Witam Dziewczyny
Vii my przerabialiśmy cuda z cycem jeszcze w szpitalu. Wynikało to z tego, że nie umiał ssać, jak mu się udało dobrze złapać to coś possał, ale generalnie ciągle był głodny, bo butli też nie chciał...Trochę czasu i nerwów mnie to kosztowało, ale postanowiłam, że mimo wszystko będziemy próbować, bo inaczej się nie nauczy. No i dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, ze moje dziecko wręcz doi swoje mleczko
A widok pyzatej buźki, po której spływa mleczko albo miny przy jedzeniu są bezcenne i najpiękniejsze
Wiem, że chciałaś karmić piersią, dlatego naprawdę zachecam, żebyć mimo wszystko ciągle próbowała, płacz, krzyk sprawy nie ułatwiają, ale próbujcie. Butla nawet z mlekiem mamy to jednak to nie to samo...Koleżanka podawał swojemu synkowi butle ze ściągniętym pokarmem z powodów nazwijmy to zawodowych. I mały tak przyzwyczaił się do butli, że o cycku nie było mowy, kiedy ona była w domu. A w butelce dosyć szybko znalazł się sztuczny pokarm, odciągała zaledwie 1,5 miesiąca...
My po wizycie, niestety nie do śmiechu mi po niej
Dzisiaj znowu powtórzyła się zielona kupka z krwią...Póki co odstawiamy witaminy, ja mam dietę eliminacyjną, a jutro zanosimy mocz do badania. Mam wielką nadzieję, ze do przez te witaminy. Teraz to już w ogóle niewiele mi zostało do jedzenia bez przetworów mlecznych, no ale 2-3 tyg. szybko miną, a sprawdzimy czy to nie czasami skaza białkowa...Przyczyną tych kupek może być też infekcja dróg moczowych, która z kolei może być spowodowana bakterią, na którą Filip już dostawał antybiotyki w szpitalu
Być może ona nie zginęła tylko została uśpiona. Bardzo się martwię, bo jak wyjdzie coś w moczu to trafimy do szpitala na dalszą diagnostykę...Także dół...Dzisiaj na noc założymy małemu ten woreczek na mocz, mam nadzieję, że uda nam się to przymocować, to w piątek będą wyniki.
MIłego dnia
Vii my przerabialiśmy cuda z cycem jeszcze w szpitalu. Wynikało to z tego, że nie umiał ssać, jak mu się udało dobrze złapać to coś possał, ale generalnie ciągle był głodny, bo butli też nie chciał...Trochę czasu i nerwów mnie to kosztowało, ale postanowiłam, że mimo wszystko będziemy próbować, bo inaczej się nie nauczy. No i dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, ze moje dziecko wręcz doi swoje mleczko
My po wizycie, niestety nie do śmiechu mi po niej
MIłego dnia

potem wisiała na cycu, po balkonowaniu spała pół godziny potem wisiała na cycu i śpi. Zupa gotowana na raty więc zmykam dokończyć.