reklama

Mamy 2011

kurcze, wklejam ten suwaczek i jak jestem na swoim profilu to on jest, a jak tu cos pisze to go nie widac jak to jest??pomozcie!!co robie zle??
ja 31 tydz. ale nie mam jeszce skurczów, mala w ogole słabo mi sie rusza, wolałabym zeby mi sie tarabaniła.juz nie moge doczekac sie wizyty oby do srody.
katoryba treymaj się i nie przemęczaj, na szkole rodzenia mowiły zeby miedzy 30-35tyg. najbardziej na siebie uwazac i nie przepracowywac się.

oki cos pokombinowalam z tym suwaczkiem ale nie wiem co wyszlo

nooo jest:")
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej
myyszaaa prosba dodaj mnie do grupy:)|bo podobno to ty musisz zrobic:0
Chętnie - choć muszę się zapytać kto się zgadza :-)(dziewczyny dajcie znać ;-D)
Połączyłam twoje posty - jeśli piszesz po kolei - to edytuj wyższy post :-) Trochę porządku będzie :-)

Skurczy brak :-D

Katorybko jak coś pisz :-D Zawsze to milej jak ktoś postoi i popilnuje żebyś się nie ruszala :-)

Beti -ja też ostatnio dokupiłam sobie mandarynek :-)


Pozdrawiam
 
no i po wizycie...

Hania rośnie jak szalona... powinna być na 30 tydzień, a z pomiarów leci 33... trochę mnie to martwi, ale lekarz mówi, że tak czasem bywa... po prostu będzie duża... waży prawie 1800g to sporo... mały słonik rośnie... a nie wiem dlaczego, bo nie odżywiam się aż tak dobrze ;) co do wyników morfologii to zwiększył dawkę leków (tzn. żelaza) i kazał brać taki preparat z buraczkami i żurawina... oby żelazo przestało spadać... i za miesiąc mam mieć pobierany wymaz i sprawdzany czy nie mam paciorkowca i innych syfów... lekarz stwierdził, że nawet brzuch mam jak na 34 tydzień a nie 30... no i termin z usg już jest na 13 stycznia... jak mała będzie tak rosła i się spieszyła to urodzę mężowi w prezencie urodzinowym ;)

anias:)
a co z Tobą ?? jak po wizycie ?? odezwij sie :)
 
Katoryba jak dobrze, że jesteś w domu:))) bałam się, że Cię tam zostawią do końca...ale jesteś i bardzo się cieszę! Septyk porażka, te piguły tam też nie za miło wspominam. U nas dziewczyna z SR też w szpitalu, leżała nawet na porodówce w tych boksach, bo nie było miejsc...

Beti my mamy taka sam plan co do pokoiku dla Malucha, też trzy pokoje i jeden oddajemy w jego władanie:))) ale na początek łóżeczko w naszej sypialni będzie, a meble zostaną te same, wymienimy na dziecięce jak będzie większy:)

Myyszaaa ja też ciągle mam mandarynki w głowie;)

Apmg ja też planuję rodzić w ZG, chociaż śmieję się, że jak nie będzie wolnej sali komercyjnej do jadę do Soli;)))

Vii już nie wiem co pisać o tym banku...brak słów:/ No widzisz, az takiego opierdzielu nie zebrałaś od gina;) Dobrze, ze Małą rośnie!

Anias a jak u Ciebie?

A ja dzisiaj nie za dobrze się czuję, coś mnie brzuch tak kłuje, ale bardziej u góry, taki napięty jest, chyba jestem przemęczona:( Jutro wizyta, zobaczymy co tam słychać o Synalka mojego;)
 
Ostatnia edycja:
witam wczesnym rankiem we wtorek:) musialam juz wstac bo bolaly mnie miesnie plecow i brzucha tak po boku od lezenia:/
zle mi sie spalo bo wieczorem maz przyniosl fascynujace wiadomosci, jego brat z narzeczona wlasnie wczoraj wrocili z anglii i tez spodziewaja sie dzidziusia!!! jestem taka happy, ze bede w rodzinie miala towarzystwo no i caly czas wyobrazalam sobie jak nasze dzieci beda sie bawic razem:) no i przez to zamiast spac spokojnie to bylam podeskscytowana:)
a co do porodu to ja tez decyduje sie na ZG ze wzgledu na oddzial neonatologii. poza tym szpital jest na miejscu, 10min i jest sie pod jego drzwiami. ostatnio w radiu slyszalam, ze w warszawie maz z rodzaca zona utknal w korku i zaczela sie juz akcja porodowa, pobiegl po pomoc do jakiegos urzedu kolo, ktorego byli i tam sie znalazla babka, ktora byla kiedys polozna i ona odebrala porod!!! wyobrazcie sobie co oni musieli przezywac:) a ostatnio znajomemu meza urodzil sie synek. kolega mowil, ze o 13 jedli jeszcze obiad a o 15 maly juz byl na swiecie!
 
też witam w ten szary brzydki dzień... już chyba skończyła się ładna pogoda...od przyszłego tygodnia ma przyjść minusowa temperatura...

Beti1986
ja tą historię z porodem słyszałam w dzień dobry tvn :) była tam właśnie ta babka co odebrała poród :) dobrze, że u nas nie ma aż takich korków, chociaż czasem też długo można postać...

emri ja też czasem czuje takie napięcie brzucha pod żebrami, zwłaszcza jak stoję...ale wczoraj mówiłam o tym lekarzowi i stwierdził, że to normalne...my też chcemy jeden pokój zrobić dla małej, ale właśnie mnie zastanawia czy jest sens już teraz skoro łóżeczko i tak musi być w sypialni, a co za tym idzie i komoda i szafka z jej rzeczami...

anias:) odezwij się !
 
czesc lachony,
a ja znowu pisze z tej samej pozycji (na lewym boczku) dziubiac jednym palcem po klawiaturze. nocke mialam raczej gorsza - strasznie bolaly mnie plecy, nie wiem czy to przez zmiane lozka (jednak 3 noce poza domem) czy maly mi uwiera na jakis nerw czy jak...

Myszaaa - mysle, ze ampg moze dolaczyc do grupy :)

emri
- jak ta dziewczyna dala rade lezec w tych oblesnych boksach? jeszcze jak obok laski rodza...wspolczuje

anias - co tam z Tobą?

Wczoraj na sr byla polozna srodowiskowa i mowila o szczepieniach glownie-w sumie maslo maslane a maly tak fikal,ze myslalam,ze nie wysiedze.

Dzieki dziewczyny za wpsarcie i zainteresowanie w tych ostatnich - trudnych dla mnie dniach :*
 
Ostatnia edycja:
Hej
Witam się i ja :-) Jestsens osobny pokoik :-) Bo zabawek po chwili robi się pełno :-D Może na początek wstrzymać się z mebelkami :-D Ale zawsze to będzie miejsce na postawienie wózka :-)

Pozdrawiam
 
vii gratuluję i ciesze się ze mała tak ładnie ci rosnie:)najwazniejsze ze jest zdrowa a jak szybciej się urodzi to lepiej dla ciebie no i mąż się ucieszy:)mam rozumiec Ze z 13tego stycznia jest?
ja szczerze mówiąc juz nie moge doczekać sie mojej niuniusi!!jestem taka ciekawa jak będzie wyglądać,jutro mam wizyte to dam znać co tam u mnie:)
emri ja chyba tak samo zrobię tzn. jak tu będzie sala zajeta to na sygnale pognam do NS ,chociaż na szkole rodzenia powiedziały położne ,że od momentu skurczów tych co 5 min to jeszce 8 godz. do rodzenia, i tak samo nie panikowac jak wody odejda wiec myśle , że nie będzie tak zle, ze zdążymy jakby co;)
 
reklama
apmg widzę, że udało się wstawić suwaczek :) mąż jest z 5 stycznia, ale z tym terminem to rożnie bywa... jeszcze 17 stycznia są urodziny teścia, także może mała trafi w któreś święto ;) ja bym tak do końca nie liczyła na to, że poród będzie trwał tak książkowo... jedne rodzą 8 godzin inne 2... także ja już będąc w szpitalu nie odważyłabym się jechać do NS tylko dlatego, że sala jest zajęta... a tak być może, bo zobacz, że nawet my tutaj mamy dość zbliżone terminy, a co dopiero reszta ciężarówek z zg ;)

ja też już nie mogę się doczekać kiedy Hania będzie z nami... dzisiaj biorę się za posegregowanie ciuszków tych co mamy i chyba od jutra będę prać i prasować... bo później przeprowadzka, a kij wie czy za kilka tygodni będę miała siłę...już bym chciała żeby ta przeprowadzka była za nami... chciałabym już móc poukładać rzeczy małej i na nie patrzeć :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry