Cześć dziewczyny!!!:-) Dawno nie pisałam, jakoś ostatnio cierpię na brak czasu, ale czasem do Was zaglądałam.;-)
Mam mały problem i chciałam się Was poradzić. W zeszłym tygodniu chcieliśmy z M zapisać dzidzię do żłobka, bo wszędzie trąbią, że długie kolejki. Okazało się, że owszem, załapiemy się do żłobka na Giszowcu na grudzień 2010 Zależy nam na tym żłobku, bo mamy go prawie pod nosem, ale oni przyjmują tylko dzieci od 1 roku życia. Poradzili, żeby podjechać do żłobka na Paderewskim, albo w Szopienicach, bo to najbliżej i przyjmują małe dzieci poniżej roku. Macie jakieś sprawdzone żłobki?
U nas niania niestety odpada, ostatnia szansa w Teściowej, ostatnio deklarowała się że przez ten czas zajmie się maluchem, zanim nie skończy roku. Szczerze mówiąc po cichu na to liczymy...
Tak poza tym to u mnie wszystko po staremu.We wt mam wizytę u gin, może w końcu da mi skierowanie na USG, chciałabym poznać płeć bo umieram z ciekawości;-):-)
To by było na tyle, trochę się rozpisałam. Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się cieplutko. Pa pa