reklama

Mamy 2011

reklama
:):):) no i całkiem inaczej - z humorem i tak trzymać:):):):)

Vii - absolutnie krzywdy nie robisz!!!! na pewno piękniejszy jest widok słodko śpiącego noworodka, najedzonego z uniesionymi rączkami wokół główki niż płaczącego, cierpiącego i nie rozumiejącego dlaczego mama nie daje mi jeść kiedy jestem tak głodny!!!!

więc głowa do góry:)nastawienie i psychika przy karmieniu robi bardzo, ale to bardzo dużo:)więc już naprawdę się nie smutkaj tylko uśmiechnij się - przytul do męża i cieszcie się z tego czasu w trójeczkę:)
 
vii - marttini ma oczywiście rację we wszystkim co napisała! mam nadzieję, że nie czujesz presji z naszej strony. Jestem pewna, że żadna z nas nie miała złych intencji a wszelkie porady to tylko odpowiedź na Twoją prośbę pomysłów jak można poradzić sobie z problemem. Z tego co pisałaś widać, że zależy Ci na karmieniu piersią, więc te wszystkie "nie poddawaj się" miały tylko znaczenie takie, że każdy życzy Ci jak najlepiej :) najważniejsze jest pozytywne myślenie i niestresowanie się :)
Ja myślę, że Hania musi trochę "dorosnąć" do Twoich cyców ;) za jakiś czas pewnie się z nimi dogada :)
 
vii- teraz to ja czuję się winna. Kochana nie było moim zamiarem wpędzenie Cię w poczucie winy. Wiem, że bardzo chciałaś karmić stąd moje "cierpliwości itd". Tak jak pisze martini to w jaki sposób karmisz nie jest wyznacznikiem jaką mamą jesteś. Wszystkie wiemy, że jesteś super mamuśką.

Emri-odwiedziny jak najbardziej kiedy tylko macie ochotę:) no może prócz poniedziałku, przychodzi położna i trzeba jakoś się ogarnąć po weekendzie:)

Katoryba-my wit.K podajemy od 8 doby a wit.D od 14 doby. Po wprowadzeniu witaminy D zaczęły się problemy z brzuszkiem. Prężenia, wyrzuty nóżek i przeraźliwy płacz.Masowałam brzuszek, plecki, nosiłam i leżałam brzuszkiem do brzuszka i płakałam razem z nią. Wyrzucałam sobie, że to przez banana,ryż itd. Ale nie jedzac nic z tych rzeczy histeria dalej była. I to wszystko późnym popołudniem i wieczorem. Dopiero po rozmowie z położną przestałam się obwiniać. Niektóre dzieci tak reagują na podanie witamin. Zaleciła odstawienie witamin na tydzień i podawanie delicolu. Póki co jest ciut lepiej,ale tylko ciut.

A Nadia nauczyła się wymuszać wzięcie na ręcę. Coś nie odpowiada jej pozycja horyzontalna:-) Dziś ładnie przespała noc i mama też pospała. Teraz po cycuchowaniu leży na moim brzuszku i przysypia.

miłego dnia
 
nie mam absolutnie do Was o nic pretensji, wiem że chcecie pomóc :)

tylko ja staram się jak mogę i męczy mnie jak ktoś w kółko mi to powtarza... bo to brzmi tak jakbym sobie odpuściła... strasznie mnie męczy ta sprawa... i dlatego ciągle walczę z laktatorem żeby mała zjadała moje mleko...

dzwoniłam do Naszej kochanej położnej... przyjdzie jutro... pytam o której... a ona, że nie wie... zadzwoni... zobaczymy jaki nr wywinie, a jeszcze jutro mamy gości...

mamusie, które mają córeczki, czym mogę smarować wargi sromowe ?? bo małej pojawiły się jakieś czerwone kropeczki... w szpitalu niczym jej nie smarowali i strasznie załatwili jej skórkę :( ma suchy brzuszek, nóżki i rączki... skóra aż tak płatami schodzi :( smaruję za każdym razem parafiną, ale może za słaba jest ??
 
vii-Nadii też skóra schodziła, w szpitalu kazali mi parafiną smarować ale ona nie pomagała .Przemyciłam z domku oliwkę i smarowałam oliwką, od tygodnia skóra nie jest już sucha i nie schodzi. Warg sromowych generalnie sie niczym nie smaruje. Po kapieli można tak jak całe ciałko oliwką smarnąć.
 
Witam się przelotem :)

Dziś nawet brzuch nie przeszkadzał mi w szybkim podniesieniu się z łóżka, bo spojrzałam na zegarek i była prawie 10, czyli dłuuuga dobra nocka za mną :)

Nadrabianie Was jest interesujące i czasochłonne Mamuśki :) Czyli parafinka nie za bardzo się sprawdza?

Poszłam w ślady Beti i zaliczyłam wizytę u fryzjerki, obyło się bez omdleń, ufff.. bo się trochę bałam działania suszarki... Mam nadzieję, że kolor wytrwa do porodu i trochę po ;-)

A wszystkim życzę NAJLEPSZEGO! Z okazji bez okazji :-*
 
reklama
Witam w porze obiadu:-)
Ja dziś tylko przelotnie, jestem wymorodwana wstawanie o 6 w ciąży nie jest wcale miłe i przyjemne. Padam na twarz. na szczęście na UZ sie rozwiązało całkiem pozytywnie. Miłego dnia mamuśki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry