reklama

Mamy 2011

vii-trzymam kciuki by było po Twojemu:)
emri-współczuję , my to samo z Bartoszem przechodziliśmy.Cały okres ząbkowania to wysoka temperatura, brak apetytu , ogólna apatia i płacz:/ mam tylko nadzieję, że nie przyplącze się żadne choróbsko. buziaki dla Fila
 
reklama
Juhu,
Beti
- hehe no od małego Ci były świństwa w głowie ;P

vii - kiedy Wy się w końcu wygrzebiecie z tego remontu? ech... współczuję... no ale zawsze to bliżej niż dalej :)
ponawiam pytanie o sposób przetransportowania wanny na górę :)

anias - brawo dla ząbka a raczej dla jej właścicielki :) a jak Nadusia to zniosła?

marttini - najlepszego na kolejne latka razem :*

cosa - u mnie objawem było odejście wód :) wcześniej tylko trochę czasem coś zabolało w dole brzucha. No i tak ciężko było już na koniec, szybko się męczyłam, brzuch się napinał (ale to od 34 tyg w sumie). Ja 3 dni przed terminem rodziłam. Nie znasz dnia ani godziny ;)

zawalka - jak Ty jechałaś tym autobusem? siedziałaś z Johnym na brzuchu w chuście? A to tak można? ;P

emri - współczuję Filusiowi, nie mogę sobie wyobrazić jak on tak leży spokojnie...

Marzena - my też robiliśmy test przed chrzest przed chrzcinami i też była porażka :/ z jednego kościoła wyszliśmy po kilku minutach i poszliśmy do drugiego (w międzyczasie zasnął) ale się obudził szybko i w drugim. Już myślałam, że sam chrzest to będzie porażka ale jakoś tam przepękaliśmy :)

e_v - ja ja ja ja!!! Ja chcę na spacerek z Wami :(

Ostatni ciepły dzień lata a my spędziliśmy go przy stole na urodzinach dziadka Bola... Jedyne co skorzystałam z tego weekendu to dzisiejszy samotny, ponad godzinny spacer w starych rejonach koło amfiteatru. Ale mi było fajnie tak z Bolciem pochodzić, porozmyślać w ciszy :) no i to by było na tyle z przyjemności weekendowych, bo poza tym to j/w + wczoraj łażenie po sklepach za ciuszkami Bolowymi i za prezentem dla dziadka + robienie torta + gotowanie Bolowych zupek a dzisja gotowanie obiadu na następne dni... i nawet się nie wyspałam bo jak zwykle... po 23. Nawet posprzątać nie zdąrzyłam! A jutro znowu makabra :( i jeszcze rano do zusu przed pracą :( pochlastam się :(
 
katoryba no masz duzo na glowie a praca pzreciez zajmuje zdecydowana wiekszosc dnia i tygodnia niestety:(

martini moj Dawidek ma to samo ze spacerowaniem! od jakiegos czasu zauwazylam, ze na spacerze albo nie chce zasnac albo spi pol godziny i ani minuty dluzej. a w domu poloze do lozeczka i minimum poltorej h do dwoch i pol spi. ja juz dosc dlugo wychodze na spacer jak nie spi i wracam biegiem jak pora jego spania:) a przez pierwsze 3 miesiace to bylo odwrotnie, w domu nie chcil spac a na spacerze po 3-4h:)

a tak ogolnie to u nas chyba cos jest na rzeczy, mam na mysli zeby, bo drugi wieczor D. budzi sie kilka razy zanim ja pojde spac i placze! ciekawe jak nocka bo poprzednia z kilkoma pobudkami:/ przed chwila posmarowalam mu dzisla. zobaczymy...
 
Witajcie:)

Katoryba - no normalnie jechałam tym autobusem:). Musiałam wyjąć z chusty Johna, bo się w niej rzucał jak usiadłam. Miałam lekkie problemy z włożeniem go tam z powrotem już w Świebodzinie, ale udało mi się to zrobić na siedząco. Bałam się z nim wstać w trakcie jazdy, bo miałam już w trakcie ciąży wywrotkę, gdy autobus gwałtownie zahamował. A jaki obiad gotujesz na cały tydzień? Może zgarnę od Ciebie:)

Beti - to jutro o której wychodzisz na spaceros?

Vii - i jak kąpiel w nowej wannie?
 
katoryba-wyżynanie zębą było dla Nadii bardzo bolesne, miała stan podgorączkowy, nie jadła , megamarudziła i płakała. W nocy była bardzo niespokojna natomiast dzień prawie cały przespała. Widziałam Cię dziś taką zamyśloną:)
 
hej lasencje :)

vii - no to i tak gratuluje cierpliwosci do remontowania, ja takiej nie posiadam i cale szczescie remontowalismy wszystko za jednym razem. ale tej duzej wanny to zazdroszcze. my w naszej to akrobacje wyczyniamy zeby wziac wspolna kapiel ;) ale babelki tez w weekend byly...maz kupil szampana brzoskwiniowego pychota!!! aaaa no i zycze milych staran o nastepne...moze w wannie ;)

katoryba - no obroty to masz wlaczone na maxa, tylko podziwiac taka mame :) co do zamilowania do kosciola to mam nadzieje ze majka pojdzie przykladem bola ;)

mysza - u nas na naukach tez ksiadz mowil ze mozna wyjsc do zachrystii nakarmic ale po 1. to zanim ja sie z sukienki wytarabanie i rozbiore do naga prawie to troche potrwa ;) po 2. moje dziecko bylo wyraznie zniesmaczone instytucja kosciola i mysle ze jedzenie tu by niczego nie zmienilo ;)

a moje dziecie ciagle spi!!! weekend wstawala punkt 7, a jak dzis specjalnie wstalam wczesniej z M. zeby sie spokojnie wykapac i zjesc to ona ciagle kima...ciekawe jak nam to dzien rozwali i kiedy na spacer uda sie wyjsc :P
 
Hej ho,

weekend był pogodowo wspaniały, ale ja czuję się wypompowana. L. spała niespokojnie, wstawała o 6, trudno się ją usypiało, a sen trwał króciutko :( w sobotę tylko od 12 do 13:15 zaliczyła porządną drzemkę, nawet w aucie nie spała dłużej niż 20 min. :/ spacer z babcią odbył się w totalnym płaczu i krzyku (a babcia sama z nią szła :P), w niedzielę też przed 7 zaczęła rządzić, spacer z dziadkiem zaliczyła na rękach, kolejny nie doszedł do skutku, bo znów krzyczała, o dziwo wtedy pomogła butla mleka (godzinę przed wciągnęła słoik obiadku!), nie dałam za wygraną i w spacerówce (!) usnęła, ale... po 40min. trzeba było ją przenieść do auta i już sen się nie pojawił. Za to dziś w nocy to odespała.. Szkoda tylko, że po 7 musiałam ją obudzić... No i od godziny jest w żłobku :D

Madzioszka - jeśli uda mi się znieść wózek (znów stelaż nie dał się złożyć) to i pojawię się na spacerze :D
Katoryba - widziałam Cię z Bolem jak już na osiedle szliście ok. 18, ale gdy wypakowałam się z auta to już mi zniknęłaś chyba miedzy blokami :)
 
Emri jak się zalapie na gaz to czemu nie podobno jest tylko 1 butla z gazem na wszystkie rodzace a opinie sa rózne jak czytalam np. "stosowałam gaz i jak napisane do konca nie działa,ale jak juz jest krytyczny moment to wogole nie pomaga,gaz działa rozluzniajaco i chce sie spac" wiec muszę sie zastanowić.
 
dobry!
Moja noc nie była najlepsza ale tylko moja:) Betka spała do 7 czyli jak zawsze. Nauczyła się nowego dźwięku i mnie przyprawia o zawał. Brzmi to tak jakby się śmiała na brzuszku i dużo eeee w tym jest. Myślałam że to chwilowo ale od soboty robi to ciągle. Mam nadzieję, że szybko złapie inny dźwięk:D

Cosa to w ogóle jest sens brać tan gaz? Jak weźmiesz to napisz wrażenia żebyśmy miały jakąś opinię:D

Izuniek to Ty jesteś słomiana mamuśka teraz:D i jak się z tym czujesz?

Marzena Majcia odsypia weekend. Życzę aby Was pozytywnie zaskoczyła na chrzcie.
 
reklama
Hejo:)

Izuniek czyli to dzisiaj Wasz wielki dzień:) Czekam na relację, mam nadzieję, ze będziesz miała tak pozytywne wrażenia jak moje:) Ale właśnie co Lenka tam sama została????????????

Cosa no opinie są różne, ale uważam, ze to dlatego, że każda z nas ma inny próg bólu...

Vii spoko my też robimy wszystko na raty, do dziś dzień:) Ale jesteśmy z siebie dumni, bo wszystko mamy "za swoje":) Nikt nam nie pomagał, a i tak z minusowym kontem jakoś idziemy do przodu:) W sumie nam brakuje szafy w przedpokoju i nowych mebli do Fila, no i pierdół, ozdób...na to ciągle szkoda kasy:/

Zawalka ja też miałam przyjemność jechać z Filem busem:) Ale mnie wspomnienie o tym prezyprawia o dreszcze:)

A Filo wstał bez gorączki, ale ma ciągle katar i zachrypł...mam nadzieję, ze to nie angina:( O 14 mamy wizytę u lekarki.

Baj baj:))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry