reklama

Mamy 2011

Vii my chcemy się rozpakować ale nie mamy jak, ponoć nasza porodówka pęka w szwach i odsyłają te co mają czas. Jak naprawdę nie rodzisz to nie idź:) Nawet rozważałyśmy z Myszą, żeby jakąś okupację zrobić czy coś:D a Tak poważnie to nie chciałabym na korytarzu leżeć. Ja to ja bo CC a naturalnie rodzące?
Dobrze, żeś sobie pospała ile można od rana na nogach być? Od jednego razu nic się nie stanie.

Kordek biegasz dla przyjemności czy żeby się rozpakować:-p

Marzena to kiedy wrócisz do roli kochanki jest w większości sprawą indywidualną, niby mówi się, że jest 6 tygodni połogu ale wiesz, jedne kobitki sie rzucają na partnera a inne eliminują go bo dzieciaczek ważniejszy.
 
reklama
Cześć Wam:)

anulka - gratuluję szczęśliwego rozwiązania i życzę miłego pobytu w domu. Zazdroszczę Ci, że masz już poród za sobą.

vii - nie ma co się denerwować niepotrzebnie. Lepiej nie czytaj takich rzeczy, bo później faktycznie głupie myśli nachodzą człowieka.

madzioszka - ja też się pokłóciłam z P. W ogóle jestem jakaś taka zła jak osa tylko nie wiem do końca o co i na kogo. Wczoraj spaliłam w piekarniku obiad i trzeba było zamówić pizze. Dziś muszę robić kopytka, bo mi ziemniaki zostały, ale strasznie mi się nie chce. Najchętniej to bym leżała i czytała książkę.

marzena - teraz Ty się opiekujesz mężem, a po porodzie on będzie Tobą. Takie rzeczy zbliżają bardziej:)

Szkoda, że taka pogoda pochmurna. Może dlatego brak mi humoru...

Miłego dnia babole:)
 
dziś odebrałam wyniki badań moczu i niby są w normie ale pojawiło się coś czego w żadnym wcześniejszym badaniu nie było- erytrocyty świeże 0-1 (norma 0-3) Czy któraś z Was miała coś takiego?
 
szczęśliwa gdzieś chyba przegapiłam informację na ten temat - nosisz w sobie 2 dodatkowe serduszka ?? :)

Aniołeczek jeśli jest w normie to pewnie nic takiego :)

zawalka to olej kopytka i idź czytać książkę :) prawo ciężarnej ;)

Marzena to faktycznie sprawa indywidualna :) mi po ciąży bardzo wzrosło libido ;) z miziankami nie wytrzymałam dłużej niż dwa tygodnie ;) ale ze strachu takie prawdziwe przytulanki były dopiero po 6 tyg :) i było 1000 razy lepiej niż przed ciążą ;) ehh no i zaraz mnie Madzioszkaa okrzyczy za uzewnętrznianie się ;)
 
Zawalka Vii ma rację kopytka nie są najważniejsze;)

Vii absolutnie nie będę krzyczeć! Tu trzeba winszować:-D Swoją drogą to ciekawe jak to u mnie będzie. Nie miałam zbyt dużego temperamentu ciekawe jak będzie teraz.

Aniołeczek nic się nie przejmuj jeśli są w normie to zwyczajny wyskok organizmu. nic się nie powinno dziać.
 
Spoko Vii, nie przejmuj się uzewnętrznianiem, to ja tu niewyżyta i takie pytania zadaje ;) ale jak najpierw M siedział 2 miesiące w szpitalu, potem tylko 2 tyg w domu się nim mogłam nacieszyć, a teraz po operacji też kazali mu zachować 2-tygodniowy celibat to jak myślę, że po porodzie znowu czeka mnie brak "przytulanek" to już mną trzęsie ;)
 
Cześć dziewczynki,
Mały śpi przy balkonie po 2h spacerze także mam pół chwilki na kilka słów :)
Szykujemy już powoli chrzciny. Sernik w piekarniku, sałatki się robią, marttini robi torcika :) fajne ozdoby do tortów są na Wiejskiej. Kupiłam takie malutkie buciki i smoczka :) ...
...Bolcio już przy cycu, babcia obudziła go mikserem :/
Dzisiaj Bolini dał się zamotać w chustową kieszonkę :) i pospał w niej ponad pół h :) a wczoraj w 2x w którym spał 1h :) ale niestety ma wymagania. Da się zamotać jak najedzony i nie ma akurat ochoty za zabawę. Pozostaje nam obczaić temat chust (a ciężki to temat z tego co się zaczęłam orientować) i na jakąś sę zdecydować.

Marzena - to faktycznie indywidualna sprawa z przytulaskami. U mnie te sprawy schodzą na dalszy plan. Nie wiem czy wynika to z hormonów wydzielanych przy karmieniu piersią czy z notorycznego niewyspania i braku snu...

zawalka - olać kopytka, naczytaj się ile wlezie, bo z Johnym to raczej nie poczytasz... jak mi brakuje książek...(między innymi)

szczęśliwa - też zauważyłam wczoraj, że bliźniaki :) ale numer - pierwsza podwójna mama u nas :)

kordek - obstawiam, że będziesz pierwsza :)

Aniołeczek
- jak norma to norma, nie przejmuj się
 
Dzieńdoberek:))) Filo też dosypia po spacerze, a szkoda, bo zaraz muszę wyjść...Plan w szkole mi się zmienił, ale w sumie na lepsze:) Dzisiaj tylko 2h, jutro od 13 czyli się wyśpię, a niedziela od 8 do 15. Damy radę:) Cieszę się, bo perspektywa dwóch dni poza domem powodowała u mnie lekką depresję...

Z seksikiem u nas coraz lepiej:) choć pierwszy raz okropieństwo...i tak jak pisze Madzioszka, niby 6 tyg. czekania, ale jak szybciej trochę to pewnie nic się nie stanie. Wiem, że na pewno trzeba czekać, aż nie będzie już żadnej wydzieliny.

Mój ksieciuniu wstał, więc lecę dac mu buziaka i na uz śmigam:)

Słońce wychodzi:)))
 
reklama
Hej melduje się w dwupaku :-D Mojej córze się nie spieszy ... Marcówki po prostu lubią w ciąży chodzić :-P

Pozdrawiam i uciekam odpoczywać po wycieczkach w tą ładną pogodę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry