Witajcie Mamuśki

Przyjechały do nas babcia i prababcia, miały pomóc, a tu tylko utrudnienia z nimi...Co chwilę gdzie to, gzie tamto, a może to, a tamto. Chyba za długo mieszkamy sami i szczerze mówiąc ta wizyta bardziej szkodzi niż pomaga, ciągle nie mam czasu:/ A nasz Filipo rośnie jak na drożdżach

Urodził się 3680, spadł w 2 dobie do 3490, a wczoraj ważył już 3820. Położna powiedziała, że za dużo je...no ale co jak głodny

czasami je co godzinę, a czasami nawet co 3, jeszcze się nie uregulował. W nocy budzi się tak 3 razy, także nie jest źle

Częściej karmię na leżąco, bo nadal mam kłopoty z pupcią, ale wypróbowałam też poduszkę-fasolkęi rewelacja do karmienia

Mały leży, szamie, a ja spokojnie mogę czytać gazetę
Nawet nie próbuję Was nadrabiać

Chyba trochę Mamusiek nam przybyło, więc witam
Dziewczyny, o której dajecie wit. D? Bo ta położna tak namieszała, ze się pogubiłam...Bo D to już nie??? A z K poczekam jeszcze tydzień. A i wczoraj położna zobaczyła Persil, ale mnie opierdzieliła...Od razu zauważyła jakieś przebarwienia na buźce Filipa...