reklama

Mamy 2011

Jakby rosła za szybko i coś by było nie tak to lekarz by się tym zainteresował a nie uspokajał Cię, że wszystko ok. Często bywa tak, że jak dzidzia jest już większa to termin się zmienia. A może jajeczkowanie było inaczej niż pierwotnie myślałaś. To wszystko jest strasznie ruchome. U mnie ostatnio też wyszło, że termin trochę wcześniej wychodzi, ale lekarz mi powiedział, że to nawet chodzi o sam pomiar - wystarczy, że kursor postawi kilka mm dalej niż na obrazie i już pomiary się zmieniają i data się zmienia. Nic się nie przejmuj bo to takim zamartwianiem na zapas tylko Hanię zestresujesz :P
 
reklama
Cześć dziewczny:)
Katoryba dla nas wózek to też ciężka decyzja, niby mam upatrzony, ale...w Przylepie chcę się jeszcze rozejrzeć.
Vii dobrze, że Mała rośnie:) trochę dziwne, że gin przesunął Ci termin na podstawie wagi, ale on wie lepiej:) A widzisz mówiłam kiedyś, ze może Ci się pozmienia i będziesz bliżej początku stycznia:))) A co do kredytu w ciąży, to jak my staraliśmy się o taka mniejszą pożyczkę jak byłam już w ciąży (i na zwolnieniu) to od razu mówili, żeby beze mnie robić wniosek. Z tym, że ja mam umowę na czas określony i babka tłumaczyła nam, że dla nich to żadne zabezpieczenie, bo pracodawca może nie przedłużyć mi umowy jak będę po macieżyńskim i po wychowawczym...Nie martw się na zapas, coś wymyślą, zeby to obejść:))

A my po wizycie szczęśliwi:)) Filipek zdrowo rośnie, waży już 1600 g!!!Normalnie klocek:)) Gin powiedział, że mogę jeść ile potrzebuję i to mi się podoba:)
A właśnie Vii, Twój gin mówi, ze masz 28 tydz. i Mała dużo waży, bo ponad 1000 g, a ja jestem w 29 a Mały 1600g i nic nie mówił, że to jakoś dużo jak na ten wiek. Także nie ma co się porównywać, ale ciekawe od czego to zależy? A może przez tydz. dzieciaczki tyle rosną?
Pytałam też o ten twardniejący brzuch, mówił, że to normalne, to skurcze kogoś tam:)
O szkole rodzenia napiszę jutro, bo dzisiaj padam...ale fajnie było:)
Pozdrawiam i życzę przespanej nocy:)))
 
katoryba owulacja nie mogła mi się przesunąć, bo miałam monitoring cyklu... dokładnie wiem kiedy pękł pęcherzyk i kiedy doszło do zapłodnienia...

emri to mnie trochę zdołowałaś tym, że nawet na mniejszą sumę kazali pisać wniosek bez Ciebie... ehh to już w ogóle czarno to widzę :(

co do wagi Hani to lekarz nie mówił, że dużo waży jak na ten tydzień, tylko ja stwierdziłam, że duża już jest... a termin przesunął się na podstawie pomiarów, bo wszystkie wyszły na 28 tydzień (główka, brzuszek i nóżki)...

ehh coś czuję, że jutro się skończy moje marzenie o własnym mieszkaniu :(
 
To źle Cię zrozumiał Vii jeśli chodzi o Hanię. A na razie nie przejmuj się, poczekajcie co powie doradca i głowa do góry, jak nie z Tobą to bez Ciebie dostaniecie ten kredyt:)
 
katoryba owulacja nie mogła mi się przesunąć, bo miałam monitoring cyklu... dokładnie wiem kiedy pękł pęcherzyk i kiedy doszło do zapłodnienia...

emri to mnie trochę zdołowałaś tym, że nawet na mniejszą sumę kazali pisać wniosek bez Ciebie... ehh to już w ogóle czarno to widzę :(

co do wagi Hani to lekarz nie mówił, że dużo waży jak na ten tydzień, tylko ja stwierdziłam, że duża już jest... a termin przesunął się na podstawie pomiarów, bo wszystkie wyszły na 28 tydzień (główka, brzuszek i nóżki)...

ehh coś czuję, że jutro się skończy moje marzenie o własnym mieszkaniu :(

Wpadam na chwilę - potem reszcie poodpowiadam :-)

Vii - u mnie co wizyta termin się przesuwa na wcześniejszy :-D z Mikim było podobnie :-) z USG wynikało że dużo wcześniej urodzę :-) Termin z USG jest ważny na początku ciąży - potem może on latać tam i z powrotem :-)

Pozdrawiam
P.S. Banki się muszą zabezpieczyć :-(
 
Ze szkoły rodzenia:

Co zabrać ze sobą do porodu?
-karta ciąży, oryginalny wynik gr krwi, RUM, dowód osobisty, potwierdzenie ubezpieczania
-szlafrok, kapcie, klapki pod prysznic, koszula głęboko rozpinana z przodu, przybory toaletowe, ręcznik
-stanik laktacyjny, majtki siatkowe (koniecznie siatkowe, bo najlepsze ponoć) 3szt., wkładki laktacyjne, podkłady do przewijania(takie z ceratką pod spodem, potrzebne dla nas, żeby co chwilę nie zmieniać prześcieradła) min. 3 szt.
-płyn do higieny intymnej o neutralnym ph lub szare mydło w płynie
-woda niegazowana, najlepiej w butelce z dzióbkiem, czekolada
-fartuch ochronny i ochraniacze dla osoby towarzyszącej
-aparat fotograficzny
-pieniądze na ewentualne wynajęcie pokoju jednoosobowego (do porodu 150 zł, w wodzie 200zł)

Dla Maluszka nic nie trzeba zabierać, jedyne co to można wziąć chusteczki nawilżone, żeby ułatwić sobie sprawę przy zmianie pieluszki, ale uwaga:) to tylko rozwiązanie w szpitalu, bo pupcie po kupce trzeba myć wodą:)
Szpital zapewnia wszystko dla noworodków, łącznie z pampersami
 
Jeszcze ważne, żeby poprosić rodzinę, żeby nie odwiedzała nas w szpitalu. Odwiedziny nie są zabronione, ale jest to bardzo męczące po porodzie, bo nawet jak każdy przyjdzie na kilka minut to i tak wychodzi z tego pół dnia. A ten czas mamy wykorzystać na odpoczynek po porodzie i na naukę swojego Maleństwa. Poza tym na wspólnych salach odwiedziny mogą przeszkadzać reszcie dziewczyn i fajnie byłoby uszanować spokój innych:)

Tak myślę, że to prawda z tymi odwiedzinami:) Śmiałam się do męża, że wystarczy jak przyjdzie raz dziennie z obiadem na parę minut i wystarczy jak dla mnie:)))

Nacięcie krocza- nacinają w razie potrzeby, lepiej żeby naciąć niż ma pęknąć. Ale nie mówią "a teraz natniemy Pani krocze", bo byśmy pouciekały, tylko tną;) w skurczu ponoć nie boli i nie ma możliwości, żeby położna pomyliła się i nacięła bez skurczu

Znieczulenie zewnątrz oponowe-na izbie przyjęć można pobrać skierowanie na potrzebne badania, oni tam ustalają to spotkanie z anestezjologiem, żeby zrobić kwalifikację do zz. Ponoć możliwość jest dla wszystkich i bezpłatnie:)

I kazała ćwiczyć oddychanie przeponą, to jest jak brzuch się podnosi, a nie klatka piersiowa. Faceci tak oddychają:) Bardzo ważne jest to oddychanie, a długo trzeba się tego uczyć, żeby potrafić tak oddychać w skurczu.
 
Juhuuuuuuuu! Chyba będzie wolne miejsce dla nas w szkole rodzenia, na kurs który wczoraj się rozpoczął - Pani powiedziała, że jedna osoba nie przyszła i nie dała znać, że rezygnuje, więc idziemy jutro. Większość z tego co napisałaś babka mówiła już na tych zajęciach z oddychania, na których byłam, także dużo nie straciłam jeśli faktycznie będziemy mogli chodzić.
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam już nie tak całkiem z rana ;)

mam nadzieję, że mała jest zdrowa i to, że w 4 tyg urosła 6 to nic nie zmienia... chociaż trochę mnie to martwi, bo do tej pory pomiary z usg zgadzały się z OM...
co do kredytu to wczoraj całego neta przejrzałam i wiem tyle, że czasem bank godzi się na dostarczenie zaświadczenia, że zrezygnuję z urlopu wychowawczego i właśnie to zaświadczenie od pracodawcy... sama już nie wiem co z tego wyjdzie... ja tam uważam, że to jakaś dyskryminacja, bo dlaczego prawdopodobieństwo zwolnienia kobiety z dzieckiem ma być większe niż nagła choroba, czy zwolnienie kogoś na umowie na czas nieokreślony...tego się nie przewidzi a jak dla mnie dziecko to argument za, bo przecież będę robić wszystko żeby mieć pracę i utrzymać dziecko... ten kraj jest to kitu... nikt nie pomaga młodym...

no i nic już nie wiem... doradca powiedziała, że wnioski w takich sytuacjach przechodziły, ale to zależy od indywidualnego podejścia analityka także nie da nam 100% pewności, że decyzja będzie pozytywna... a jak zadzwoniłam do oddziału banku to bardzo niemiła pani powiedziała mi, że nie ma takiej opcji żeby te dochody były uwzględnione...już mi się normalnie wyć chce...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry