reklama

Mamy 2011

to bylaby ekstra opcja zeby moc miec dwoch chrzestnych bo ja uwazam, ze taki przymus, ze ma byc kobieta i mezczyzna jest czasem trudna do zrealizowania i pozniej jest muz zeby wybrac kogos na sile albo innego niz by sie chcialo:)

vii powiem ci, ze notariusz to nie jest tania sprawa przy zakupie mieszkania ale najwiecej zdziera nasze kochane panstwo bo pobiera podatek od zakupu nieruchomosci na rynku wtornym, ktory placi sie tez u notariusza. musisz poszukac w internecie info na temat taksy notarialnej i zwrocic uwage jak sie oblicza podatek dla panstwa. u mnie tych oplat dodatkowych wyszlo prawie 6tys. zl! a mieszkanie za 190tys.
 
reklama
Beti1986 dzieki za info :) myślałam, że już będę tu monologi prowadzić... pusto się zrobiło :( wiem, że notariusz bierze 2% od ceny zakupu mieszkania i to jest ten podatek dla państwa... myślałam tylko, że może wiecie ile tak dla siebie bierze u nas notariusz... dobrze wiem, że tanio nie będzie...

ehh dzisiaj nudy w domu...pogoda średnio zachęca do spacerów... sklepy pozamykane i co tu robić...

miłego dnia Wam kochane życzę :)
 
Hej:)
Vii nie wiem ile dokładnie zarobi na Was notariusz, tylko napiszę, że w naszym przypadku to biuro nieruchomości "ustawiało" spotkanie u notariusza i dzięki temu odbyło się ono bardzo szybko, bo w ciągu kilku dni. Nie wiem jakie teraz są kolejki...

Co do chrzestnych, nasza kandydatka nie ma jeszcze bierzmowania, bo jest za młoda (ale najlepsza do tej roli:)) i pewnie też będzie problem u księdza. Jeśli w naszej parafii się nie zgodzą to pójdziemy do Zbawiciela, tam jest na prawdę świetny i ludzki proboszcz;)

Wczoraj dostaliśmy wielki karton ubranek dla Filipka:) Cały wieczór je przeglądaliśmy i układaliśmy rozmiarami. A dzisiaj od rana próbowałam znaleźć na nie miejsce w szafkach, okazało się, że to nie takie łatwe:) Najważniejsze, że z ubranek brakuje nam tylko kombinezonu i śpiworka do wózka;)))

Ostatnio ciężko mi nawet na kilka minut usiąść do kompa, jak siedzę na krześle przy biurku napierdziela mnie kręgosłup, jak jestem tak na pół leżąco to żebra mi się tak wbijają do góry i ledwo dycham. Coraz ciężej znaleźć pozycję...
 
witajcie :)
u nas bardzo leniwie i niestety w Zielonej :-( Mieliśmy zaplanowany wyjazd do moich rodziców nad morze ale niesttey plany szlag trafił. Nasz Rover odmówił posłuszeństwa (wypadła półoś).

Beti nie mam pojęcia czy gdzieś w Zielonej można te wózki obejrzeć . Jak tylko je gdzieś zobaczę natychmiast napiszę:)

Skończyłam pisać pismo do kochanego Zus-u;-) Jutro idę złożyć wyjaśnienie dlaczego nie było mnie w domu 5 listopada:) .

Vii trzymam kciuki za rychłą przeprowadzkę do własnego mieszkanka;)

spokojnej nocy
 
a poza tym to coraz ciężej ze wszystkim, ciężko znaleźć odpowiednią pozycję żeby kręgosłup nie bolał, żebra nie uciskały i mała za mocno nie waliła po żebrach:blink: dłuższy spacer męczy jak maraton he he a wejście na 2 piętro to jak wejście na mount everest:-D

nie mogę się doczekać narodzin Naduchny:)

wczoraj w Tesco kupiłam pieluchy flanelowe i chusteczki nawilżone, była promocja na pampers progress sensitive , dwupak kosztował niecałe 9 zł. Z ubranek brakuje w sumie jak u emri śpiworka do wózka i ciepłej czapeczki.

Zmykam do łóżka dobranoc śliczne ciężaróweczki;)
 
Ostatnia edycja:
Witam w ten szary brzydki dzień...

anias:) chyba coś gdzieś przegapiłam... Zus sprawdzał czy jesteś w domu ?? i co wstrzymał zapłatę czy jak ?? a Ty masz zwolnienie leżące ?? kurcze teraz mnie nastraszyłaś... i co im tam naskrobałaś w tym piśmie ??

ja właśnie jem śniadanko i zaraz z mężem idziemy do miasta... odebrać moje wyniki badań i do banku przenieść konta osobiste na jedno wspólne...nasz auto też zrobiło kaput... a w sobotę chciałam pojechać do żar jeszcze raz zobaczyć wózek, bo rodzice już się dopytują ile i na kiedy mają pieniążków naszykować...może naprawią ten nasz karawan dzisiaj...
 
Witajcie kochane:) Ja chyba też nie doczytałam, Anias to u Ciebie też byli? Mówiłam, że jak mnie odwiedziły szanowne Panie to miały ze sobą dłuugąą liste;) Jednak na Ciebie też trafiło... w ogóle słyszałam, że teraz wzmożone kontrole przed końcem roku, ale to tylko słyszałam;) Cierpliwości i spokoju Ci życzę, bo wiem jak Zus potrafi nerwy nadszarpnąć.

A ja zraz idę na drugą krewkę, bo na glukozie byłam, z cytrynką nie taka zła, ale teraz mi niedobrze:( A wieczorem pomykam na babskie spotkanie, co ciekawe dwie z nas już zostały niedawno mamusiami, a kolejne dwie w ciąży...posypałyśmy się:)))

Vii dawaj dawaj z tym mieszkankiem, bo niedługo to nie dam rady na parapetówkę dotrzeć!!! :)

Pozdrawiam cieplutko;)
 
reklama
e no dziewczyny Wy mnie nie straszcie tym ZUS'em.... co jak przyjdą a mnie nie będzie ?? przecież to nie jest chyba leżące zwolnienie... ehh...

w dodatku morfologia jest do bani... wszystko co się dało pogorszyć od ostatniego razu się pogorszyło... :( wszystko za duże, albo za małe... już mi się nic nie chce... jak czytam na necie to wszędzie pisze, że może to wskazywać na ostre zakażenie wirusowe... :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry