• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamuśki ze Śląska,odezwijcie się!!!

czy darzymy lekarzy zaufaniem????


  • Wszystkich głosujących
    285
Witam

Baska nie ma nad czym rozpaczac....moj tez i ostanio to mozna powedziec ze czesto klapsa dostanie. Wiesz ja sie tym nie przejmuje ze ma swoje dni ale najbardziej to mojego Grzeska wyprowadza z równowagi. Filip jest starsznie uparty . Ale u mnie to rozpieszczenie ...przez dziadków.

Ehhh wyrosna i z tego;-);-);-);-);-)


Dzis Filip usiadl na schodku po spacerku Powiedział " mam już dośc " a potem wyciagnał jezyk i udawał ze sie zmeczył..tak smiesznie to wyglądało...hihihihih


MOnysia kupiliscie en samochod???/bo wiesz cieplo sie robi i Żory nie daleko są


Dziewczyny juz tydzien szukamy z bratem pokoi do wynajecia w terminie koniec lipca na 10 dni i nic nie ma a jak juz cos jest to 1 pokoj {szukamy nad naszym morze}. Moze macie jakies namary.
Dziękuję z góry ( a przede wszytskim by łazienka była) - tylko nie wspólna
 
reklama
Halo zyjecie?????????

tak tak pogoda zrobiła swoje a co dopiero będzie w lato...puchy totalne

Wczoraj ostatnia a dziś pierwsa na forum

Moje dziecko nadal spi o 15:szok::szok::szok: ikeawe co w nocy bedzie robił a przyznam ze dziś rano obiecywałam sobie ze 22 ide spać ...
 
Witam !!!

Już nie piszę nic brak mi sił i jestem w strasznym dołku...

Basiu ściskam Cię mocno
To chyba taki wiek, przejdzie mu
a już napewno nie obwiniaj siebie bo daje głowę
że jesteś wspaniałą Matką :tak:
trzymaj się Kochana ;-)


monysia gratulacje z wyspania....coś dziwne słowo to wyspanie, bo ja ostatnio dosypiam na Teletubisiach od 6 rano....

Te moje wyspanie było chyba raz i nie wróci
ale nie jest najgorzej,
lepiej niż na piersi jak się budziła co 1h-2h :sorry2:


MOnysia kupiliscie en samochod???/bo wiesz cieplo sie robi i Żory nie daleko są

A no kupiliśmy i chętnie bym się wybrała
tylko nie mam prawko a z Małżem to musze najpierw
do ładu dojść :-(
ale myślę że już bliżej niż dalej do face to face :laugh2:

Bodzinka super gość z tego Twojego synusia
a może tak poczeka na Milenkę ??? :-D
 
Witam wieczorkiem! :-) Wczoraj nie miałam weny nic pisać.

Basia nie przejmuj się tym, jakbyś widziała niektóre zachowania Karolinki to byś uznała że Kamilek to Aniołek :tak:;-)

Bodzinka super fotusie :tak: gdzie był ten spacerek?

Monysiu gratuluję wyspania :tak:Ja już zapomniałam co to znaczy wstawać w nocy do dzidzi, oby Milence już tak zostało :tak:

Karolinka dziękuje za wszystkie komplementy. Napiszę jeszcze coś na blogu i idę do wyrka :-).
 
Trochę się pożale:-(

Pokłuciłam się minionej nocy z Małżem :zawstydzona/y:
Wstałam coś po 4 do Małej, nakarmiłam
i nie chciała zasnąć, płakała, krzyczała wręcz :-(
Mąłż się obudził i był zły że sobie przeklinam,
ja mu na to żeby się uciszył a on że experymentuje
z Milena i że ją głodzę :szok: to mam że beczy :crazy:
i że mam nie klnąć,
tylko że nie wie jak mijała ta noc,
smacznie sobie chrapał a ja ciągle z nią siedziałam
bo coś spać nie mogła, w końcu miałam dość,
byłam taka zmęczona że sobie zaczęłam sklinać,
cuż mam zrobić, przecież jej krzywdy nie robie
a nerwy puszczały
powiedziałam mu ze jak jest taki mądry to niech
on wstaje na nocne karmienia,
on się wściekł i powiedział a ty wynocha do pracy :zawstydzona/y:
tak mnie zdenerwował, u nas to drażliwy temat,
mam wrażenie że ciągle mnie goni do pracy,
rozmawialiśmy nie raz na ten temat, że roku
napewno Małej nie zostawie, zresztą z kim ???
Teściowa odpada a moja mama sama pracuje ...
Nie czuje się gotowa jeszcze poprostu żeby
ją zostawić i pracować :zawstydzona/y:

Już snułam plany że rano spakuje Małą
i siebie i pojade na kilka dni do rodziców,
ostatnio często się ścieramy,
może dałoby mu to do myślenia,
ale chyba domyślił się co go może czekać
i zaczął się sam do mnie od rana odzywać,
tylko ja do niego jak musiałam ...

Potm byłam z Małą na spacerze 3h
a po południu miałam straszną migrenę,
Mila drzemała więc sama chciałam odpocząć,
niestety nawet nie zdąrzyłam się ułożyć
i Mała wstała, a Małż robił sobie 2 drzemkę
już dzisiaj, byłam strasznie słaba
i do tego ta głowa,
dopiero jak zaczęłam wyć z bólu
bo Milenka też strasznie zaczęła krzyczeć
to wstał i łaskawie się nią zajął

Mam już dość takiego życia,
ja robie wszystko a on CZASEM poodkurza,
brak mi sił poprostu, np na dworze z Milą
sam był tylko raz, nawet jak miałam zalecenie
od lekarza po porodzie żeby dużo odpoczywać,
nic w domu nie robić bo miałam gigant anemie
i przewracałam się to nie ruszył tyłka,
gra tylko na tym kompie i śpi, mam dość,
nie mam już na niego sposobu, nie wiem jak z nim
rozmawiać, co zrobić żeby wkońcu przejął
się rolą, jest ojcem a zachowuje się
jak kawaler, strasznie mi przykro
i sorry że smuce ale jakoś nie mogę
już dusić dłużej tego w sobie :-(
 
Monysia.... żal się jak CI lepiej... i nie chcę CIę smucić ale takie zachowanie nie zmienia się tak z założenia.... jak czytałam Twojego pościka to miałam uczucie jak bym trochę skąś to znała z tym że Oluś spał w nocy... a mój mąż żadko bo żadko ale czasami zajął się Olem.... ale jaki potem zmęczony był.. no i ja wróciłam do pracy jak Oluś miał 5 miesięcy... więc mąż zajmowal się nim jak byłam w pracy i oczywiście nie udało mmu się wcisnąć go teściowej o co strasznie koty darli... a jak wracałam z pracy to mąż "odpoczywał" a ja jakbym przyszła z kawy u koleżanki a nie z pracy dzielnie przejmowałam opiekę nad Olem... nawet jak z remamentu z nocki wracałam to do Olusia wstawałam albo wogóle się nie kładłam bo P wychodził z założenia że jak jestem w domu to on do Ola nie musia wstawać... ale na szczęście teraz Oluś jest w przedszkolu i ten bardzo duży stres mi minął... jak jadę do pracy to Olusia odworzę do przedszkola a jak wracam to poprostu go odbieram ..... jedyna rada moja dla ciebie.... przyjmij że tak musi być i nie przejmuj sie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry