Witam,
Ale supersko napadalo, dzis caly dzisn na dworze z Sonia na saneczkach bylysmy, kolega do nas wpadl i ciagnal nas na sankach. Jak wracalycmy do domu na obiad, to jeszcze wzglednie suche, ale juz po wieczor bylo bardzo mokro. Poszlysmy na zjezdalnie i Sonia z kolega Kacprem nie mogli sie nazjezdac. Mieli swietny posmlig i wyskakiwali na 0,5m do zdjezdalni.
Jutro mamy kolende, wiec tylko rankiem poszalejemy.
Baeta zdjecia ledniutkie, slodko sobie spi, wprawisz sie w klejaniu - jak widzisz to nie takie trudne i bedzisz nas zasypywac nowosciami
Frezja nie umiem sie napaczec na oczy Twojej malej.
Karolina co do nosika, to fajna rzecz. Ja z Sonia chodzilam jak byla troszke starsza ok 4 miesiaca wczesniej balam sie o jej kregoslop, czy jej zbyt nie obciaze. A nosik mi byl pomocny, mieszkam na 3 pietrze i latwiej bylo mi wyjsc z nosikiem na spacerek niz znosic cezki wozek, a do tego nie musialam bardzo ubierac Soni, bo ubralam kurtke od taty i obie sie zmiescilysmy. Sasiedzi byli pelni podziwu, ze w taka pogode jak np dzis wychodze z nia na spacer.
Aga milo znow poczytac Twoje posty. Dziekuje za buziaczki, rowniez posylam.
Dogadalam sie w koncu z Rafalem co do mieszkanka. Wyslalam Ci na gg, ale chyba nie doszlo. Fajnie bylo by sie dogadac, zobaczyc. Daj znac jak Ci pasuje.
Pozdrawiam,