Drugi dzień w żłobku też minął spokojnie, jedzonko smakuje, bo córcia podzieliła się też z ubrankiem

czyli w domku zamiast obiadku o 14 będzie mleczko... a gdy już deserek będzie też jadła w żłobku to o 17 wypadnie nam mleko (?) albo kaszka na gęsto (?)...
Byliśmy też na kontroli bioderek.
Karolq8 - wiedziałam, że tam o 13 zaczną napierać tłumy, więc z domu pojechałyśmy już o 12.30, byłyśmy 6te

ale szybciorem to idzie, ufff. Bioderka w sumie ok, ale......musimy łykać 2 krople wit. D3, bo słabe zwapnienie jest

i kontrola pod koniec października...
Cosa - opieka na porodówce jak dla mnie była bardzo fajna, z położnymi można było fajnie pogadać, co odwracało czasami uwagę od bolesności skurczów

a na roomingu trzeba się samemu o wszystko pytać, choć są i babeczki, które mówię więcej niż byśmy oczekiwały
Vii - ja obstawiam, że trafiłam na gorszy dzień pediatry, ale ciśnienie mi wtedy skoczyło i z wrażenia zapomniałam o wielu sprawach, które do niej miałam... Zobaczymy jak się dalej potoczy ta współpraca.
Pluszaczku - powodzenia w chustowaniu!

Kolejny zadowolony przedszkolak - super!
Paula - witajcie w domu i na forum hihihi

grzeczna córcia, pozwala mamie się wysypiać w nocy

Adaś oczywiście kochany, troskliwy starszy brat
