie nie chce....
GRYZON GRATULUJE CORCI !!