reklama

Mamy 2011

reklama
Ty Myszaaa niezła jesteś :) Bardzo dobrze, że nie pamiętasz - mam nadzieję, że ja nie będę pamiętać już dzień po :)

Jeszcze jedno pytanie do mamusiek - do domciu wychodzimy na 3 dobę po porodzie czy 3 dni się leży? Tzn. jak urodzę np. o 23:45 w poniedziałek to kiedy wychodzimy?
 
katoryba- będąc w ciąży z Bartusiem nie bałam się w ogóle, żadnych obaw, lęków. Porodu też się nie bałam jakoś panicznie.Wiedziałam, że jest to coś koniecznego , będzie bolało i tyle. Praktycznie do końca dojeżdżałam 17 km do szkoły. Wspominam ten czas z sentymentem (mimo, że lekko nie było). To był naprawdę fajny etap.

Teraz natomiast nie umiem racjonalnie wytłumaczyć moich obaw, lęków i całej masy mysli , które przychodzą mi do głowy.Porodu jako takiego się nie boję, mam natomiast masę filmów w głowie , że coś się może wydarzyć z małą, ze mną i tak dalej.
Lubię miec wszystko zaplanowane i wszystko kontrolować a wiadomo, że przy maluchu tak się nie da. Okres po narodzinach będzie gorący bo i slub i chrzciny i komunia miśka. Boję się, że nie podołam wszystkiemu tak jakbym chciała. I chyba stąd te wszystkie deprechy:)
Chciałabym by było już po wszystkim:)
 
Ty Myszaaa niezła jesteś :) Bardzo dobrze, że nie pamiętasz - mam nadzieję, że ja nie będę pamiętać już dzień po :)

Jeszcze jedno pytanie do mamusiek - do domciu wychodzimy na 3 dobę po porodzie czy 3 dni się leży? Tzn. jak urodzę np. o 23:45 w poniedziałek to kiedy wychodzimy?

nie wiem jak to jest teraz;)
wszystko zależało od tego, czy maluch miał się dobrze i czy z Tobą było wszystko ok. Urodziłam w środę o 5:25 a do domu wyszliśmy w piątek koło południa.
 
hejka moje kochane:) pisze do was z pracy ale od jutra ide na zwolnienie, juupiii! czuje sie srednio bo jak pisalam jestem przeziebiona i dzis sie umowilam do lekarza bo zaczal mi sie kaszel i boje sie zeby nie spowodowac tym skurczy macicy:(

co do mojej psychiki to ja teraz przechodze okres spokoju, nic mnie nie przeraza i depresji nie mam ale fakty, ze wczesnie widzialam wszystko w czarnych barwach, ze maz sie nie spisuje, ze sobie nie poradze, ze kasy za malo itp.

Katoryba mowilam ci jak sie spotaklysmy, ze cegielka na szpital na SR jest w dalszym ciagu 50zl:) niewygorowana cena za tyle potrzebnych info. Pa, odezwe sie jak bede w domu po poludniu
 
Witajcie:))
Katoryba potwierdzam, 50 zł-dobrowolnie jak podkreślała położna:)
Anias jeśli dobrze wyczytałam, to boisz się, ze po porodzie nie będziesz idealną mamą i żoną. I to całkiem normalne obawy:) Pamiętaj jednak, że to okres kiedy nikt nie ma prawa wymagać od nas idealności ani w tym co robimy, ani w tym jak wyglądamy, zachowujemy, myślimy etc. To czas kiedy w zasadzie mamy mały wpływ na to co dzieje się dokoła nas. A jeśli będziemy starały się za wszelką cenę ogarnąć wszystko, tak żeby było jak książka pisze to marny nasz los-najpewniej psychiatryk:)))

Ja ostatnio też wyluzowałam jak Katoryba:) jedyne czego się boję to jak pogodzić dzienne studia (zaoczne nie wchodzą w grę-kasa) z opieką nad Filipkiem. Do dyspozycji tylko ja i tatusiek:) pracujący w godzinach dziennych:) Ale jakoś to będzie, coś trzeba będzie wymyślić. Budujące jest to, że w sytuacjach kryzysowych człowiek jest bardziej kreatywny:)

Dziewczyny bądźmy optymistycznie nastawione do przyszłości:) Bo teraźniejszość ciężka czasami bywa...Dzisiaj rano np. urządziłam małą awanturę, bo znów nie wiedziałam co mam na siebie włożyć:) Na szczęście mam wyrozumiałego faceta:)
 
Myyszaa też zastanawiałam się nad takim wypełnieniem, ale ponoć nawet najlepsza jakościowo wełna często uczula...Tylko nie wiem czy chcesz dla starszego czy młodszego synka? Dla młodszego nie ryzykowałabym
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dla młodszej pociechy :-) Ale wiesz co myślę że jak Miki nie był uczulony - on na początku nawet z nami spał w łóżku pod puchową kołdrą :-D al na pierwszy miesiąc będę miała inny komplet :-)

Dziewczyny miałam już plan na cały tydzień a tu kicha :-( Mikołaj dostał kataru :-( więc siedzę w domku i wszystko odwołuje :-(

Pozdrawiam

P.S. a ja dopiero za tydzień wizyta :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry