ja tak na dobranoc ;D
Karolka moim zdaniem wazne zeby maz byl przy porodzie , zobaczy wszystko z innej strony

Kuba zalapal sie przypadkowo , poslalam go do domu po czyste ciuchy i juz na porodowke .
Byl ze mna od samego poczatku , a gdy juz wreszcie na koziolka mnie wzieli , polozna pokazala mu wychodzaca glowke , potem pomagal mi podtrzymujac nogi w czasie parcia.
Polozne go nie oszczedzaly , byl prawie tak zmeczony jak ja , moze z deka inaczej , bo w koncu byl 24 godziny na nogach.
Przeciol pepowinke i wlasciwie on pierwszy zobaczyl naszego synka , potem jak juz pisalam , pojechal z nim na neonatologie itd. a w miedzyczasie mnie wyczyslili i pozszywali ( cale szczescie w narkozie

)
Wszystkim opowiada ,ze to przezycie nie do opisania ( z swojego puntku widzenia)
ciesze sie , ze nam sie udalo i przy drugim dziecku oboje jestesmy chetni do porodu rodzinnego

A co do " co brac na porodowke " ;D nie jestem zla na Ciebie :-* :-* jakbym mogla

Wez do szpitala ciuszki , chyba ze wierzysz ze maz nie zapomni wszystkiego. Ja proponuje osobiscie brac ze soba , to w koncu niewiele . Pampersy, kaftanik ,spioszki , ubranko i spiworek . Powodzenia kochana
Justysia dzieki bardzo , naprawde mnie podnioslyscie na duchu , choc jeszcze niewiadomo co bedzie dalej z zabkami.
Dobra iciekam,juz pozno kolorowych snow mamuski
A bylabym zapomniala
Kociaczku serdecznie witamy

:-* :-* milo Cie widziec

Pisaj do nas duzo , i wklejaj fotki malenstwa .