reklama

Mamy 2011

reklama
Beti zwykla mleczno ryzowa


Co ja mam zrobic jak ona na kaszce co ja mleko dodaje to az rzyga a na wode nie dopiero teraz sie skapnelam i przygladnelam temu zawsze jak dostanie z mlekiem to szaleje a tak to nie jest najgorzej
 
Ostatnia edycja:
Hej ho,
dzień się kończy, uff! Trzy pralki się rzucały, suszarka się ugina :P Myśli przedwyjazdowe biegają po głowie jak oszalałe...

Madzioszka - Betka wzwyż zwolniła, ale w wadze nieustannie +1kg :D nieźle hihi Ale Ci nowości zaserwował ten "nasz" Ahmed :P
Mam nadzieję, ze uda mi się jutro z Tobą wyspacerować ;)
Marttini - zdrówka dla Bartusia! Dzielnie zniesie ten gorszy stan ;)
Zawalka - to teraz idzcie i nie grzeszcie ;) Łączę się w bólu prasowania hihi
Marzena - cmoknij Majcie w czółko i żeby jej nosek szybko uwolnił się od nieproszonych gości ;) i Tobie szybszego powrotu do sił!
 
Izuniek no to ja będę czekać:D

Karolq nie do końca rozumiem co napisałaś. ale chodzi o to że po samym mleku wymiotuje? a jak dodasz kaszę to tego nie robi? tak? a jakie jej dajesz mleko? Może spróbuj jej dać to z kleikiem? chociaż ona jest na mleku 1 to dosypuj jej kleiku ryżowego albo kukurydzianego do tego mleka. Może być tak że samo mleko już jej nie służy i trzeba zagęścić, w sklepach są specjalne zagęszczacze ale drogie. Spróbuj najpierw z kleikiem. Albo marka mleka jej nie odpowiada...
 
Juhu,
e_v - szyby zbite 2 były ale nie tak, że dziura była tylko pajączek się zrobił.

anias - a co to ten Cebionmulti? na co to?

Beti - Dawido nie chciał wcześnie nowego jedzonka ale inne dziecko może być już gotowe, każde jest inne o tym już nie raz mówiłyśmy. Fakt nie ma co przyspieszać ale jak dziecko chce już czegoś innego i potrzebuje tego to dlaczego nie wprowadzać przed 6 miesiącem? 4 miesiące to wg mnie za wcześnie ale 6 miesięcy to chyba trochę za długo.

zawalka - całe szczęście, że się nie skusiłam na tego pyrka spiralnego :/

Madzioszka - no pamiętaj! koniecznie na podłogę! nie zapomnij tylko ;P
Karolq chodziło o kaszkę do której się dodaje tylko wodę, że jest dla Zuzy ok, bo są też takie, które trzeba przygotować na mleku mm i te nie służą małej :) ja to tak zrozumiałam przynajmniej...

marttini - współczuję Bartusiowi :( biedny...

ale mieliśmy dzisiaj popołudniową wyprawę - do Lidla koło trasy północnej... z wózkiem z buta... padam na twarz a jeszcze muszę naleśniki smażyć na jutro (z pieczarkami i z serem) ech ale mi się nie chce... od jutra masakra w pracy - brak jednej z koleżanek (wiadomo, że ktoś musi jej robotę robić...) :/ i to przez cały tydzień! nie wiem jak ja to przeżyję :(
 
madzioszka - ależ Betka rośnie!!!! w szoku jestem!!!toż to duża panna jak nic:)
marzenka - zdrówka wam dziewczynki!!Majci na pewno nie zaszkodzi dużo wody morskiej, odciąganie i również nasivin czy jak mu tam dla takich niemowlaczków..choć na noc - pomaga - sprawdzone:)
Izuś - ja nienawidze się pakować...a jeszcze bardziej się rozpakowywać;)często, gęsto - torba potem lezy i dwa tygodnie - aż "się sama" nie rozpakuje!no i też zdrówka
Beti,Karolqa - a pewnie, że jedno dziecko takie drugie takie...punkt nr jeden to obserwować!a ja zrozumiałam, że Zuzi szkodzą te kaszki mleczne, co tylko wody dodać - a te osobne, co trzeba mleko przygotować już nie;)
katorybka - znam ten ból "nic nie chcenia" - w takich wypadkach szłam spać:) a na drugi dzień była zupa na obiad - bo się sama gotowała hehe . Sił w pracy życzę! co do jedzonka to tak jak piszesz...każde dziecko inne i cóż zrobić - moje młodsze na bank najeść się nie naje nowościami, ale choćby ten smak niech poczuje...bo potem będzie grymasić, że to nie to, niedobre itd - przyjdzie pora, że będzie jadła - ale cóż zrobić. tylko nie opłaca mi się kupować słoiczków, bo co będę otwierać jak i tak nie zużyję nawet na dwa trzy razy;/

Bartuś cały dzień przysypiał, odpoczywał - ale pod wieczór jakby mu sił kto dodał:)hehe i poszalał jak zwykle. Poszedł spać nawet szybko bo po 19stej i zobaczymy jaka noc będzie. Podawałam mu cały zień syrop z cebuli z miodem i lipomal - zobaczamy...jak nie pomoże to do lekarza, ale jak dla mnie to zwykłe przeziębienie (bo kaszle i pojawił się katar) i nie będę latać z pieprzem..więcej chorób może złapać w poczekalni...
 
zdrówka dla Bartusia!
i dla Majeczki!
my też cos mieliz noskiem, ale jak na dworze jakis gilek sie pojawił w domu znikał, mały spi spokojnie-wiec kataru brak
Ja córkę zaczełam dokarmiać naszymi rzeczami jak miała 5 miesiecy-miałam plan po 6 -ale sama zadecydowała że chce naszego, i wtedy jednego cyca zamieniłam na posiłek, teraz też nie mam zamiaru sie spieszyc- natura sama pokaze czas-wierze w intuicje

katoryba -oby sie chciało jak sie nie cche ;)

a ja sie umeczyłam ale córa ma sliczny pokój z ukochana myszką miki i minnie :)
 
katoryba-Cebionmulti to witaminy by zapobiec infekcjom. W sumie dajemy od wyjazdu nad morze i odpukać prócz tego poniedziałkowego zachwiania nie mamy kataru itd. A to poniedziałkowe u Nadii to zębowe było.

zaliczyłam dziś wyprawę poszukiwawczą do miasta , lekcje z miśkiem ,pranie , prasowanie itd i padam. Marze o podusi....

dobranoc
 
reklama
witam się z ranka :))
u nas nocka zakończyła się o 5:10 i teraz mała szaleje, ja wypiłam Inkę i udaję, że mi się po niej nie chce spać ;p

Anias a ten cebionmulti to pediatra Wam zapisała czy można samemu kupić?
Vii tą witaminę C co podajesz Hanii to Cebion jest?
Szczęśliwa Ty sama malowałaś te myszki czy cosik naklejałaś? ;)
Izuniek kiedy wyjeżdżacie?

zdrówka dla wszystkich i miłego dzionka!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry